Czarny wtorek Virtus.pro

Patryk Stec Aktualności o grach Publikacja: 10.05.2019, 10:09 Aktualizacja: 10.05.2019, 10:11
Cztery mapy, cztery porażki - z takim bilansem wtorkowe zmagania zakończyli zawodnicy "Niedźwiedzi".
0 Udostępnień

Virtus.pro – jaki wyniki?

Najpierw Snax i spółka walczyli o play-offy Kalashnikov Cup. Na ich drodze stanęła francuska formacja o nazwie FrenchFrogs, znana wcześniej jako ex-3DMAX. Spotkanie toczyło się na mapie de_mirage. Początek meczu nie ułożył się po myśli Virtusów. Francuzi bardzo szybko zdobyli dziesięć map, głównie za sprawą Bryana „Maki” Candy, który był w wyśmienitej formie i bardzo łatwo wchodził na BSy. Pod koniec pierwszej połowy Polacy na chwilę się obudzili, ale stronę broniącą zakończyli ze słabym wynikiem pięciu wygranych map. Jednak jedyne na co było stać VP to zbliżenie się na cztery rundy do swoich rywali. FrenchFrogs po stronie CT pewnie „dowieźli” wynik do końca, wygrywając 16:10. Ekipa Snatchiego mimo porażki, dzięki dwóm wygranym wcześniej meczom, nadal jest w grze o awans do play-offów drugiego sezonu Kalashnikov Cup.

Mecz VP w ESEA MDL

Inauguracyjny mecz VP w ESEA MDL był trochę bardziej wyrównany. Polacy zaczęli mecz ze szwedzkim Chaos od pięciu wygranych rund, ale przeciwnicy się przełamali. Na koniec pierwszej połowy meczu rozgrywanego na mapie de_inferno podopieczni Kubena przegrywali tylko jednym punktem. Druga połowa, również z przewagą jednego punktu, padła łupem Virtusów, mimo to, że przeciwnicy prowadzili już 14:7. W dogrywce ostatecznie to Szwedzi byli lepsi. Duża w tym zasługa PlesseNa, który świetnie sobie radził z AWP. Już niedługo VP będzie miało okazję przełamać się w tym rozgrywkach, a jest o co walczyć, bo zwycięzca awansuje do ESL Pro League.

Ostatnie wtorkowe mecze „Niedźwiedzi” toczyły się w ramach ESL Mistrzostw Polski. Zadanie było niełatwe, gdyż przeciwnikiem było AGO Esports. Najpierw obie drużyny stoczyły wyrównaną walkę na Inferno, gdzie lepsze okazało się AGO. Kolejną mapą był Mirage, na którym AGO zdeklasowało swoich rywali 16:6. Trzeba przypomnieć, że jest to powrót Virtus.pro do rozgrywek EMP i jak na razie jest bardzo bolesny. Były to ostatnie spotkania drugiego tygodnia EMP. Kolejny, trzeci tydzień rozpocznie się już dzisiaj, a pojedynek stoczą Wisła Płock i x-kom team.

Zobacz także:

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o