Jednym z największych rebootowych zaskoczeń ostatnich lat był sukces filmowej serii Jumanji. Zupełnie nowe otwarcie serii i zmiana możliwości Jumanji samego w sobie okazały się ożywieniem dla marki, a Hollywood znalazło kolejną żyłę złota. A jak to ze złotem bywa, wytwórnie będą kopać tak głęboko, aż pojawi się gra na podstawie filmu. Zazwyczaj okazywało się to dnem kopalni. Czy w przypadku Jumanji: Epic Run będzie inaczej?

Na jednorożcu przez świat gier

Na początku musimy zaznaczyć, że poprzeczka wisi niezwykle nisko. O ile filmy na podstawie gier bardzo rzadko są w stanie sprostać oczekiwaniom fanów, o tyle udane gry na podstawie filmów to w środowisku graczy niemalże jednorożec, choć tak właśnie było w recenzowanym przez nas Marvel Strike Force.

Studio Columbia przy wsparciu Crazy Labs i PlaySide postawiło jednak na prostą, klasyczną rozrywkę mobilną, co dało zaskakująco pozytywny efekt. Jumanji: Epic Run jest bowiem klasycznym endless runnerem w świecie Jumanji, w którym to przy pomocy postaci znanych z filmów musimy odnaleźć złodzieja, który skradł mityczny kamień.

Refleksie przybywaj!

Jak to w endless runnerach bywa, w Jumanji: Epic Run najważniejszy jest refleks i zwinność. Do dyspozycji otrzymujemy kolejno odblokowywane postacie oraz cztery lokacje, różniące się od siebie budową i wyzwaniami. Na plus w rozgrywce można zaliczyć dynamikę płaszczyzn w trakcie biegu – raz biegniemy po dżungli, by za chwilę spadać z nurtem wodospadu. Zdecydowanie urozmaica to rozgrywkę.

Podobnie jak filmy, które ją zainspirowały, ta zręcznościowa gra jest zabawna i sprytna, ale nie jest tak dobra, jak mogłaby być. Mankamentem produkcji mobilnej są zdarzające się od czasu do czasu opóźnienia w reakcji, które powodują że mimo podjęcia dobrej decyzji w dobrym czasie giniemy.

Irytujące bywają również bugi odnośnie czasu reakcji przycisków, gdy chcemy wrócić do menu głównego, aby rozpocząć nowy bieg. Ale kiedy to działa, Jumanji: Epic Run jest równie zabawny jak filmy, na których się opiera.

Recenzja Jumanji: Epic Run – podsumowanie

Podsumowując – znaleźliśmy jednorożca w świecie gier opartych na filmach i mimo iż ten jednorożec jest nieco skarłowaciały i kulawy, może on dać nam kilka godzin dobrej zabawy w świecie Jumanji. A jeżeli komuś marzyłoby się rozszerzenie rozgrywki w tym świecie na inne platformy, warto zainteresować się produkcją na PlayStation 4, Nintendo Switch, Xbox One oraz PC. Gameplay Jumanji: The Game skupia się na rozgrywce kooperacyjnej, więc w przeciwieństwie do samotnego grania na komórce może być to idealny wybór dla rodziców z dziećmi!

Zdjecie recenzji

Dobra

Udana gra mobilna na podstawie filmu, co nie jest częstym zjawiskiem.

Oceń grę

  • urozmaicone i dynamicznie zmieniające się lokacje

  • rozgrywka szybka i sprawiająca frajdę


  • opóźnienia w reakcji na decyzje gracza

  • opóźnienia w powrocie do menu głównego

Nintendo Direct: premiery Switch w marcu i kolejnych miesiącach 2020

Nowy gameplay Layers of Fear 2 pozwala mieć nadzieję, że druga odsłona przeboju Bloober Team także przypadnie do gustu graczom.

FIFA 20: FUT Birthday Event już dziś? Urodziny czas zacząć!

Nowy gameplay Layers of Fear 2 pozwala mieć nadzieję, że druga odsłona przeboju Bloober Team także przypadnie do gustu graczom.

Doom Eternal: trofea już znane. Jak je zdobyć?

Nowy gameplay Layers of Fear 2 pozwala mieć nadzieję, że druga odsłona przeboju Bloober Team także przypadnie do gustu graczom.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o