Platforma [RECENZJA]. Dziwny, niepokojący i obrzydliwy film od Netflixa

Michał Małysa Seriale Publikacja: 26.03.2020, 18:57 Aktualizacja: 26.03.2020, 18:59
Ciężki, duszny, trudny i miejscami obrzydliwy - tak prezentuje się nowy film w bibliotece Netflixa, czyli hiszpańska produkcja pt. Platforma. Opowiada o człowieku, który usiłuje się wydostać z wielopoziomowego więzienia nazywanego Dziurą. W tym miejscu ludzie głodują i tracą rozum albo jedzą do syta i pastwią się nad innymi. Nie da się tu zachować trzeźwości umysłu.
platforma-recenzja
0 Udostępnień

Platforma – film, w którym nic nie jest oczywiste

Platforma to hiszpańska produkcja z 2019 roku, która niedawno wylądowała w bibliotece Netflixa. To produkcja z dusznym klimatem zamknięcia i beznadziei. Akcja filmu jest bardzo nietypowa, ale spodoba się wszystkim, którzy lubią oglądać jak bohaterowie radzą sobie (albo nie) z sytuacjami bez wyjścia.

platforma-recenzja

Platforma – fabuła

Ciężko opowiedzieć zarys fabuły, aby nie zdradzić za wiele. Pewnego dnia pewien mężczyzna – Goreng – budzi się w więzieniu zwanym Dziurą. To tajemnicze miejsce, ponieważ trafiają tam osoby z naprawdę różną przeszłością. Struktura więzienia jest pionowa, tj. na każdym piętrze znajduje się dwójka współosadzonych. Nikt nie wie, ile pięter ma Dziura, ale każdy poniżej 50. poziomu głoduje. To dlatego, że każdego dnia przez Dziurę przejeżdża betonowa platforma z jedzeniem. Ludzie co miesiąc umieszczani są losowo na innym piętrze. Z miesiąca na miesiąc z osoby jedzącej do syta można stać się głodującym, obłąkanym kanibalem na jednym z najniższych poziomów.

Ci, którzy są na górze, jedzą tyle ile potrzebują… i więcej. Mają na to tylko kilka minut, ponieważ potem platforma odjeżdża na niższe piętro. W związku z tym dla tych na dole nie zostaje nic. Głodują i umierają albo popełniają samobójstwa. Nierzadko dopuszczają się kanibalizmu, aby przetrwać. Goreng nie może pogodzić się z tym, w czym uczestniczy i namawia różnych współwięźniów do zmiany panującego systemu. Niestety, niczym Don Kichot podejmuje walkę z wiatrakami. A może nie? Platforma pełna jest niedopowiedzeń i momentów, w których trzeba się zastanowić, jak to się wszystko potoczyło.

Przekaz zawarty w Platformie

Niektórzy mówią, że to film promujący komunizm, inni, że ma lewacki przekaz. To pokazuje, jak szalenie subiektywny jest odbiór każdego filmowego dzieła. Owszem, film jak nic ma wydźwięk polityczny.

Jednak przekazuje przede wszystkim takie przesłania, jak tragiczny stan współczesnego społeczeństwa. Konsumpcjonizm, pogoń za byciem wyżej, wieczne nienasycenie oraz sycenie się kosztem tego, że ktoś cierpi. Brak patrzenia na inne osoby i ich potrzeby. Całkowity brak umiarkowania w jedzeniu i piciu. Okrutna satysfakcja, jaką daje okazywanie wyższości nad innymi. Brak możliwości porozumienia się z tymi osobami, które są wyżej od nas w hierarchii społecznej. Nie dlatego, że nie słyszą, ale dlatego, że nas ignorują. Tylko po to, aby przypadkiem samemu nie spaść niżej. W Platformie mocno zostały podkreślone nierówności społeczne i ich brutalne konsekwencje.

platforma-recenzja

Platforma – obsada aktorska

W Platformie główne role zagrali:

  • Ivan Massague,
  • Antonia San Juan,
  • Emilio Buale,
  • Zorion Eguileor,
  • Alexandra Masangkay.

Na uwagę zasługuje Zorion Eguileor, który zagrał rolę pierwszego współwięźnia Gorenga. Jego kreacja jest odrzucająca i wstrząsająca, więc można powiedzieć, że znakomicie odegrał swoją rolę. Alexandra Masangkay w roli matki szukającej swoje dziecka za wszelką cenę wprowadza do filmu ciekawy element, ale poza kilkoma bójkami i scenami śmierci nie miała za wiele okazji do wykazania się aktorsko. Nie zmienia to faktu, że pod względem obsady nie można się do Platformy przyczepić.

Platforma to bardzo dziwny film, ale jest wciągający

Na Netflixie dawno nie było tak dziwnej i niepokojącej produkcji. Film ma duszny klimat i sporo obrzydliwych momentów. Jest oparty na bardzo prostym schemacie, ale ma złożony i wielowątkowy przekaz. Opiera się na dziwnej sytuacji, która nie jest do końca wyjaśniona, więc sporo rzeczy trzeba sobie samemu dopowiedzieć. Ma w sobie pewne dziury fabularne, ale jeśli nie zwraca się na nie uwagi, to jest naprawdę wciągająca produkcja.

Czy warto oglądać Platformę od Netflixa?

Platforma to film, którego duszny klimat podobny jest do Cube albo Circle. Jeśli więźniowie chcą się wydostać z Dziury i złamać system, muszą współpracować. Jest mocny i na długo zostaje w myślach. Nic w nim nie jest powiedziane wprost, przekazu należy się domyślić, a i tak nie mamy pewności, że dobrze odczytaliśmy intencje twórców. Mimo tego warto go obejrzeć. Na odbiór Platformy mogą mieć wpływ poglądy polityczne i doświadczenia, dlatego każdy wyciągnie z tej produkcji coś innego.

Fot. Netflix

Zobacz także:

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o