Twoje Komiksy: Garfield, Tom i Jerry, Smerfy, Popeye, Lucky Luke

Radosław Dąbrowski Recenzje gier Publikacja: 11.11.2019, 14:00 Aktualizacja: 11.11.2019, 16:11
Stworzyć własny komiks z Garfieldem, Tomem i Jerrym, Smerfami, Popeyem albo Luckym Lucke’iem? Nic prostszego! Taką możliwość mieliśmy na początku wieku. W 2000 roku firma Emme wypuściła bowiem na rynek gier znakomitą serię Twoje Komiksy. Pamiętacie te kultowe gry?
seria gier twoje komiksy
13 Udostępnień

Jak zrobić komiks?

Pamiętam, że blisko dwadzieścia lat temu w gry z serii Twoje Komiksy grałem naprawdę często. Przypominam sobie również, że podobnym entuzjazmem zaraziłem swoich najbliższych kolegów. Tym większe było moje zdziwienie, gdy po upływie blisko dwóch dekad, wertując strony Internetu, trafiłem na tak niewiele materiału poświęconego tej znakomitej serii gier. Wydawało mi się, że ten doskonały produkt to prawdziwy klasyk, ale w gruncie rzeczy chyba nie do końca tak jest…

Oczywiście po zderzeniu się z brutalną rzeczywistością nawet nie zwątpiłem w sens napisania tego tekstu. W końcu Zagrano.pl dotyczy przede wszystkim gier oraz komiksów. A teraz możemy połączyć oba te światy. Na serię Twoje Komiksy składa się pięć części – każda z nich została poświęcona innym bohaterom. Pamiętam, że kupowałem je w następującej kolejności: Garfield, Tom i Jerry, Popeye i na końcu Smerfy. Do Lucky Luke’a niestety nigdy nie dotarłem.

Dla wszystkich części wspólnym mianownikiem jest możliwość stworzenia własnego komiksu. Do dyspozycji mamy szereg bohaterów, przedmiotów, elementów domowych (ściany, podłogi, schody, dachy, okna) oraz plenerowych (słońce, księżyc, chmury, opady deszczu, wiatr, drzewa, trawę). W przypadku każdej z postaci nie brakuje zróżnicowanych wyrazów twarzy (od uśmiechu przez złość po smutek), rozmaitych postaw statycznych lub ruchomych czy po prostu wielu gestów. W efekcie zwiększa to użytkownikowi możliwości na wymyślenie szeregu rozmaitych historii, właściwie nie dając mu poczucia ograniczenia.

Co jeszcze oferowała nam seria gier Twoje Komiksy?

Naturalnie nie brakuje najważniejszych dla komiksowych historyjek elementów, czyli dymków, w polach których możemy wpisywać kwestie naszych postaci. Do wyboru są trzy rozmiary czcionek – wszystko w zależności od tego, jak wiele dana postać ma powiedzieć lub pomyśleć.

Porównując ze sobą cztery części (szkoda, że nie można do tego grona włączyć Lucky Luke’a…), muszę przyznać, że nie jestem w stanie wskazać tej najlepszej. Największe pole do popisu pod kątem scenariusza prawdopodobnie dają Smerfy. Po pierwsze, występuje najwięcej bohaterów, po drugie, możliwe jest stworzenie równie rozbudowanego świata wewnętrznego, jak i plenerowego. W przypadku Garfielda siłą rzeczy dominują jednak historie skupione w obrębie domu, podobnie jak u Toma i Jerry’ego.

Popeye’owi natomiast zdecydowanie bliżej do Smerfnej części, choć w tym przypadku poważnym mankamentem jest ograniczona ilość postaci. Z upływem czasu tworzenie komiksów w oparciu raptem o trzech bohaterów (tytułowego, Oliwkę oraz antagonistę Bluta) przestało być wystarczająco satysfakcjonujące. Dlatego na tym polu wyraźnie zyskiwała cała gromadka Smerfów i ich rywale – Gargamel oraz Klakier. A nawet u Garfielda zadbano o dodatkowe postaci i poza tytułowym kotem, psem Odiem oraz ich właścicielem Jonem, można jeszcze skorzystać z pająków, myszy, misia Pooky’ego, Liz Wilson czy choćby słynnej mówiącej wagi łazienkowej.

Wszystko ma swoje wady

Jedynym takim naprawdę sporym problemem dotyczącym całej serii jest fakt, że w obrębie pojedynczego komiksu istnieje możliwość stworzenia zaledwie jednej strony. Nie możemy dodawać kolejnych i jeżeli chcemy stworzyć nawet kilkustronicową historię, to dla każdej strony należy zakładać osobny plik. Oczywiście później można wszystkie wydrukować i już w formie fizycznej złożyć w jeden zeszyt, niemniej szkoda, że twórcy nie pomyśleli, aby już na etapie produkowania zapobiec tym niedogodnościom.

Właśnie, skoro jesteśmy przy drukowaniu… To jest ten finalny moment, ta wisienka na szczycie smakowitego tortu. Gdy skończymy stronę komiksu, wystarczy kliknąć „drukuj” i po chwili w naszych rękach znajdzie się własna obrazkowa historyjka z wybranymi bohaterami. Aż szkoda, że brakuje opcji łączenia poszczególnych części oraz że twórcy nie postanowili dalej rozwijać tej serii.

Seria gier Twoje Komiksy – podsumowanie

Seria Twoje Komiksy to jedna z tych rzeczy, do której wspaniale byłoby powrócić. Polecam ją wszystkim tym, którzy mają ochotę wymyślić własne dowcipy Garfielda, przeprowadzić szaloną gonitwę Toma za Jerrym, zadbać o należną dawką szpinaku dla Popeye’a lub pomóc Smerfom w starciu z Gargamelem. Oczywiście to tylko przykładowe wątki. W grach z cyklu Twoje Komiksy możliwości jest co nie miara i niech nic nie staje na przeszkodzie naszej wyobraźni.

Zobacz także:

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o