Doom Eternal to gra bardzo uczciwa, obiecująca 20 godzin krwawej rozwałki i superszybkiej akcji, i spełniająca tę obietnicę co do joty. Przemoc, tempo, mobilność, wybuchy, flaki – to wszystko tu jest. Nie ma za to miejsca na subtelności, bo i żadne subtelności nie są potrzebne, gdy Doom Slayer staje naprzeciw legionów Piekła.

Porno z demonami

John Carmack jeden z założycieli studia id Software, twórców oryginalnego Dooma, zasłynął opinią, iż fabuła w grach wideo pełni tę samą rolę, co fabuła w filmach porno. Ludzie oczekują, że jakaś będzie, ale jej jakość nie jest istotna. Autorzy Doom Eternal wzięli sobie słowa Carmacka do serca, ale chyba nie do końca je zrozumieli. Bo choć fabuła jest tu idiotyczna i w zasadzie można ją zignorować, to jednocześnie poświęcono jej zaskakująco dużo czasu i energii.

Akcja Doom Eternal rozpoczyna się tuż po wydarzeniach Doom (2016). Doom Slayer wydostał się z bazy na Marsie, porządnie przetrzebił szeregi Piekła, a teraz zmierza ku Ziemi, by i ją wyrwać ze szpon demonów i współpracującej z demonami korporacji UAC. Do dyspozycji ma kilka gadżetów: pancerz wyposażony w naramienny miotacz ognia i wyrzutnię granatów, śmiercionośny arsenał nieco zmodyfikowany wobec tego z poprzedniej części, oraz całkiem nową bazę (a właściwie kosmiczną jaskinię), wyglądającą niczym owoc architektonicznej orgii pomiędzy jaskinią Batmana, typową popkulturową stacją kosmiczną, osiedlową siłownią i gotycką katedrą.

doom eternal

W największym skrócie historia opowiedziana w Doom Eternal polega na tym, że sztuczna inteligencja Vega mówi Doom Slayerowi, iż należy kogoś zabić, a Doom Slayer rusza tego kogoś zabić – zabijając po drodze setki innych potworów i demonów. Najpierw celami są trzej kapłani, którzy sprowadzili Piekło na Ziemię (dosłownie). Później zwierzyną staje się Khan Maykr – anielski byt, próbujący uratować swą rzeczywistość kosztem naszej planety. W końcu Doom Slayer musi się zmierzyć z największym złym, mogącym ostatecznie zniszczyć całą planetę (jakby zrujnowanie jej ekologii, wyrżnięcie 60 proc. populacji, wysadzenie w powietrze Księżyca i zmiana orbity Marsa, i tak nie skazywało ludzkości na zagładę).

To w skrócie. Bo pod tym prostackim streszczeniem kryją się setki tysięcy znaków zaskakująco drobiazgowego świata. Bogowie, czego tu nie ma! Oś czasu, kosmologia, wytłumaczenie sytuacji politycznej na Ziemi, rozkwit i upadek UAC, życiorysy poszczególnych postaci, wpisy o wrogach, broniach, miejscach… Wszystko to podane w odstraszającej formie ścian tekstu, z którymi można się zapoznać w menu.

Jeżeli więc Doom Eternal miałby być filmem porno, byłaby to przedziwna produkcja: pełna świetnie nakręconych momentów sklejonych ciągnącymi się w nieskończoność scenami ekspozycji, w których kiepscy aktorzy wygłaszają kiepskie monologi, by wytłumaczyć nieistotne szczegóły świata przedstawionego.

Najlepiej zaprojektowany FPS na rynku

Kiedy jednak przychodzi do momentów, to są to najlepsze momenty współczesnych FPS-ów i aż dziw bierze, jak inną i oryginalną grą jest Doom Eternal, nie mający na rynku wysokobudżetowych FPS-ów aktualnie chyba żadnej realnej konkurencji, przynajmniej nie w prestiżowej subkategorii „rip’n’tear”.

Tylko na pierwszy rzut oka mamy do czynienia z prostacką nawalanką, w której wystarczy nie puszczać spustu. W rzeczywistości Doom Eternal wymusza na graczu konkretny rodzaj gry. Sterczenie w miejscu nie działa, oddawanie pola kończy się źle, tak samo jak wszystkie inne defensywne strategie. To nie jest gra o przypadkowym żołnierzu, który cudem przetrwa. To gra o nadczłowieku w ciągłej ofensywie, superżołnierzu polującym na demoniczne pomioty, istocie napędzanej czystą agresją i nienawiścią, budzącej lęk w najbardziej odrażających piekielnych potworach (pod tym względem zresztą bardzo różnej od tradycyjnych Doomów, będących fantazją na temat jednego z wielu – w Doom 2016 i Doom Eternal zostaje ona zastąpiona fantazją na temat wybrańca).

doom eternal

Kolejne starcia w Doom Eternal oszałamiają tempem i rozmachem. Areny szybko stają się duże i skomplikowane – przypominając bardziej mapy do gry wieloosobowej niż sensowne lokacje. Zaś sytuacje w których wydawało mi się, że teraz już naprawdę sobie nie poradzę, że niemożnością jest przetrwać starcie z taką ilością przeciwników, zdarzały się zaskakująco często.

Jednym z największych sukcesów twórców Doom Eternal jest to, jak uczciwa jest to gra. Przez 20 godzin rozgrywki miałem wrażenie, że cały czas uczę się czegoś nowego, że z każdą śmiercią staję się lepszy. Umieranie w Doom Eternal z rzadka tylko budzi irytację, dużo częściej zaś refleksję: „ok, to zrobiłem źle, tamtego demona powinienem rozwalić najpierw, muszę się pilnować to następnym razem może się udać”.

multiplayer w doom eternal

Zresztą „pilnowanie się” to bezcenna umiejętność, jeżeli chcecie się dobrze bawić w Doom Eternal. Wbrew pozorom pójście na pałę rzadko daje rezultat. Tu liczy się kontrolowanie pola walki, skupianie ognia na konkretnych celach, przemyślane dobieranie broni (niektóre działają lepiej na niektóre demony) i trybów strzelania, a przede wszystkim zarządzanie zasobami. Są ich trzy – zdrowie, pancerz i amunicja – i każdy zdobywamy wykonując inny atak specjalny – odpowiednio egzekucję, podpalenie, przepiłowanie.

Jeżeli oglądając filmiki z gameplayu mieliście na końcu języka komentarz o olbrzymim chaosie, wiedzcie, że głównym zadaniem gracza w Doom Eternal jest właśnie okiełznanie tego chaosu. Przy pomocy dwururki, miotacza ognia i piły mechanicznej.

Gotyk + techno = WMPP

Doom Eternal to spore techniczne osiągnięcie. Gra wygląda i brzmi naprawdę dobrze, a płynnie chodzi nawet na kartach graficznych sprzed kilku lat. Na 5-letnim GeForce 970 wyciąga ponad 40 FPS. Jeżeli zaś dysponujecie nowszym sprzętem, spodziewajcie się stabilnych 100 klatek na sekundę w najwyższych możliwych ustawieniach. Sam grałem na GeForce RTX 2070 8GB i byłem zachwycony. Także krótkimi czasami ładowania. Możecie tylko zechcieć wyłączyć opcję HDR, która wprawdzie sprawia, że gra wygląda lepiej, ale w przedziwny sposób wpływa na mapę 3D i czyni ją nieczytelną.

Olbrzymie wrażenie robi nawet nie sam wygląd gry, ale to jak wiele informacji na temat pola walki i stanu Doom Slayera upchniętych jest na ekranie. Ranne demony pozbawiane są kolejnych warstw skóry i mięsa, by gracz mógł szybko ocenić, który przeciwnik zaraz padnie, a który pełen jest sił. Wszystkie zasoby świecą się innym kolorem, dzięki czemu zawsze wiemy, co podnosimy i czego potrzebujemy. Odnawiającym się umiejętnościom towarzyszą charakterystyczne dźwięki. I nawet tak oczywista informacja jak ciemniejący ekran i coraz głośniejsze bicie serca, towarzyszące utracie zdrowia, doprowadzone zostały do perfekcji.

doom eternal

Szkoda tylko, że cała ta energia i inżynieryjna maestria zostały wykorzystane, by wykreować świat tak wtórny i monotonny. Doom Eternal wygląda niczym spełniony sen 14-latka zakochanego w kinie klasy C i muzyce metalowej. Demony, flaki, architektura gotycka i motywy nordyckie, techno science fiction i heroic fantasy, rogi, kopyta, kły – w kółko i kółko, aż do porzygania.

Lokacje są boleśnie przewidywalne – zamczyska, tajne bazy, zniszczone miasta – i choć zdarzają się ładne widoczki (jak np. szkielet wieloryba uwięzionego pod lodem), to zazwyczaj po prostu prześlizgiwałem się wzrokiem po całej tej skomplikowanej architekturze, doceniając nie to, jak to wszystko wygląda, ale jak sensownie zaprojektowano większość aren. Choć nie wszystkie – zdarzają się duże starcia w ciasnych korytarzach i są to najmniej satysfakcjonujące momenty gry.

doom eternal

Podobnie jest z przeciwnikami. Będące mieszaniną technologii i mięsa demony prezentujące się w pięknym 3D i z mnóstwem absurdalnych detali, wyglądają tylko ciut ciekawiej niż wyglądały w latach 90. w pierwszym i drugim Doomie, gdy były raczej obietnicą potwora niż prawdziwym potworem. Każde stworzenie jest tu chorobliwie otyłe albo nienaturalnie umięśnione. Każdy róg zakrzywiony. Każda racica przerośnięta. Każda giwera wygląda, jakby jej projektanci leczyli męskie kompleksy.

Ma to swój urok, ja także przechodziłem przez tę fazę w liceum, ale na dłuższą metę jest po prostu strasznie męczące. Dobrze chociaż, że twórcy mają do siebie dystans, dość często przekuwając balonik makabry dowcipem i uroczą znajdźką.

Pięknie, mocno i męcząco

Monotonia – nie tylko graficzna – to zresztą najcięższy grzech Doom Eternal. Nie zrozumcie mnie źle. Ta gra jest wspaniała i grając doskonale się bawiłem. Ale trwa ona długich 20 godzin i w trakcie tych 20 godzin ma do zaoferowania tylko jedną emocję – agresję. A później więcej agresji. I jeszcze więcej agresji.

Doom Eternal jest szybki, głośny i wściekły. Doom Eternal daje graczowi poczucie niemal nieograniczonej siły, realizuje wszystkie fantazje o potędze. Doom Eternal jest doskonale zaprojektowany. Doom Eternal ma świetną ścieżkę dźwiękową, piękna grafikę i cudowny system walki.

doom eternal - premiera 20 marca

Ale też Doom Eternal ma tylko to. Ciągle więcej, głośniej, szybciej. Nie ma tu zmian tempa. Nie ma ani sekundy na refleksję. Tylko kolejne areny, kolejne fale wrogów, kolejne wyrwane serca, kolejne rozerwane zwłoki, kolejne ucięte głowy, kolejne utwory metalowe, kolejne giwery, kolejne egzekucje…

Po 5 godzinach czułem się świetnie. Cała frustracja i agresja ze mnie spłynęły, a najtrudniejsze areny wprawiały mnie w stan kosmicznej równowagi, podczas którego wyłączałem myślenie i dawałem się prowadzić pamięci mięśniowej. Osiągałem stan oświecenia zen, jeżeli można mówić o jakimkolwiek zen, gdy jest się napompowanym adrenaliną piwniczakiem rozrywającym na strzępy żołnierzy Piekła. W okolicach 8 godziny byłem całkowicie pochłonięty i bezwarunkowo Dooma Eternal kochałem.

doom eternal to krwawa i brutalna gra

Po 10 godzinach zacząłem się męczyć. Na poziomie 12-13 godziny zauważyłem, że muszę się zmuszać do grania. To wtedy zacząłem dawkować grę coraz oszczędniej – po jedną, dwie areny, byle od tego jazgotu znów nie rozbolała mnie głowa.

Mój jedyny poważny zarzut wobec najnowszego Dooma można więc ująć tak, że za dużo w nim Dooma. Wiem, bez sensu, ale z drugiej strony – naprawdę się cieszę, że mam tę grę za sobą. I wątpię bym jeszcze do niej wrócił.

Grafika: Bethesda.

Zdjecie recenzji

Bardzo dobra

Rozrywka piekielnie wciągająca, lecz na dłuższą metę męcząca.

Oceń grę

  • niesamowite tempo

  • głębia rozrywki (świetnie jest ta gra zaprojektowana!)

  • projekty poziomów

  • metalowo-elektroniczna ścieżka dźwiękowa

  • grafika i optymalizacja

  • poczucie mocy

  • eksploracja

  • poczucie humoru


  • monotonia

  • skandalicznie złe pływanie

Tony Hawk’s Pro Skater 1 + 2. Remaster idealny

Nowy gameplay Layers of Fear 2 pozwala mieć nadzieję, że druga odsłona przeboju Bloober Team także przypadnie do gustu graczom.

Loki w Fortnite

Nowy gameplay Layers of Fear 2 pozwala mieć nadzieję, że druga odsłona przeboju Bloober Team także przypadnie do gustu graczom.

Nie żyje pierwowzór psa z Fallout 4

Nowy gameplay Layers of Fear 2 pozwala mieć nadzieję, że druga odsłona przeboju Bloober Team także przypadnie do gustu graczom.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Zagrano.pl - Recenzje, premiery, zapowiedzi

Zagrano.pl to portal dla dojrzałych graczy i fanów jakościowej rozrywki. Znajdziesz tu nie tylko newsy ze świata gier na każdą z platform, ale też trafne i wyważone opinie o najnowszych i nieco starszych produkcjach. Zagrano.pl to jednak coś więcej niż gry. To newsy i ciekawostki na temat ulubionych seriali i kinowych nowości oraz recenzje komiksów i gier planszowych. Nie wiesz, czy długo wyczekiwany tytuł na PlayStation 4 wart jest ogrania? Sprawdź opinie naszych recenzentów! Planujesz kupić nowe słuchawki czy gogle VR, ale nie wiesz, na co dokładnie się zdecydować?

Doświadczeni gracze specjalnie dla ciebie testują najnowsze sprzęty i podpowiadają, co sprawdza się najlepiej. Na Zagrano.pl odnajdą się wszyscy: niedzielni gamerzy i oraz gracze z wieloletnim doświadczeniem. Daty premier wyczekiwanych tytułów, newsy i wrażenia z przedpremierowych pokazów gier, ciekawostki i wyjaśnienia dotyczące tych elementów gry, które bywają szczególnie zastanawiające. Świat technologii i dobrej rozgrywki nie ma przed nami tajemnic. Tradycja też jednak ma znaczenie, dlatego obszernie piszemy m.in. o komiksach, które cieszą się coraz większą popularnością (nie tylko wśród dojrzałych graczy). A dla tych, którzy nie mogliby żyć bez ulubionych seriali przygotowujemy solidną porcję ciekawostek na temat ich ulubionych bohaterów. Technologia, tradycja, recenzje, rozrywka i przede wszystkim jakość. Wszystko to zebraliśmy w jednym miejscu - na zagrano.pl. Twoim miejscu.

W aktualnościach znajdziesz najświeższe informacje ze świata gier i technologii. Newsy pobierane są ze sprawdzonych źródeł i dotyczą szerokiej tematyki - każdy gracz (i nie tylko gracz) znajdzie tu interesującą go informację. Chcesz sprawdzić, czy data premiery wyczekiwanej gry na PlayStation 4 nie została przesunięta lub na jakim etapie są prace nad nową produkcją? Albo kiedy na Netflixie pojawi się dobrze rekomendowany serial? Jeśli takie informacje są już dostępne - znajdziesz je także u nas.

Wiemy, jak trudno jest obecnie znaleźć sprawdzone informacje i jak ciężko jest wydobyć je z wielu fake newsów. Dlatego przekazywana jest nas wiedza weryfikowana jest przez kilku autorów, a jeśli aktualności dotyczą pogłosek i plotek na temat danej produkcji - wtedy jest to jasno podkreślane. Szanujemy czas graczy i pasjonatów technologii.

Subiektywna opinia może kogoś przekonać lub zniechęcić do zakupu gry, komiksu czy planszówki. Może też rzucić światło na mankamenty produkcji, których nie zauważa się wcześniej lub uznaje się je za mało istotne. Z kolei podkreślenie zalet może przekonać kogoś do kupna gry, której dany gracz wcześniej nawet nie chciał mieć w swojej kolekcji.

Nasi recenzenci dokładnie prześwietlają wszystkie produkcje i produkty po to, aby ułatwić wybór innym. Spędzają godziny przed konsolami i komputerami, a także przy stole za planszą lub przed ekranem z Netflixem, żeby wychwycić wszystkie nieprawidłowości i drobne smaczki. Później rzetelnie dzielą się wrażeniami z innymi graczami, widzami, czytelnikami.

I choć ich przeżycia są ważne, to każdy z recenzentów nie zapomina też o zdrowym obiektywizmie. Właśnie dlatego nasze recenzje są kompletne.

Komputery osobiste to coś, bez czego nie potrafimy już wyobrazić sobie życia. Pojawiły się w na początku lat 70. Pierwsze tego typu maszyny zostały wyprodukowane przez firmy Hewlett-Packard, IBM oraz Xerox. Spory o to, który producent był pionierem, trwają do dziś. Za pierwszy komputer osobisty zbliżony w swoim charakterze do obecnych maszyn, uważany jest Altair 8800, dzieło firmy MITS. Pojawił się w 1975 roku, a jego nazwa została prawdopodobnie zaczerpnięta ze „Star Treka”.

Kolejne lata w branży to dominacja dwóch firm – IBM oraz Microsoftu. IBM wprowadził modę na komputery osobiste i wyprodukował modele, które cieszyły się dużą popularnością. Z kolei firma Bila Gatesa, Microsoft, dostarczał do nich systemy operacyjne. Na początku był to DOS, a później kolejne wersje znanego wszystkim Windowsa. Zaletą komputerów była możliwość rozbudowy poprzez wymianę części. To z kolei napędzało rynek i ułatwiło rozwój branży. Z czasem komputery wyposażano w coraz bardziej wydajne podzespoły.

Obecne komputery znacznie różnią się od swoich pierwowzorów. Poza maszynami stacjonarnymi mamy możliwość korzystania z takich urządzeń jak laptop, netbook, ultrabook czy tablet. Warto pamiętać o tym, że komputery osobiste to nie tylko narzędzia do pracy. Z powodzeniem mogą konkurować z konsolami. Wśród kultowych gier dostępnych wyłącznie na tę platformę, znajdziemy takie tytuły, jak serie Age Of Empires, Heroes of Might and Magic, Cywilizacja, Settlers, Football Manager, czy pierwsze części Diablo lub Fallouta.

Xbox to dobrze znana marka stworzona przez giganta z Redmond, czyli Microsoft. Do tej pory w ramach serii na rynku pojawiły się trzy konsole, należące do szóstej, siódmej i ósmej generacji. Pierwszy model to Xbox, który zadebiutował w listopadzie 2001. W 2005 roku pojawił się jego następca, czyli Xbox 360.

Najnowszy model to Xbox One. Trafił na rynek 21 maja 2013 roku. Jego wielką zaletą jest częściowa kompatybilność wsteczna. Oznacza to, że bez problemu zagramy w większość starszych gier. Xbox one wyposażony jest w 8-rdzeniowy procesor z częstotliwością 1.75 GHz i 8 GB RAM-u. Atrakcyjnym dodatkiem do konsoli jest Kinect, czyli czujnik ruchu umożliwiający granie bez kontrolera. Do sterowania możemy wykorzystać własne ciało oraz głos.

W 2016 roku pojawiła się ulepszona wersja konsoli – Xbox One S. Charakteryzuje się białym kolorem i jest o 40% mniejsza niż wersja oryginalna. Jeśli chodzi o kwestie techniczne, nowy model umożliwia obsługę filmów w 4K oraz przeskalowanie gier do takiej rozdzielczości. Pełną obsługę i granie w 4K zapewniła dopiero kolejna wersja konsoli, czyli Xbox One X.

Historia PlayStation rozpoczęła się 3 grudnia 1994, kiedy pierwsza konsola Sony została wydana w Japonii. Jej „ojcem” nazywany jest Ken Kutaragi. PS4 to czwarta konsola z rodziny PlayStation wyprodukowana przez firmę Sony Computer Entertainment. Model należy do konsoli ósmej generacji. Został wyposażona w 8GB RAM-u oraz 8-rdzeniowy procesor, który zaprojektowała firma AMD. Konsola zadebiutowała w świecie elektronicznej rozrywki 20 lutego 2013 roku w Nowym Jorku. Obecnie dostępna jest także w wersji Slim (mniejszy rozmiar) oraz Pro (większa moc obliczeniowa, obsługa technologii 4K).

Standardowo konsola wyposażona jest w kontroler DualShock. Mamy możliwość podłączenia również innych akcesoriów, jak na przykład kierownice, pistolety czy kontrolery PlayStation Move, które razem z goglami VR umożliwiają grę w wirtualnej rzeczywistości.

PlayStation to najpopularniejsza marka konsoli dostępnych na rynku, posiadająca największą bazę graczy. Liczba sprzedanych egzemplarzy PS4 przekroczyła 75 milionów. Do gry przez sieć wymagane jest wykupienie PlayStation Plus. W ramach abonamentu subskrybenci otrzymują każdego miesiąca kilka gier do pobrania bez dodatkowych opłat.

Wśród ekskluzywnych tytułów, wydanych jedynie na konsole PlayStation, znajdują się takie gry, jak God of War, Bloodborne, Crash Bandicoot, popularna seria Uncharted, Gran Turismo czy The Last of Us.

Nintendo to japońska firma bardzo dobrze znana w świecie elektronicznej rozrywki. Jej specjalność to produkcja konsoli, w tym modeli przenośnych. Sukces przyniosło firmie wypuszczenie na rynek konsoli NES (Nintendo Entertainment System) w 1983 roku, w czasie kryzysu w branży gier. Kolejnym dobrym posunięciem było stworzenie Game Boya, który szybko stał się flagową produkcją Nintendo i dla wielu osób do dziś jest kultowy. Kolejne warte uwagi konsole wypuszczone przez Nintendo to SNES, Nintendo 64, Nintendo 3DS, następne wersje Game Boya oraz wyposażona w bezprzewodowe kontrolery Wii.

Nintendo Switch to najnowsze dzieło japońskiej firmy. Poręczna konsola zadebiutowała 3 marca 2017 roku. To bezpośredni następca Wii U. Główną zaletą Switcha jest to, że można grać zarówno w wersji przenośnej, jak i podłączyć konsolę do telewizora. Sprzęt został wyposażony w procesory firmy Nvidia, oparte na technologii Tegra X1. W zestawie znajdują się dwa kontrolery. Poza standardowymi rozwiązaniami, zostały wyposażone w żyroskop, akcelerometr oraz wibracje haptyczne. Dodatkowo prawy kontroler, Joy-Con R posiada także sensor podczerwieni, który pozwala identyfikować gesty i obiekty. Najpopularniejsze gry wydane na Switcha to The Legend of Zelda: Breath of the Wild, Super Mario Odyssey, Mario Kart 8 Deluxe, Celeste czy Rocket League.

Technologia nie ma przed nami tajemnic. Sprawdzamy zarówno nietłukące się wyświetlacze (czy rzeczywiście takie istnieją?), jak i najnowsze klawiatury czy gogle wirtualnej rzeczywistości. Podpowiadamy, jakie modele komputerów, gogli, smartfonów i klawiatur są najlepsze. Tylko porządny sprzęt uzyska nasze pozytywne opinie - nie akceptujemy technologii, która zamiast ułatwiać życie powoduje frustrację graczy lub użytkowników.

Jeśli więc nie wiesz, na co się zdecydować- nieważne czego szukasz - sprawdź nasze opinie o sprzętach. Być może właśnie dzięki nam wybierzesz dokładnie to, czego potrzebujesz.

Netflix to najpopularniejsza internetowa wypożyczalnia. Platforma oferuje dostęp online do filmów i seriali w ramach miesięcznego abonamentu. Swoim zasięgiem obejmuje prawie cały świat (oprócz Chin, Syrii, Krymu oraz Korei Północnej). Według danych ze stycznia 2018 roku, liczba osób opłacających abonament to 117 milionów.
 
Firma została założona w Kalifornii w 1997 roku. Na początku jej działalność opierała się na wypożyczaniu płyt DVD pocztą. Dopiero dziesięć lat później, po wypożyczeniu ponad miliarda płyt, Netflix wzbogacił swoją ofertę, udostępniając produkcje online. W Polsce platforma zadebiutowała oficjalnie we wrześniu 2016 roku. 
 
Dzięki serwisowi mamy możliwość oglądania produkcji filmowych oraz seriali w ramach usługi VOD. Platforma jest dostępna przez internet, ale niektóre pozycje można oglądać także offline. Po opłaceniu abonamentu możemy oglądać wszystkie materiały dostępne na stronie – nie ma żadnych dodatkowych opłat.
 
Firma zajmuje się także produkcją. Seria Netflix Originals to filmy i seriale stworzone lub współtworzone przez Netflixa. Najpopularniejsze tytuły to seriale: Stranger Things, Orange is the New Black czy Narcos oraz filmy: Gra Geralda, Okja , Mudbound.

Chcesz wiedzieć, po jakie komiksy warto sięgnąć albo przekonać się, że ten gatunek to nie tylko Thorgal i Sandman? Jeśli tak, to dobrze trafiłeś - w tym dziale odnajdą się zarówno zagorzali fani komiksów, jak i kompletni laicy, którzy dopiero zaczęli interesować się tematem.

Naszym najważniejszym przesłaniem jest to, że komiksy są dla każdego. Różne rodzaje historii dopasowane są do wieku i doświadczenia czytelnika oraz jego gustu. Nasi recenzenci podpowiadają, na co warto zwrócić uwagę oraz na bieżąco informują o nadchodzących premierach i najważniejszych wydarzeniach.

Nie możesz doczekać się premiery kolejnego sezonu swojego ulubionego serialu i zależy ci na wszystkich nowinkach, jakie go dotyczą? A może szukasz opinii na temat nowej produkcji, do której nie jesteś do końca przekonany? Nie martw się, jesteśmy tu dla ciebie. Na bieżąco piszemy o nadchodzących premierach i wszystkich ciekawostkach związanych z serialami, a m.in. Netflix nie ma przed nami tajemnic. Dzięki temu działowi możesz spędzić ze swoimi ulubionymi serialowymi bohaterami jeszcze więcej czas niż tylko ten, który poświęcasz im siedząc przed ekranem.