My Hero Academia 1-3 [RECENZJA]. Czy warto sięgać po Akademię Bohaterów?

Ewelina Zdancewicz-Pękala Recenzje komiksów Publikacja: 13.11.2019, 8:00 Aktualizacja: 13.11.2019, 8:00
Często zastanawiam się, czy warto jest rozpoczynać serie, które mają więcej niż 10 tomów. Z jednej strony daje to okazję do szybkiego poznania historii, jeśli ta się spodoba, z drugiej istnieje szansa, że po kilku latach bądź miesiącach jakaś opowieść już się zestarzała. Może zatem nie być tak dobra w odbiorze, jakby sugerował jej opis. Jak to wygląda w przypadku początków serii My Hero Academia? Sprawdź w recenzji pierwszych trzech tomów!
0 Udostępnień

Akademia bohaterów nie jest dla każdego? Fabuła My Hero Academia 1-3

“Czy ktoś bez daru może zostać bohaterem”? To pytanie, które od dawna zadaje sobie 15-letni Izuku Midoriya. Urodził się w świecie, w którym większość ludzi posiada tzw. dary. To mutacje niewiadomego pochodzenia, które dają ich posiadaczom specjalne moce. Przesuwanie przedmiotów bez ich dotykania, lewitacja czy niewyobrażalna siła – to wszystko jest możliwe… jeśli urodzisz się wyjątkowy. Izuku taki nie jest. Posiada jednak marzenie – chce zostać profesjonalnym superbohaterem! Aby tak się stało, musi skończyć elitarne liceum U. A. Dostają się tam tylko osoby posiadające silny dar. Izuku codziennie słucha więc docinek znajomych ze szkoły, którzy wyśmiewają jego marzenie.

Początkowo wyśmiewa je także All Might, słynny superbohater. Izuku spotyka go przypadkowo i jest oczarowany swoim idolem. Szybko dowiaduje się, że używanie daru ma swoją cenę. All Might jest tak wyniszczony ciągłymi walkami, że obecnie może pracować tylko 3 godziny dziennie. Tymczasem w pobliżu pewien dzieciak wymaga natychmiastowej pomocy! Izuku niewiele myśląc rzuca się mu na pomoc… i nic nie robi, ponieważ nie ma ani mocy, ani tężyzny fizycznej.

All Might mimo wycieńczenia musi pomóc, ale imponuje mu postawa chudego, dzielnego chłopaka. Postanawia pomóc spełnić jego marzenie i wytrwale trenuje Izuku przez 10 miesięcy, aby ciało chłopca było w stanie przyjąć moc, którą superbohater może przekazać. Dzięki temu Izuku pomyślnie zdaje egzaminy i trafia do wymarzonej szkoły, gdzie wcale nie jest tak lekko, jak mogłoby się wydawać. Główny bohater jest jednak szczęśliwy, bo jest na najlepszej drodze do pełnienia swojego powołania – ratowania ludzi!

Proces stawania się pewnym siebie to długa droga

Izuku jest tego najlepszym przykładem. Z wyśmiewanego przez rówieśników chłopca zmienia się w świadomego siebie chłopaka. Mimo że jest już silny, często zdarza mu się wracać do starych nawyków i bać się ataku ze strony innych (wcześniej nie potrafił się bronić i powoli się do tego przyzwyczaja).

Ponadto przez długi czas wierzy, że wszystkie jego osiągnięcia to tylko i wyłącznie zasługa All Mighta. Ten szybko przywołuje go do porządku: “Osoby, które urodziły się w czepku i osoby, które doszły do wszystkiego własną ciężką pracą, bardzo się od siebie różnią”. Proces stawania się pewnym siebie to długa droga, ale Izuku w końcu docenia swoją ciężką pracę oraz powoli uczy się, jak używać swojego nowego daru. W mandze obserwujemy jego próby dostania się do szkoły, pierwsze kroki w liceum oraz nawiązywanie nowych relacji. W My Hero Academia nie brakuje wątków humorystycznych oraz kadrów, które są miłym gestem autora w stronę czytelników. Przykładowo, kiedy jedna osoba z klasy krytykuje zachowanie Katsukiego Bakugo, chłopka z wybuchowym charakterem, ten krzyczy: “Morda! Postacie drugoplanowe nie mają głosu”.

My Hero Academia 1-3 od strony wizualnej

My Hero Academia to seria, w której dużo się dzieje. Często widzimy więc dynamiczne kadry prezentujące walki ze złoczyńcami. Kreskę Kohei Horikoshi ciężko nazwać ładną. Widać, że My Hero Academia zostało narysowane wprawną ręką, ale nic poza tym. Narysowane postacie niespecjalnie mnie do siebie przekonują, tym bardziej że spora część z nich w zamierzeniu ma odrzucać swoją brzydotą. Ponadto pierwsze trzy tomy My Hero Academia są tak pełne treści, że niektóre plansze wyglądają na całkowicie zawalone tekstem. Mocno utrudnia to odbiór mangi. Na pochwałę zasługuje jakość wydania oraz mimo wszystko dynamiczne, ciekawe kadry. Jednak wizualnie My Hero Academia nie porywa.

My Hero Academia 1-3 – podsumowanie

Pierwsze trzy tomy My Hero Academia dają dobry pogląd na to, jaka będzie cała seria. Znajdują się w niej dynamiczne kadry, a fabuła opiera się na sprawdzonym motywie walce dobra ze złem i bohaterach z wyjątkowymi mocami.

Niestety My Hero Academia mnie nie wciągnęło, ale mając świadomość ogromnej popularności serii (zarówno mangi, jak i anime) musiałam sprawdzić, czy jest to coś dla mnie. Grupą docelową tej treści są osoby, które uwielbiają historie o superbohaterach oraz które nie oczekują estetycznego przedstawiania postaci. Koncept historii jest ciekawy, więc jeśli zaciekawiła was fabuła My Hero Academia, to warto spróbować, czy ta specyficzna (i mimo tego wciąż popularna) seria jest właśnie dla was. W końcu 13 grudnia 2019 r. ma ukazać się już 16. tom My Hero Academia.

Gatunek/tematyka: akcja, supernatural
Autor: Kohei Horikoshi
Data wydania: 1 kwietnia 2018
Druk: czarno-biały
Oprawa: miękka
Cykl: My Hero Academia
Wydawca: Waneko

Zobacz także:

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o