CS:GO – dlaczego Polacy są tak słabi

Patryk Stec Aktualności o grach Publikacja: 29.08.2019, 17:00 Aktualizacja: 29.08.2019, 17:00
Polska scena CS:GO jest w wynikowej zapaści. Nasze drużyny są na coraz wyższym poziomie organizacyjnym (mamy x-kom AGO, Izako Boars czy PACT), ale nadal stoimy w miejscu jeśli chodzi o grę na międzynarodowym poziomie. Żadna polska ekipa nie zagra na berlińskim Majorze. To wielka porażka.
polscy gracze w cs go sa slabi
3 Udostępnień

Tylko jeden Polak idzie na Berlin. Brak mentalności?

Jedynym reprezentantem Polski w Berlinie będzie NEO, który rozegra turniej w barwach FaZe Clanu. Trzeba przyznać, że bardzo słabo to wygląda jak na kraj, w którym wychowała się słynna „Złota Piątka”, a inne polskie drużyny co jakiś czas dobijały się do upragnionego Majora.

Czy winić można za ten stan rzeczy nowe pokolenie? Gracze wchodzący na scenę zadowalają się stałą pensją za grę, czyli za rzecz, która w sumie sprawia im przyjemność. Czy ciężko w takim razie im wyjść z tej strefy komfortu i powalczyć o co więcej? Czy może nie wystarcza im umiejętności na grę na szczycie?

Ważnym czynnikiem jest brak mentalności zwycięzcy wśród polskich zawodników. Nie potrafimy wziąć przykładu z takich zawodników jak S1mple czy Stewie2k, który poświęcili wszystko, aby dojść na szczyt w CS-ie (S1mple od czerwca zagrał ponad 200 meczów w FPLu). Spotkałem się już z opiniami od młodych zawodników z polskiej sceny, dla których 8 godzin treningu dziennie to zdecydowanie za dużo! Bez zmiany tego podejścia poczekamy jeszcze długo na polski team na Majorze – zapowiada Paweł Potoczny, Project Manager w agencji Knacks.

Powody braku sukcesów polskich graczy CS:GO

Z drugiej strony są organizacje, które mocno mieszają składami i bez pomysłu topią pieniądze na nowych zawodników. Historia pokazuje, że stabilne zespoły mają większe szanse na sukces – tak było z ENCE, tak było z Astralis i przez jakiś czas z Virtus.pro.

Możemy ciągle powtarzać utarte opinie o tym, dlaczego nie mamy żadnej drużyny na Majorze, takie jak zachłyśniecie się sławą po wygraniu lana w Ciechocinku, brak odpowiedniej motywacji czy chociażby to słynne kolesiostwo przy wybieraniu składu do swojej drużyny – mówi Paweł Potoczny. – Ja natomiast zauważam dwa, najważniejsze czynniki, które mogą wpływać na takie wyniki. Pierwszym z nich jest brak zaufania ze strony organizacji, które oczekują szybkich wyników i nie dają odpowiedniego czasu na zgranie się drużyny. Wnioskować można jednak z wypowiedzi zarządów organizacji takich jak PACT czy x-kom AGO, że ich najnowsze składy są projektami długofalowymi, co daje nadzieję na progres w tej materii – tłumaczy.

Nie pozostaje nam nic innego jak w najbliższych dniach zasiąść przed komputerami i kibicować FaZe Clanowi w fazie legend. I lepiej nacieszmy się widokiem Polaka na Majorze, bo gdy weźmiemy pod uwagę doniesienia dochodzące ze sceny (łączenie Coldzery z ekipą NEO) to na kolejnym turnieju możemy nie zobaczyć już żadnego naszego reprezentanta.

Zobacz także:

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o