Brom [RECENZJA KOMIKSU]

Krzysztof Kapinos Recenzje komiksów Publikacja: 4.04.2019, 10:48 Aktualizacja: 4.04.2019, 16:32
Strzygi, wilkołaki, nastolatki, Kaszuby – to połączenie oferuje nam swoim debiutanckim albumem „Brom” Unka Odya oraz Wydawnictwo 23. Mimo kilku potknięć, doświadczona ilustratorka i debiutujące wydawnictwo wychodzą obronną ręką z wiraży młodzieżowego fantasy, serwując obiecujący początek serii.
brom unka odya wydawnictwo 23
26 Udostępnień

Połowy nie zawsze są równe

Brom zalicza ekspozycję bohaterów w iście ekspresowym tempie I rozdziału. Poznajemy nieco nadąsanego nastolatka, który zostaje wysłany do swojej ukrywanej przez matkę rodziny w kartuzach. Tam od razu mimowolnie zostaje wplatany w sprawę ginących w dziwnych okolicznościach zwierząt. I tu napotykamy największą wadę całej opowieści. Narracja i budowa postaci są w Bromie bardzo pretekstowe. Trudno nawet określić postacie jako kliszowe, bo mimo całkiem solidnej rozpiętości albumu (192 strony), niewiele można powiedzieć o cechach postaci.

Brom i jego otoczenie mierzą się ze światem nadprzyrodzonym, ale rzadko odnosi się wrażenie, że ten świat ich w jakikolwiek sposób zastanawia. Po wprowadzeniu w kolejnych rozdziałach podręcznikowo idziemy punkt po punkcie do encyklopedycznego objaśnienia istoty, z którą przyjdzie nam się zmierzyć. Dopiero w połowie komiksu następuje pełne zawiązanie akcji i to właśnie druga część tomu daje nadzieje na rozwinięcie serii w ciekawym kierunku.

brom unka odya wydawnictwo 23

Brom – Odya zna się na swoim fachu

Mimo pewnych uproszczeń w kwestii budowania postaci, Odya potrafi wygrywać pojedynczymi scenami, szczególnie w momentach, w których do opowieści wprowadza humor. Dialogi są wprawdzie nierówne i raczej trudno nazwać Broma przegadanym, to jednak pełnią swoją narracyjną funkcję w powolnym budowaniu short stories i tutaj widać przewagę dobrego słuchu i umiejętności odwzorowania luźnej rozmowy między młodzieżą nad umiejętnością budowania głębi postaci. Finał tomu daje jednak nadzieję, że i drugi punkt wejdzie na poziom pomysłów graficznych.

I tutaj zostajemy przy najważniejszym elemencie komiksu. Doświadczona autorka (mimo iż jest to jej pierwsza powieść graficzna) ilustracyjnie radzi sobie bardzo dobrze. Nie tworzy rysunków przełomowych, ale spójnie i świadomie buduje świat poprzez ilustracje. Nutkę fantazji autorki możemy zobaczyć w momentach onirycznych. Im dalej historia się rozwija, tym pełniejszy staje się pomysł na kreację świata.

brom unka odya wydawnictwo 23

Poprawny debiut Unki Odya i Wydawnictwa 23

Pomimo mankamentów scenariuszowych, w tomie Brom Wydawnictwo 23 oraz Unka Odya oferują nam historię bardzo obiecującą, która w żaden sposób nie odstaje od średniej światowego komiksu. Dobrze widzieć na swoim komiksowym podwórku historię z potencjałem, która po przeczytaniu pierwszego tomu daje nadzieję na dobrze poprowadzony cykl. Serię, której przydałoby się odrobinę więcej swobodnej fantazji i na pewno zdecydowanie więcej Kaszub z całym ich kolorytem kulturowo-językowym, ale i tak nawet ktoś niebędący fanem teen fantasy znajdzie w Bromie wiele wartego uwagi.

Zobacz także:

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o