God of War [RECENZJA]

Ewelina Zdancewicz Recenzje gier Publikacja: 26.07.2018, 14:40 Aktualizacja: 7.08.2020, 16:13
God of War na PS4 to odejście od konwencji i powiew świeżości. Kratos wciąż jest brutalny i maksymalnie wkurzony, jednak teraz w jego życiu musi się znaleźć miejsce na inne emocje. Protagonista nie jest już sam: musi zatroszczyć się o syna, którego tak naprawdę nie zna. Relacja między nimi buduje się powoli, ale konsekwentnie.
God of War na ps4
0 Udostępnień

Nowa przygoda Kratosa zaczyna się w momencie, w którym protagonista musi pożegnać swoją zmarłą żonę. Pogrążony w żałobie i złości chce spełnić ostatnią wolę kobiety, czyli rozsypać jej prochy z najwyższej góry świata. W podróż wyrusza wraz ze swoim synem Atreusem, z którym dotąd nie miał żadnego specjalnego kontaktu. Relacja między ojcem a synem buduje się powoli.

Nie chodzi o to, że Kratosowi nie zależy na synu, tylko wkurzony bóg nigdy nie był zbyt dobry w okazywaniu pozytywnych emocji. Zazwyczaj zwraca się więc do syna “chłopcze” i często go strofuje. Jednocześnie uczy go wszystkiego, co potrzebne jest do przetrwania. Z kolei Atreus miewa wybuchy złości, które zmuszają Kratosa do przyznawania się do emocji innych niż zacięta wściekłość. Duet tych dwóch to niesamowity widok i świetne przełamanie konwencji tego uniwersum. Tym bardziej, że Atreus służy nie tylko jako “główny wątek fabularny”, a jest także aktywnym uczestnikiem walk. Za pomocą jednego przycisku można powiedzieć młodemu, gdzie ma wypuścić strzałę, która pomoże w pokonaniu przeciwnika.

Sceny walki w God of War na PS4 wbijają w fotel

A trzeba zaznaczyć, że walki w God of War na PS4 są trudne. Gracze mają do dyspozycji Lewiatana, którego można cały czas ulepszać, ale bez odpowiednich umiejętności walka nie ma sensu. Wciskanie jednego lub kilku przycisków chaotycznie i bez składu nic tu nie da (a są gracze, którzy mają taką “taktykę”). Kratos w trakcie chodzenia po światach może trafić na przeciwników, którzy przewyższają go poziomem kilkukrotnie.

Jednak może ich pokonać, ale zajmie to sporo czasu, ponieważ jeden ich cios powoduje natychmiastową śmierć. Dlatego szczególnie w takich walkach liczy się zręczność, unikanie ciosów oraz przemyślana strategia zabijania. Oczywiście nie brakuje brutalności, która jest znakiem rozpoznawczym God of War. Niektóre sceny walki wbijają w fotel – najkrócej mówiąc gracz naprawdę czuje, że walczy.

Im więcej odwiedzonych lokacji, tym więcej niesamowitych walk. Można iść wyłącznie z główną linią fabularną, jednak wtedy naprawdę dużo się traci. Nie chodzi tu tylko o liczne i ważne znajdźki, które pomagają ulepszać bohatera, a co za tym idzie ułatwiają walkę. To także okazja do podziwiania kolejnych pięknie wykonanych lokacji oraz do spotkania bohaterów, którym Atreus chce pomagać, a zgorzkniały Kratos już niekoniecznie. Tarcia ojca z synem dają wgląd w to, jak bardzo Kratos jest złamany przez wszystko to, co go spotkało oraz jak bardzo Atreus jest jeszcze naiwny i niedojrzały. Obaj nawzajem dają sobie niesamowite lekcje.

Mimo całej powagi w God of War na PS4 nie brakuje też wątków humorystycznych. Niektóre z nich wynikają z rozmów Atreusa i Kratosa. Kto by się spodziewał, że Kratos jest mistrzem w opowiadaniu historii? Nikt, bo nie jest. Kiedy Atreus prosi go o opowiedzenie legendy/przypowieści, ten od razu przechodzi do jej morału. Przykładowo: Zając i żółw stanęli do wyścigu. Żółw zwyciężył.
Logiczne, prawda?

[photoblocks id=1]

Problemy rodzinne krasnoludów

Humor pojawia się także wraz z nadejściem dwóch krasnoludzkich braci. Każdego z nich gracze spotykają osobno, ponieważ tamci są ze sobą śmiertelnie pokłóceni. Jeden z nich brzydzi się wszystkiego, drugi co chwila sypie przekleństwami i raczej nie grzeszy subtelnością. A kiedy którykolwiek z nich pojawia się na drodze ojca i syna, to od razu wiadomo, że będzie zabawnie. Poza tym ich broń na pewno zostanie ulepszona.

Jednak w God of War na PS4 liczy się nie tylko dobra i brutalna walka. Ślepe niszczenie przeciwników każdego by w końcu znużyło. Dlatego gra oferuje wiele okazji do ruszenia głową. Zagadki polegają głównie na odkryciu miejsc, w które trzeba rzucić toporem, aby odblokować np. skrzynie ze znajdźkami. Jest to o tyle trudne, że miejsca oznaczone runami do rzutów trzeba znaleźć i uruchomić zanim skończy się czas. Trzeba więc dobrze przemyśleć swoje ruchy, bo czasem prędkość rzutu to nie wszystko. A szkoda by było stracić różne elementy gry tylko dlatego, że nie udało się wykonać jakiejś sekwencji.

Przy okazji można powiedzieć, że nawet przy otwieraniu skrzyń stray Kratos nic nie stracił ze swojej brutalności: albo brutalnie odgrywa wieko albo bezceremonialnie przebija je sobie pięścią. Bo kto mu zabroni? Przecież są ważniejsze rzeczy niż delikatne otwieranie skrzyń ze skarbami. Gra nie ułatwia graczowi, dlatego trzeba sobie z tym poradzić bez podpowiedzi.

Mitologia nordycka dla średniozaawansowanych

God of War na PS4 bardzo dużo traci, jeśli gra się w niego bez znajomości mitologii nordyckiej. Co prawda gra wyjaśnia tyle, ile może, jednak wciąż nie jest to taka immersja, jak powstaje w przypadku całkowitej znajomości tematu. Wtedy można wyszukać i zrozumieć zdecydowanie więcej smaczków. Poza tym więcej zrozumieć zanim gra podsunie gotowe odpowiedzi. Nordycki klimat w God of War został świetnie oddany.

Grafika i ścieżka dźwiękowa również trzymają poziom. Lokacje są piękne – zwłaszcza widok z góry robi wrażenie, tak samo spotkanie z Wężem Świata i stanie z nim “twarzą w twarz”. Za to równie epickie, co przerażające i dziwne jest noszenie gadającej głowy Mimira. Nieco ciężko przyzwyczaić się do tego widoku, choć komentarze odciętej głowy też fajnie dopełniają rozgrywkę.

Czy warto zagrać w nowe God of War na PS4? Zdecydowanie. A czy warto kupować konsolę Pro specjalnie pod tę grę? Patrząc na możliwości graficzne – zdecydowanie, choć akurat przy takim wydatku już każdy sam powinien sobie odpowiedzieć. Na pewno God of War znajdzie się w ścisłej czołówce gier 2018 roku.

Nasza ocena
9/10

Plusy
świetna fabuła
dobrze poprowadzony wątek ojciec-syn
widowiskowe, brutalne walki
dużo misji pobocznych
duży, otwarty świat
dobry dubbing
epickie widoki

Minusy
zbyt sztuczne „sztuczne ściany” (małe drzewa i murki nie do przeskoczenia przez potężnego Kratosa)
niezbyt widowiskowa podstawa walki
syn Kratosa jest miejscami irytujący (w polskim dubbingu)

Czy warto zagrać w nowego God of War? Zdecydowanie. A czy warto kupować konsolę Pro specjalnie pod tę grę? Patrząc na możliwości graficzne – zdecydowanie, choć akurat przy takim wydatku już każdy sam powinien sobie odpowiedzieć. Na pewno God of War znajdzie się w ścisłej czołówce gier 2018 roku.

Ocena redakcji 9 / 10

Zobacz także:
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments