Sonic Mania Plus [RECENZJA]

Michał Małysa Recenzje gier Publikacja: 12.10.2018, 16:32 Aktualizacja: 22.02.2019, 15:50
Dla wielu osób jeż Sonic stał się jednym z kultowych bohaterów dzieciństwa. Jego przygody można było śledzić w serialach animowanych oraz samodzielnie brać w nich udział - jako gracz. Niedawno Sonic znów powrócił w wielkim stylu - tym razem w grze Sonic Mania Plus na konsole.
Sonic Mania Plus
7 Udostępnień

W SMP gracze mogą ponownie zanurzyć się w dobrze im znanym pixelowym klimacie oraz zagrać nowymi postaciami – Rayem the Flying Squirrel z SegaSonic the Hedgehog i Mighty the Armadillo z Knuckles Chaotix. Dzieje się!

Niebieski jeż powraca na konsole!

Słynny Sonic w pixelowej postaci i oldschoolowy charakter gry. Tak w skrócie można opisać Sonic Manię Plus. To tytuł dla fanów klasycznych platformówek 2D, ale dla nowych graczy – niekoniecznie. Dla kogoś, kto spędzał swoje dzieciństwo w latach 90’ przed konsolą będzie to naprawdę miły powrót do wspomnień, bo tytuł standardowo serwuje “starą stylistkę” i jednoczesne upłynnienie mechanizmów, które kiedyś graczy doprowadzały do szału.

Niemniej jednak płynność rozgrywki nie świadczy o tym, że teraz zrobiła się ona prosta – zgodnie ze starą konwencją trzeba mieć sporo zręczności w palcach, żeby bez problemu pokonywać kolejne etapy. Bez zręczności też się da, ale wtedy na gracza czekają żmudne powtórki i uczenie się każdego etapu na pamięć – co prędzej do gry zniechęci niż zachęci.

A w Sonic Manii Plus mamy do przejścia łącznie 12 etapów: 8 z klasycznej serii i cztery nowe, które kończą się walką z bossami. SMP jest o tyle ciekawa, że gracze mogę w niej zagrać nowymi postaciami: Rayem the Flying Squirrel z SegaSonic the Hedgehog i Mighty the Armadillo z Knuckles Chaotix. Te sympatyczne zwierzątka nie tylko pomagają Sonicowi, ale też mają nawet własne, oddzielne historie do ogrania w osobnych trybach gry.

Sonic Mania Plus

Sonic Mania Plus. Nowości

Szata graficzna i ścieżka dźwiękowa to wciąż ten sam styl, który był prezentowany w czasach największej popularności niebieskiego jeża. Możliwe, że młodym graczom nie spodoba się grafika retro (w wysokiej rozdzielczości), ale starsi gracze z pewnością docenią ten klimat. Z nowości mamy standardowo nowych wrogów do pokonania, tryb dla czterech graczy oraz tryb Encore.

To nowy tryb dla pojedynczego gracza, który pozwala w dowolnym momencie zmienić postać, którą aktualnie gramy. Do wyboru jest pięć postaci. Schemat gry niezmienne pozostaje archaiczny – dla niektórych to idealne i sprawdzone rozwiązanie. Ciekawą opcją jest zbieranie kamieni chaosu (trzeba ich zebrać siedem) – po to, żeby odblokować prawdziwe zakończenie gry. A to motywacja, żeby pokonywać trudne poziomy – choć czasem jest trochę łatwiej, np. podczas gry Rayem. Sterowanie wiewiórką jest proste i pozwala na ominięcie części niektórych poziomów.

Sonic Mania Plus to na pewno miły powrót do wspomnień z dzieciństwa (i tytuł kierowany głównie do fanów), ale ciężko przewidzieć, czy kolejne odsłony przygód jeża w starej konwencji będą cieszyły się zainteresowaniem nowych graczy. Powrót w ostatnich latach do retro klimatów pozwala przypuszczać, że nie tylko Sonic, ale inne “wytwory” lat 90’ ponownie będą na topie. Ale jak będzie- to, jak zawsze, pokaże czas.

Sonic Mania Plus została wydana na PlayStation 4, X-box One, Nintendo Switch i 3DS. My zagraliśmy w tytuł na PS 4.

Sonic Mania Plus

Plusy

  • nowe postacie,
  • tryb Encore,
  • tryb dla czterech graczy,
  • Sonicowy-pixelowy klimat,
  • nowi wrogowie,
  • można wyłączyć timelimit.

Minusy

  • sterowanie Rayem jest na tyle proste, że pozwala ominąć sporą część poziomów,
  • tytuł kierowany głównie do fanów – trudno powiedzieć, czy spodoba się nowym graczom,
  • poziom trudności może odstraszyć nowych – młodych graczy.
Egzemplarz do recenzji dostarczył wydawca gry w Polsce - firma Cenega.

Ocena redakcji 8 / 10

Zobacz także:

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o