Mroczne plany Milo Manary [RECENZJA]

Michał Małysa Recenzje komiksów Publikacja: 9.10.2018, 17:38 Aktualizacja: 9.10.2018, 17:38
”Mroczne plany” to najnowsza propozycja Wydawnictwa Taurus Media dla fanów twórczości Milo Manary. To album zbiorczy zawierający dwie trudne i - jak wskazuje tytuł - mroczne opowieści, poruszające kontrowersyjne tematy.
mroczne plany milo manara
19 Udostępnień

Historie te przeznaczone są dla dorosłego czytelnika, który jest w pełni świadomy, po jaką opowieść sięga – erotyzm w tej postaci nie jest dla każdego.

Mroczne plany. Opowieść pierwsza – Fatalne spotkanie

“Fatalne spotkanie” Manary po raz pierwszy zostało wydane w 1997 roku, teraz historia została połączona z drugą opowieścią w albumie zbiorczym, który został wydany przez Taurus Media we wrześniu 2018 roku (oryginał został wydany w 2006 r.). Komiks “Mroczne plany” zyskał sporą popularność nad Wisłą – znalazł się m.in. w top 5 wrześniowego sprzedaży w Centrum Komiksu. To, co doceniają czytelnicy to ciekawe, odświeżone wydanie znanych już historii oraz dobrze poprowadzone opowieści.

Zacznijmy od “Fatalnego spotkania”. To historia ucisku i przemocy, która jest tym bardziej wstrząsająca, że została zainspirowana cyklem reportaży. Jak podkreśla Manara, sytuacje, które przedstawił występują “dość często” – a mamy tu grubą intrygę, przemoc i brutalne gwałty.

”Ale młodzieniec ma piękną żonę…”

Oryginalny opis “Fatalnego spotkania” z komiksu brzmi tak:

“Pewien młody biznesmen, trapiony przejściowymi trudnościami finansowymi, zwraca się do banku w nadziei, że otrzyma pożyczkę, która pozwoliłaby mu rozwiązać problemy. Niestety, dyrektor placówki odrzuca jego podanie. Początkujący przedsiębiorca jest zrozpaczony: nie wie, co zrobić, aby uniknąć kłopotów. Postanawia więc skontaktować się z lichwiarzem. Oczywiście w tym momencie dochodzi do tragedii – mężczyzna nie zdoła spłacić astronomicznych odsetek, jakich domaga się wierzyciel, a jego straty będą coraz większe. Ale młodzieniec ma piękną żonę w wiośnie życia…”

mroczne plany milo manara

Czytelnik współczuje osaczonej i przerażonej Valerii, ale jednocześnie ma też poczucie lekkiego politowania. Świat, w którym obracają się młoda kobieta i jej mąż to świat pazerności i lekkiego wydawania kasy. Największym problemem Valerii wydaje się być to, że nie będzie mogła sobie pojechać na drogie wakacje (do czasu napadów), bo jej mąż nie ma już na to pieniędzy. Martwi ją to tylko w kontekście tego, że nie będzie mogła wygrzewać się na Barbadosie…

Jej mąż spełnia jej zachcianki, ale w końcu popada w kłopoty finansowe, a to prowadzi do tragedii. Mocno współczuję Valerii jako bohaterce, ale mimo tego jej po prostu nie polubiłam – pomijając straszne przeżycia to płytka osoba.

Milo Manara charakter Valerii oddał idealnie – poprzez jej zachowania i emocje na jej twarzy. Kiedy Valeria “ma focha” na swojego męża, to widać, że jest obrażona niczym małe dziecko, które nie dostało ulubionej zabawki. Poza tym w najgorszych chwilach ból, rozpacz i zrezygnowanie kobiety zostało pokazane w taki sposób, że nikt nie wątpi, że Valeria naprawdę cierpi (coś takiego nigdy nie powinno nikogo spotkać!). Manara po prostu dobrze oddaje emocje i charaktery swoich postaci. A jeśli chodzi o ciała kobiet – jest mistrzem w tej materii.

Mroczne plany – WWW. Trzy dziewczyny w sieci. Coś o seksie na sprzedaż

Druga historia z “Mrocznych planów” to nieco lżejszy kaliber, ale nie myślcie, że teraz będzie sielankowo. “WWW. Trzy dziewczyny w sieci” to opowieść z 2000 roku. Bohaterkami są trzy dziewczyny i jeden psychiczny facet, który ubzdurał sobie, że jedna z nich jest jego własnością. W tej historii pojawia się sporo ekshibicjonizmu i pokazanie fenomenu podglądactwa – w końcu po części każdy z nas jest trochę takim “podglądaczem”.

Są ludzie, którzy na chęci podglądactwa potrafią zarobić grube pieniądze – i zazwyczaj nie są to osoby, które zmuszają się do lub pozwalają sobie na ekshibicjonizm. W tej historii ten wątek też został uwzględniony. “WWW. Trzy dziewczyny w sieci” to też pokazanie przemocy seksualnej i przerażenia bohaterów. Choć minusem jest to, że samo zakończenie historii jest przewidywalne – opowieść można było poprowadzić jeszcze mroczniej.

Mroczne plany – dla kogo jest ten album?

“Mroczne plany” to tytuł idealny dla osób, które znają już twórczość tego artysty. Jeśli ktoś chce zacząć od tego albumu poznawanie twórczości Manary, to może się lekko zniechęcić, bo to trudne historie.

Nie jest to album służący do taniej podniety (ze względu na genialne rysunki Manary mógłby tym być), tylko historia, która ma skłonić czytelnika do przemyśleń i pokazać mroczną stronę natury człowieka. Seks pokazany jest tu jako narzędzie ucisku i przemocy, a nie przyjemność (przynajmniej w większości historii). Warto przeczytać “Mroczne plany”, ale jeśli ktoś liczy na lekki erotyk – to niech lepiej sięgnie po inny tytuł, a ten zostawi sobie na później.

Wydawnictwo: Taurus Media
Data wydania: wrzesień 2018
Oryginalny tytuł albumu: Noirs desseins
Rok wydania oryginału: 2006
Liczba stron: 90
Oprawa: twarda
Kolor druku: czarno-biały
Wydawca oryginału: Albin Michael/ Drugstore

Zobacz także:

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o