Niechlujne sterowanie oraz irytujące walki z niektórymi bossami wcale nie sprawiają, że gra Luigi's Mansion 3 nadaje się do kosza. Wręcz przeciwnie, to udana kontynuacja bardzo fajnej serii - pisze w recenzji Luigi's Mansion 3 Tomek Pstrągowski. Co dokładniej przekonało go do produkcji na Nintendo Switch?

Luigi – lekcja historii

Pierwsza odsłona Luigi’s Mansion została opublikowana w 2001 roku i była jednym z tytułów startowych GameCube’a. Wybór akurat tego tytułu, by promować nowy sprzęt Nintendo, budził kontrowersje. Gra nie była klasyczną platformówką, z których znana jest marka o Mario i Luigim, ale czymś zupełnie nowym – pierwszą odsłoną nowego cyklu, stawiającego na gameplay oparty na… łapaniu duchów odkurzaczem.

Do tego głównym bohaterem został Luigi, postać wykorzystywana do tej pory głównie, by wprowadzić komizm do heroicznych przygód Mario. Fajtłapowaty brat słynnego hydraulika zaliczył wcześniej tylko jeden solowy występ. W 1992 roku w zupełnie dziś zapomnianej grze edukacyjnej Mario is Missing.

luigi's mansion 3 recenzja

Choć ostatecznie Luigi’s Mansion okazał się dużym sukcesem i jedną z najpopularniejszych gier na GameCube, Nintendo wydawało się rozczarowane produkcją. W samej Japonii tytuł sprzedawał się co najwyżej przeciętnie (za to doskonale w USA), a recenzenci – choć chwalili świeży gameplay – krytykowali też zbyt krótki czas rozgrywki. To najprawdopodobniej dlatego na drugą odsłonę serii trzeba było czekać aż 12 lat.

Ale kiedy w końcu w 2013 roku Luigi’s Mansion: Dark Moon ukazał się na konsolę 3DS stało się jasne, że gracze cenią przygody łapiącego duchy safanduły. Tym razem gra była recenzowania pozytywnie, a sprzedawała się dobrze także w Japonii. Na trzecią część Luigi’s Mansion nie trzeba już było czekać tak długo.

Czy recenzja Luigi’s Mansion 3 opisuje grę wartą zainteresowania? Mówiąc krótko: tak. To solidny średniak. Nie uwodzi już świeżym gameplayem (wszak to trzecia odsłona cyklu), ale wciąż potrafi zaskoczyć interesującymi pomysłami, uzależniającą eksploracją, poczuciem humoru i walkami z bossami. Nie jest to jednak gra idealna, a sztucznie wydłużona kampania i niechlujne sterowanie mogą zirytować nawet najbardziej cierpliwych.

Nowości w Luigi’s Mansion 3

Ale zacznijmy od początku. Mario, Luigi, księżniczka Peach i trzy Toady przyjmują tajemnicze zaproszenie do luksusowego hotelu. Wakacje marzeń kończą się, gdy wychodzi na jaw, że właścicielka hotelu jest wielką fanką King Boo, uwolniła go z pułapki profesora E. Gadda i teraz zamierza dać mu w prezencie całą gromadkę naszych przyjaciół. Podczas obławy tylko Luigiemu udaje się pozostać na wolności i z pomocą psiego ducha Polterpupa rusza na pomoc przyjaciołom. 

Jeżeli w powyższym streszczeniu zawiązania akcji szukacie słowa posiadłość, albo domostwo, to możecie przestać. Tak, tytuł Luigi’s Mansion kłamie. W grze nie ma żadnego domostwa – jest za to luksusowy, siedemnastopiętrowy hotel z własnym kasynem, dyskoteką, basenem etc. Posiadłość pojawia się dopiero podczas napisów końcowych, bo najprawdopodobniej dopiero po skończeniu prac nad grą ktoś w Nintendo doszedł do wniosku, że tytuł nie oddaje tego, co naprawdę dzieje się w grze.

luigi's mansion 3 recenzja

Recenzowane Luigi’s Mansion 3 to jeden z tych ostrożnych sequeli, które z jednej strony dają więcej tego samego, a z drugiej proponują nieśmiało kilka nowych mechanik. Nie rewolucyjnych, ale wystarczająco interesujących, by gracz miał wrażenie, że obcuje z czymś świeżym. Podstawowy gameplay wciąż więc opiera się przede wszystkim na oślepianiu duchów latarką i zasysaniu ich do odkurzacza. Luigi jest też wyposażony w latarkę świecącą mrocznym światłem (tak!), pozwalającym odkrywać sekrety i uwalniać przyjaciół z obrazów.

Nowych funkcji Poltergusta jest kilka. Po pierwsze, odkurzacz może teraz strzelać przepychaczkami do toalet, które przyklejają się do powierzchni, pozwalając ją podważyć. Po drugie, doszła funkcja krótkiego uderzenia powietrzem w ziemię, która z jednej strony pozwala Luigi’emu podskakiwać i unikać ciosów, z drugiej zaś odpycha znajdujących się w pobliżu przeciwników. Po trzecie, schwytanymi w moc odkurzacza duchami można teraz uderzać w podłogę lub inne duchy. 

Ale najważniejszą i najciekawszą nowością jest Gooigi, czyli drugi Luigi, wyłażący z odkurzacza. Zbudowany z zielonego gluta Gooigi, choć ma zaledwie 20 punktów zdrowia, posiada wszystkie umiejętności podstawowego Luigiego i kilka dodatkowych. Może przenikać przez kraty i wciskać się do rur. Ma też jedną słabość: jakikolwiek kontakt z wodą kończy się jego rozpuszczeniem. Wprowadzenie Gooigiego pozwoliło twórcom Luigi’s Mansion 3 na całkiem nowe podejście do zagadek. Luigi już nie musi wszystkiego robić sam. Tę możliwość szczególnie mocno wykorzystano w poziomie piwnicznym, w którym gracz zwiedza kanały znajdujące się pod hotelem. Podczas gdy Luigi płynie na dmuchanej kaczce, Gooigi otwiera dla niego śluzy.

Prawdziwy pogromca duchów

Wszystkie te dodatki służą przede wszystkim wzbogaceniu starć z zaskakująco zróżnicowaną armią duchów. Są takie, które ukrywają się przed Luigim i trzeba na nie świecić mrocznym światłem. Są duchy zasłaniające się tarczami – do nich należy strzelić przepychaczem, a następnie wyrwać tarczę. Są duchy zbyt duże, by poradził sobie z nimi sam Luigi – wtedy do akcji wkracza Gooigi. I są tak małe, że odkurzacz od razu je wciąga.

Ale nie dajcie się zwieść. To nie walka stanowi najmocniejszą stronę recenzowanego Luigi’s Mansion 3. Starcia z duchami są ciekawe i ekscytujące, ale w sumie dość proste i bardzo przewidywalne. Po 2-3 godzinach (z około piętnastu potrzebnych do ukończenia gry) miałem wrażenie, że poznałem już wszystkie strategie przeciwnika i doskonale wiem, jak zareagować. Co więcej, wraz z postępami w fabule, rośnie poziom trudności, ale odbywa się to w najprostszy z możliwych sposobów – Luigiego atakuje po prostu coraz więcej wrogów.

luigi's mansion 3 recenzja

Starcia mają swoją męczącą stronę. Otóż trzecia część wciąż boryka się z problemem niechlujnego sterowania. Trudne jest zwłaszcza celowanie w trzech wymiarach – w ustawieniu kamery proponowanym przez grę prawy joy Switcha nie zawsze wskazuje tam, gdzie byśmy się spodziewali, przez co często odnosiłem wrażenie, że walczę nie z przeciwnikami, a z grą. Zwłaszcza, gdy na planszy działo się dużo i chaotycznie. Wybitnie uciążliwe jest strzelanie przepychaczką do rur – bossowie, którym trzeba wyrwać tarczę, by móc zadać im obrażenia, należą do tych najbardziej irytujących.

Jak przystało na grę Nintendo, recenzowane Luigi’s Mansion 3 jest dumne z walk z bossami. Jest ich tu kilkanaście i każda ma swoją własną dramaturgię i zagadkę. Większość z nich sprawia mnóstwo frajdy. Nie tylko dlatego, że miło się w nie gra, ale także dlatego, że są bardzo zabawne i pomysłowe. Większość jest prostych, ale są i walki trudniejsze, do których podchodziłem kilka razy. Te wymagające precyzyjnego celowania irytują najbardziej. A na szczególne potępienie zasługuje starcie z ukrywającym się w piwnicy hydraulikiem, podczas którego gracz musi manewrować dryfującym na dmuchanej kaczce bohaterem, pamiętając, że kierunki sterowania są odwrócone (bo Luigi siedzi tyłem). Walka z tym bossem nie ma nic wspólnego z dobrą zabawą, wiele zaś z upierdliwością. 

Eksploracja, głupcze – recenzja Luigi’s Mansion 3

Tym, co sprawia największą satysfakcję w Luigi’s Mansion 3 jest eksploracja. Chodzenie po hotelu to najzabawniejsza i najciekawsza część gry. Przede wszystkim dlatego, że cały hotel jest doskonale zaprojektowaną lokacją, skrywającą mnóstwo sekretów. Samo ich odkrywanie sprawia frajdę i nieważne, że zazwyczaj wystarczy po prostu sprawdzić wszystkie opcje odkurzacza, by rozwiązać zagadkę. Oczarowuje także pomysłowość grafików i projektantów. Każde z 17 pięter hotelu zanurzone jest w innym temacie i bardzo konsekwentnie w nim utrzymane. Z początku może się wydawać, że pomysły są bardzo typowe – lobby, pokoje gościnne, garaż podziemny etc. Ale im wyżej wjeżdżamy windą, tym oryginalniejsze piętra. Mnie urzekły te z siłownią i basenem, piramidą, okrętem pirackim i muzeum historii nienaturalnej. A to tylko 4 pomysły!

Recenzowane Luigi’s Mansion 3 świetnie radzi sobie również z wynagradzaniem dociekliwości gracza. W każdym zakamarku hotelu poukrywane są pieniądze. Waluta wyskakuje z każdej rury, każdego zlewu, każdej poduszki. A że nie za bardzo jest ją na co wydać (gra jest za prosta, by kupować dodatkowe życia), ilość zebranej gotówki służy za swego rodzaju licznik punktów. Mnie udało się zebrać ponad 50 tysięcy. Oprócz gotówki są do zebrania także klejnoty i do schwytania ukryte Boo, które nawiedzają opróżnione piętra.

luigi's mansion 3 recenzja

Łażenie po hotelu wiąże się z otwieraniem zamkniętych drzwi i znajdywaniem zgubionych kluczy. To z kolei prowadzi do rozwiązywania zagadek. Większość z nich jest dość prosta i da się je rozwiązać siłowo, wypróbowując po kolei wszystkie funkcje odkurzacza. Zdarzają się zagadki irytujące, zmuszające Luigiego do dalekiej wyprawy. Ale są i takie, których rozwiązywanie to sama przyjemność. Mnie uwiodła wielopoziomowa zagadka na piętrze z planem filmowym, w której Luigi i Guigi musieli ze sobą współpracować za kamerą i przed kamerą, by następnie przemieszczać się pomiędzy planami, przenosząc różne filmowe rekwizyty.

Niestety, podobnie jak walka, również eksploracja ma swoją słabą stronę. Jest nią backtracking. W grze jesteśmy do niego zmuszeni trzy razy. Dwa razy ścigamy kota, który ukradł Luigiemu przycisk do windy. Za trzecim razem musimy uratować zagubionego Toada, tylko po to, by zdobyć wtyczkę do odkurzacza, którą wykorzystujemy jeden, jedyny raz w trakcie kampanii. Rozumiem, że twórcy serii krytykowanej niegdyś za krótką rozgrywkę chcą uniknąć podobnych zarzutów, ale te epizody nie tyle przedłużają dobrą zabawę, co na siłę ją przeciągają. 

Recenzja Luigi’s Mansion 3 – podsumowanie

Gra wygląda i brzmi świetnie, niczym interaktywny film Pixara. Poruszający się niepewnie Luigi ma w sobie mnóstwo uroku, a slapstickowe żarty z jego niezgrabności nie przestają śmieszyć. 

Niezmiennie przemawia do mnie nienachalne przesłanie serii. Luigi być może nie jest typowym macho, wciąż trzęsie się ze strachu i nie rusza na ratunek księżniczce z uśmiechem na ustach i bojowym okrzykiem, ale kiedy trzeba robi to, co do niego należy. Jego odwaga nie bierze się z przechwałek i stereotypów, ale z faktu, że potrafi stawić czoła własnym słabościom.

luigi's mansion 3 recenzja

Tych, którzy lubią grać w towarzystwie ucieszy, że dzięki Gooigiemu całą kampanię Luigi’s Mansion 3 można przejść we dwójkę. Jest też prosty tryb multiplayer pozwalający na łapanie duchów na losowo wygenerowanych piętrach, ale pozbawiona eksploracji rozgrywka szybko mnie znudziła. Zwłaszcza, że inni gracz potrafią wprowadzić dużo chaosu, a nie jest to zjawisko mile widziane w grze o przeszukiwaniu nawiedzonego hotelu i łapaniu duchów.

Recenzowane Luigi’s Mansion 3 to bardzo udana kontynuacja ciekawej serii. Nie dokonuje rewolucji, ale delikatnie popycha markę naprzód. Nowe mechaniki są interesujące, a hotel zachwycający. Jeżeli obcowaliście wcześniej z serią, trzecia część zapewni wam dokładnie to samo, tylko więcej i lepiej. Jeżeli zaś nie próbowaliście żadnej z wcześniejszych odsłon, Luigi’s Mansion 3 świetnie spisuje się jako samodzielna opowieść i jest doskonałym momentem, by do serii wskoczyć. Ja bawiłem się wyśmienicie.

Zdjecie recenzji

Bardzo dobra

Udana kontynuacja bardzo ciekawej serii.

Oceń grę

  • wspaniały hotel

  • poczucie humoru

  • grafika i udźwiękowienie

  • nowe mechaniki

  • pomysłowe zagadki

  • większość bossów

  • przeuroczy Polterpup


  • niechlujne sterowanie

  • backtracking

  • niektóre walki z bossami

Tony Hawk’s Pro Skater 1 + 2. Remaster idealny

Nowy gameplay Layers of Fear 2 pozwala mieć nadzieję, że druga odsłona przeboju Bloober Team także przypadnie do gustu graczom.

Loki w Fortnite

Nowy gameplay Layers of Fear 2 pozwala mieć nadzieję, że druga odsłona przeboju Bloober Team także przypadnie do gustu graczom.

Nie żyje pierwowzór psa z Fallout 4

Nowy gameplay Layers of Fear 2 pozwala mieć nadzieję, że druga odsłona przeboju Bloober Team także przypadnie do gustu graczom.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Zagrano.pl - Recenzje, premiery, zapowiedzi

Zagrano.pl to portal dla dojrzałych graczy i fanów jakościowej rozrywki. Znajdziesz tu nie tylko newsy ze świata gier na każdą z platform, ale też trafne i wyważone opinie o najnowszych i nieco starszych produkcjach. Zagrano.pl to jednak coś więcej niż gry. To newsy i ciekawostki na temat ulubionych seriali i kinowych nowości oraz recenzje komiksów i gier planszowych. Nie wiesz, czy długo wyczekiwany tytuł na PlayStation 4 wart jest ogrania? Sprawdź opinie naszych recenzentów! Planujesz kupić nowe słuchawki czy gogle VR, ale nie wiesz, na co dokładnie się zdecydować?

Doświadczeni gracze specjalnie dla ciebie testują najnowsze sprzęty i podpowiadają, co sprawdza się najlepiej. Na Zagrano.pl odnajdą się wszyscy: niedzielni gamerzy i oraz gracze z wieloletnim doświadczeniem. Daty premier wyczekiwanych tytułów, newsy i wrażenia z przedpremierowych pokazów gier, ciekawostki i wyjaśnienia dotyczące tych elementów gry, które bywają szczególnie zastanawiające. Świat technologii i dobrej rozgrywki nie ma przed nami tajemnic. Tradycja też jednak ma znaczenie, dlatego obszernie piszemy m.in. o komiksach, które cieszą się coraz większą popularnością (nie tylko wśród dojrzałych graczy). A dla tych, którzy nie mogliby żyć bez ulubionych seriali przygotowujemy solidną porcję ciekawostek na temat ich ulubionych bohaterów. Technologia, tradycja, recenzje, rozrywka i przede wszystkim jakość. Wszystko to zebraliśmy w jednym miejscu - na zagrano.pl. Twoim miejscu.

W aktualnościach znajdziesz najświeższe informacje ze świata gier i technologii. Newsy pobierane są ze sprawdzonych źródeł i dotyczą szerokiej tematyki - każdy gracz (i nie tylko gracz) znajdzie tu interesującą go informację. Chcesz sprawdzić, czy data premiery wyczekiwanej gry na PlayStation 4 nie została przesunięta lub na jakim etapie są prace nad nową produkcją? Albo kiedy na Netflixie pojawi się dobrze rekomendowany serial? Jeśli takie informacje są już dostępne - znajdziesz je także u nas.

Wiemy, jak trudno jest obecnie znaleźć sprawdzone informacje i jak ciężko jest wydobyć je z wielu fake newsów. Dlatego przekazywana jest nas wiedza weryfikowana jest przez kilku autorów, a jeśli aktualności dotyczą pogłosek i plotek na temat danej produkcji - wtedy jest to jasno podkreślane. Szanujemy czas graczy i pasjonatów technologii.

Subiektywna opinia może kogoś przekonać lub zniechęcić do zakupu gry, komiksu czy planszówki. Może też rzucić światło na mankamenty produkcji, których nie zauważa się wcześniej lub uznaje się je za mało istotne. Z kolei podkreślenie zalet może przekonać kogoś do kupna gry, której dany gracz wcześniej nawet nie chciał mieć w swojej kolekcji.

Nasi recenzenci dokładnie prześwietlają wszystkie produkcje i produkty po to, aby ułatwić wybór innym. Spędzają godziny przed konsolami i komputerami, a także przy stole za planszą lub przed ekranem z Netflixem, żeby wychwycić wszystkie nieprawidłowości i drobne smaczki. Później rzetelnie dzielą się wrażeniami z innymi graczami, widzami, czytelnikami.

I choć ich przeżycia są ważne, to każdy z recenzentów nie zapomina też o zdrowym obiektywizmie. Właśnie dlatego nasze recenzje są kompletne.

Komputery osobiste to coś, bez czego nie potrafimy już wyobrazić sobie życia. Pojawiły się w na początku lat 70. Pierwsze tego typu maszyny zostały wyprodukowane przez firmy Hewlett-Packard, IBM oraz Xerox. Spory o to, który producent był pionierem, trwają do dziś. Za pierwszy komputer osobisty zbliżony w swoim charakterze do obecnych maszyn, uważany jest Altair 8800, dzieło firmy MITS. Pojawił się w 1975 roku, a jego nazwa została prawdopodobnie zaczerpnięta ze „Star Treka”.

Kolejne lata w branży to dominacja dwóch firm – IBM oraz Microsoftu. IBM wprowadził modę na komputery osobiste i wyprodukował modele, które cieszyły się dużą popularnością. Z kolei firma Bila Gatesa, Microsoft, dostarczał do nich systemy operacyjne. Na początku był to DOS, a później kolejne wersje znanego wszystkim Windowsa. Zaletą komputerów była możliwość rozbudowy poprzez wymianę części. To z kolei napędzało rynek i ułatwiło rozwój branży. Z czasem komputery wyposażano w coraz bardziej wydajne podzespoły.

Obecne komputery znacznie różnią się od swoich pierwowzorów. Poza maszynami stacjonarnymi mamy możliwość korzystania z takich urządzeń jak laptop, netbook, ultrabook czy tablet. Warto pamiętać o tym, że komputery osobiste to nie tylko narzędzia do pracy. Z powodzeniem mogą konkurować z konsolami. Wśród kultowych gier dostępnych wyłącznie na tę platformę, znajdziemy takie tytuły, jak serie Age Of Empires, Heroes of Might and Magic, Cywilizacja, Settlers, Football Manager, czy pierwsze części Diablo lub Fallouta.

Xbox to dobrze znana marka stworzona przez giganta z Redmond, czyli Microsoft. Do tej pory w ramach serii na rynku pojawiły się trzy konsole, należące do szóstej, siódmej i ósmej generacji. Pierwszy model to Xbox, który zadebiutował w listopadzie 2001. W 2005 roku pojawił się jego następca, czyli Xbox 360.

Najnowszy model to Xbox One. Trafił na rynek 21 maja 2013 roku. Jego wielką zaletą jest częściowa kompatybilność wsteczna. Oznacza to, że bez problemu zagramy w większość starszych gier. Xbox one wyposażony jest w 8-rdzeniowy procesor z częstotliwością 1.75 GHz i 8 GB RAM-u. Atrakcyjnym dodatkiem do konsoli jest Kinect, czyli czujnik ruchu umożliwiający granie bez kontrolera. Do sterowania możemy wykorzystać własne ciało oraz głos.

W 2016 roku pojawiła się ulepszona wersja konsoli – Xbox One S. Charakteryzuje się białym kolorem i jest o 40% mniejsza niż wersja oryginalna. Jeśli chodzi o kwestie techniczne, nowy model umożliwia obsługę filmów w 4K oraz przeskalowanie gier do takiej rozdzielczości. Pełną obsługę i granie w 4K zapewniła dopiero kolejna wersja konsoli, czyli Xbox One X.

Historia PlayStation rozpoczęła się 3 grudnia 1994, kiedy pierwsza konsola Sony została wydana w Japonii. Jej „ojcem” nazywany jest Ken Kutaragi. PS4 to czwarta konsola z rodziny PlayStation wyprodukowana przez firmę Sony Computer Entertainment. Model należy do konsoli ósmej generacji. Został wyposażona w 8GB RAM-u oraz 8-rdzeniowy procesor, który zaprojektowała firma AMD. Konsola zadebiutowała w świecie elektronicznej rozrywki 20 lutego 2013 roku w Nowym Jorku. Obecnie dostępna jest także w wersji Slim (mniejszy rozmiar) oraz Pro (większa moc obliczeniowa, obsługa technologii 4K).

Standardowo konsola wyposażona jest w kontroler DualShock. Mamy możliwość podłączenia również innych akcesoriów, jak na przykład kierownice, pistolety czy kontrolery PlayStation Move, które razem z goglami VR umożliwiają grę w wirtualnej rzeczywistości.

PlayStation to najpopularniejsza marka konsoli dostępnych na rynku, posiadająca największą bazę graczy. Liczba sprzedanych egzemplarzy PS4 przekroczyła 75 milionów. Do gry przez sieć wymagane jest wykupienie PlayStation Plus. W ramach abonamentu subskrybenci otrzymują każdego miesiąca kilka gier do pobrania bez dodatkowych opłat.

Wśród ekskluzywnych tytułów, wydanych jedynie na konsole PlayStation, znajdują się takie gry, jak God of War, Bloodborne, Crash Bandicoot, popularna seria Uncharted, Gran Turismo czy The Last of Us.

Nintendo to japońska firma bardzo dobrze znana w świecie elektronicznej rozrywki. Jej specjalność to produkcja konsoli, w tym modeli przenośnych. Sukces przyniosło firmie wypuszczenie na rynek konsoli NES (Nintendo Entertainment System) w 1983 roku, w czasie kryzysu w branży gier. Kolejnym dobrym posunięciem było stworzenie Game Boya, który szybko stał się flagową produkcją Nintendo i dla wielu osób do dziś jest kultowy. Kolejne warte uwagi konsole wypuszczone przez Nintendo to SNES, Nintendo 64, Nintendo 3DS, następne wersje Game Boya oraz wyposażona w bezprzewodowe kontrolery Wii.

Nintendo Switch to najnowsze dzieło japońskiej firmy. Poręczna konsola zadebiutowała 3 marca 2017 roku. To bezpośredni następca Wii U. Główną zaletą Switcha jest to, że można grać zarówno w wersji przenośnej, jak i podłączyć konsolę do telewizora. Sprzęt został wyposażony w procesory firmy Nvidia, oparte na technologii Tegra X1. W zestawie znajdują się dwa kontrolery. Poza standardowymi rozwiązaniami, zostały wyposażone w żyroskop, akcelerometr oraz wibracje haptyczne. Dodatkowo prawy kontroler, Joy-Con R posiada także sensor podczerwieni, który pozwala identyfikować gesty i obiekty. Najpopularniejsze gry wydane na Switcha to The Legend of Zelda: Breath of the Wild, Super Mario Odyssey, Mario Kart 8 Deluxe, Celeste czy Rocket League.

Technologia nie ma przed nami tajemnic. Sprawdzamy zarówno nietłukące się wyświetlacze (czy rzeczywiście takie istnieją?), jak i najnowsze klawiatury czy gogle wirtualnej rzeczywistości. Podpowiadamy, jakie modele komputerów, gogli, smartfonów i klawiatur są najlepsze. Tylko porządny sprzęt uzyska nasze pozytywne opinie - nie akceptujemy technologii, która zamiast ułatwiać życie powoduje frustrację graczy lub użytkowników.

Jeśli więc nie wiesz, na co się zdecydować- nieważne czego szukasz - sprawdź nasze opinie o sprzętach. Być może właśnie dzięki nam wybierzesz dokładnie to, czego potrzebujesz.

Netflix to najpopularniejsza internetowa wypożyczalnia. Platforma oferuje dostęp online do filmów i seriali w ramach miesięcznego abonamentu. Swoim zasięgiem obejmuje prawie cały świat (oprócz Chin, Syrii, Krymu oraz Korei Północnej). Według danych ze stycznia 2018 roku, liczba osób opłacających abonament to 117 milionów.
 
Firma została założona w Kalifornii w 1997 roku. Na początku jej działalność opierała się na wypożyczaniu płyt DVD pocztą. Dopiero dziesięć lat później, po wypożyczeniu ponad miliarda płyt, Netflix wzbogacił swoją ofertę, udostępniając produkcje online. W Polsce platforma zadebiutowała oficjalnie we wrześniu 2016 roku. 
 
Dzięki serwisowi mamy możliwość oglądania produkcji filmowych oraz seriali w ramach usługi VOD. Platforma jest dostępna przez internet, ale niektóre pozycje można oglądać także offline. Po opłaceniu abonamentu możemy oglądać wszystkie materiały dostępne na stronie – nie ma żadnych dodatkowych opłat.
 
Firma zajmuje się także produkcją. Seria Netflix Originals to filmy i seriale stworzone lub współtworzone przez Netflixa. Najpopularniejsze tytuły to seriale: Stranger Things, Orange is the New Black czy Narcos oraz filmy: Gra Geralda, Okja , Mudbound.

Chcesz wiedzieć, po jakie komiksy warto sięgnąć albo przekonać się, że ten gatunek to nie tylko Thorgal i Sandman? Jeśli tak, to dobrze trafiłeś - w tym dziale odnajdą się zarówno zagorzali fani komiksów, jak i kompletni laicy, którzy dopiero zaczęli interesować się tematem.

Naszym najważniejszym przesłaniem jest to, że komiksy są dla każdego. Różne rodzaje historii dopasowane są do wieku i doświadczenia czytelnika oraz jego gustu. Nasi recenzenci podpowiadają, na co warto zwrócić uwagę oraz na bieżąco informują o nadchodzących premierach i najważniejszych wydarzeniach.

Nie możesz doczekać się premiery kolejnego sezonu swojego ulubionego serialu i zależy ci na wszystkich nowinkach, jakie go dotyczą? A może szukasz opinii na temat nowej produkcji, do której nie jesteś do końca przekonany? Nie martw się, jesteśmy tu dla ciebie. Na bieżąco piszemy o nadchodzących premierach i wszystkich ciekawostkach związanych z serialami, a m.in. Netflix nie ma przed nami tajemnic. Dzięki temu działowi możesz spędzić ze swoimi ulubionymi serialowymi bohaterami jeszcze więcej czas niż tylko ten, który poświęcasz im siedząc przed ekranem.