Citrus 1-3. Czy każdy może sobie pozwolić na miłość? [RECENZJA]

Michał Małysa Recenzje komiksów Publikacja: 28.08.2019, 12:00 Aktualizacja: 29.08.2019, 9:13
Każdy z nas pamięta swoje pierwsze miłostki. Przeżywane w taki sposób, jakby za chwilę miał nastąpić co najmniej koniec świata. Jeśli są to zauroczenia społecznie akceptowalne, to mamy szczęście, bo możemy się z tego komuś zwierzyć. Jeśli nie - powstaje mnóstwo pytań bez odpowiedzi.
0 Udostępnień

Zarys fabuły Citrus

Yuzu, główna bohaterka serii Citrus przeżywa właśnie swoją pierwszą miłość. Jak to zwykle bywa, na początku sama nie jest pewna swoich uczuć, a kiedy już jest pewna, to wszystko staje jej na przeszkodzie, aby wyznać uczucie obiektowi swoich westchnień. Brzmi uroczo i beztrosko, ale wcale tak nie jest. Zauroczenie Yuzu różni się bowiem od innych nastoletnich miłości: przede wszystkim Yuzu zakochała się w dziewczynie, a jakby tego było mało, jest to jej przybrana siostra! Dla społeczeństwa i jego surowych norm taka relacja nie ma prawa istnieć.

Ale… istnieje, a uczucia są silniejsze niż strach przed wyłamaniem się ze społeczeństwa, przed byciem innym, wyrzutkiem. Yuzu i jej siostra Mei w pierwszych trzech częściach dopiero zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, kim są, jaką mają orientację seksualną, ale jedno wiedzą na pewno: obie rozpaczliwie potrzebują kogoś bliskiego. Kogoś, kto zrozumie i będzie wsparciem w trudnych momentach albo kto pomoże poukładać trudne relacje z rodzicami i samą siebie w świecie, który pędzi do przodu i wcale nie pomaga w dowiedzeniu się prawdy o sobie i o swoich motywacjach.

Problemy poruszane w Citrus

Seria Saburouty porusza wiele ważnych problemów tożsamościowych i społecznych. W problematyce school life ociera się o odrzucenie społeczne, etykietowanie i ocenianie innych tylko na podstawie tego, co powiedzą inni. Yuzu, która zmienia miejsce zamieszkania i szkołę nie ma lekko, ponieważ zupełnie nie pasuje do żeńskiej placówki, w której musi się teraz uczyć. Pozostałe dziewczyny natychmiast określają ją jako “inną”, “niepasującą” i “zaburzającą porządek społeczny” – a w społeczeństwie japońskim społeczny porządek i grzeczność są ponad wszystko.

Yuzu nie wpisuje się w te ramy ani w wymiarze wyglądu, ani zachowania, ani orientacji (choć to jest tajemnicą – na początku nawet dla samej nastolatki). To dziewczyna narwana, która najpierw robi, a potem myśli i często przez przypadek obraża uczucia innych swoim zachowaniem. Zestawienie jej ze spokojną, melancholijną i przestrzegającą zasad Mei jest świetnym kontrastem. Mei jednak mimo pozornego spokoju skrywa w sobie mnóstwo złości, żalu i smutku. To typowa dziewczyna z syndromem grzecznej dziewczynki, braku ojca i poddana presji bycia idealną od najmłodszych lat. Saburouta delikatnie nakreśla więc portret dziecka pozbawionego opiekuńczości i bezpośredniej miłości rodzica (mimo że ojciec Mei żyje i ma się dobrze).

Poza tym autorka pokazuje nam typowe konflikty między młodymi dziewczynami oraz sprawdza granice, do których może posunąć się złośliwość młodych, zazdrosnych osób. Nie sposób nie wspomnieć tutaj o motywie odkrywania własnej orientacji seksualnej. Dla osób homoseksualnych zazwyczaj jest to trudniejsze doświadczenie niż dla osób heteroseksualnych, choć nie generalizujmy: wszystko zależy od środowiska i kultury, w której się wychowujemy.

Najbardziej kontrowersyjnym motywem Citrus jest fakt, że cała opisywana relacja dzieje się między siostrami. Natomiast warto podkreślić, że dziewczyny nie są ze sobą spokrewnione – rodzeństwem są tylko w świetle prawa, bo matka Yuzu wyszła ponownie za mąż za ojca Mei.

Mimo poważnych tematów to wciąż lekkie shoujo

Citrus porusza poważne i trudne tematy, ale jest to historia prosta, skupiona na emocjach – tak silnych, jakich mogą doświadczać tylko osoby ogarnięte burzą hormonów (wiadomo przecież, że te pierwsze miłości są najbardziej dramatyczne, największe i w ogóle naj… nawet jeżeli w skali całego życia takie nie są). Czytelnicy, którzy nie trawią tego typu opowieści nie mają czego szukać w tej serii. Za to osoby, które lubią ten gatunek mangi z pewnością docenią podejście do tematu poszukiwania własnej tożsamości i mierzenia się z odmiennością w wielorakim tego słowa znaczeniu.

Na pozytywny odbiór tytułu wpływa przede wszystkim przyjemna, czytelna kreska, idealnie oddająca emocje, ale pozbawiona zbytniego dramatyzmu. Autorka postawiła przede wszystkim na czytelność, dzięki temu nie mamy przerostu formy nad treścią. Na pochwałę zasługują wewnętrzne marginesy, które zwiększają czytelność obrazów i nie zmuszają czytelnika do wyginania grzbietu (nie cierpię w ten sposób niszczyć mangi!). Obwoluty są stonowane i oszczędne w wyrazie, ale jasno dają do zrozumienia, że mamy do czynienia z tematyką school life i yuri. Poza tym same okładki są w odcieniach szarości (nie ma na nich historii dodatkowych), ale to akurat dobrze. Citrus nie wymaga nie wiadomo czego, żeby przyciągnąć uwagę, wyróżnia się swoją niewyszukaną prostotą.

Ogólnie rzecz biorąc – jestem na tak. Seria Citrus trzyma wysoki poziom. Z przyjemnością niebawem sięgnę po czwartą część historii Yuzu i Mei, która niedawno miała swoją premierę.

Gatunek/tematyka: girls love, school life, shoujo, LBGT
Autor: Saburouta
Data wydania: 26 sierpnia (IV tom)
Druk: czarno-biały
Oprawa: miękka
Cykl: Citrus
Wydawca: Waneko

Zobacz także:
Ayako [RECENZJA]. Klasyka, którą warto znać
Recenzje komiksów, 7 Maj 2020
Bloodborne [RECENZJA KOMIKSU]
Recenzje komiksów, 1 Maj 2020
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments