Marvel wspiera LGBT+ na pokaz – sugeruje autor Icemana

Michał Małysa Komiksy Publikacja: 1.07.2019, 18:00 Aktualizacja: 1.07.2019, 17:50
Iceman wydany przez Marvel Comics w 2017 roku był ważnym krokiem do budowania nieheteronormatywnej reprezentacji w superbohaterskich komiksach. Scenarzysta komiksu sugeruje jednak, iż w praktykach Marvela więcej jest działania na pokaz niż faktycznego wsparcia LGBT+.
marvel's iceman lgbt na pokaz
23 Udostępnień

Iceman – budowanie komiksowej reprezentacji

Postać Icemana, którą jako autor scenariusza kreuje od 2017 roku Sina Grace, była ze strony Marvela istotnym ruchem w kierunku budowania komiksowej reprezentacji dla nieheteronormatywnych odbiorców tego medium. Superbohater znany w normalnym życiu jako Bobby Drake starał się bowiem dojść do ładu nie tylko z własnymi mocami, ale również z własną seksualnością.

Komiks nominowany został do GLAAD Media Award (nagroda wręczana corocznie od 1990 roku przez Gay & Lesbian Alliance Against Defamation) i przyniósł Grace’owi sporą rozpoznawalność, jednak sam autor nie ma dobrych wspomnień związanych z pracami nad Icemanem. Przykre doświadczenia opisał w poście na Tumblr, który opublikował w rocznicę wydarzeń ze Stonewall, stanowiącą istotną datę w kalendarzu ruchu LGBT+. Sina Grace sugeruje w nim, iż wiele z działań Marvela jest obliczonych wyłącznie na efekt wizerunkowy.

Marvel wspiera LGBT+ tylko na pokaz?

Zarzuty, które Sina Grace wysuwa w kierunku Marvela, wiążą się przede wszystkim z napiętą atmosferą podczas publikowania kolejnych opowieści o Icemanie. Ze względu na nośny medialnie temat, wydawcy poświęcać mieli znacznie więcej czasu ewentualnemu oddźwiękowi komiksu niż dziełu samemu w sobie. Sprawiało to według scenarzysty, że twórczy aspekt całkowicie podporządkowany był pokazywaniu Marvela jako firmy wspierającej LGBT+. – Wszelkie spotkania musiały zostać wcześniej zatwierdzone, a wszystkie wywiady autoryzowane. Spoko, gdyby to był standard, jednak zapewniam was: żaden z moich męskich heteroseksualnych współpracowników nie musiał prosić o zgodę na występ w podcastach promujących swoją książkę – podkreśla Grace.

Autor zaznacza jednocześnie, że nie wierzy, aby postawa Marvela wynikała z  chęci dyskryminacji. – Tak naprawdę nie odbieram tego jako dyskryminacji, lecz nazywam ogólną nieudolnością. Szczerze wierzę, iż opowiadając historie o herosach robiących słuszne rzeczy wbrew okolicznościom, powinniśmy wcielać podobne ideały w życie. Zamiast poczucia, że pracuję z najbardziej inspirującymi i odważnymi ludźmi ze świata komiksu, miałem tymczasem wrażenie, że otoczony jestem tchórzami – podsumował swoje zarzuty scenarzysta Icemana.

Źródło: Gizmodo. Grafika: Marvel Comics.

Zobacz także:

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o