Mamy Night City do spalenia. Prezentacja Cyberpunk 2077

Przemysław Pawełek Premiery i zapowiedzi Publikacja: 2.07.2019, 9:00 Aktualizacja: 2.07.2019, 8:44
Zamknięta prezentacja Cyberpunk 2077 dla dziennikarzy, która odbyła się na kalifornijskich targach E3, była poza zasięgiem wielu rodzimych redakcji. Twórcy gry zdecydowali się jednak dopieścić także polskie media. Niestety, prócz odpowiedzi pozostawili nam również mnóstwo pytań.
prezentacja cyberpunk 2077
19 Udostępnień

Ostrożnie dawkowana miodność

CD Projekt RED wie jak podkręcać hype. Gdy świat nieco zapomniał o produkcji Cyberpunka 2077, wystarczył kilkuznakowy tweet, by akcje spółki poszybowały w górę. Potem znowu wiadomości dawkowano oszczędnie. Pierwsza prezentacja projektowanej rozgrywki na nowo rozpaliła fanów, by potem studio zamilkło, poświęcając się pracy nad grą i promowaniu innych pozycji.

Tegoroczne E3 znowu było mocnym uderzeniem. Udział Keanu Reevesa w prezentacji okazał się być medialną bombą, która w trakcie konferencji Microsoftu przyćmiła obwieszczenia firmy z Redmond. Na targach w USA polskie studio zaprezentowało też kolejny kawałek rozgrywki. Po paru tygodniach Redzi zaprezentowali go w Warszawie także tym dziennikarzom, którzy nie dotarli do Los Angeles.

Keanu Reeves w Cyberpunk 2077_Easy-Resize.com

Nowy kawałek gry pogłębia wizję, którą chce nam sprzedać rodzimy developer. Nie chcę za bardzo bawić się w streszczenie, bo te już kilka razy obiegły internet. Wspomnę tylko, że protagonist(k)a kieruje się do szemranej dzielnicy miasta, by wykonać misję dla równie szemranego typa. Rozgrywka stawia nacisk na kilka elementów, spośród których te najjaskrawsze postaram się wymienić.

Żywy organizm Night City

Po pierwsze – miasto. Night City żyje. Dzielnica, do której los skierował naszego V, niegdyś była ambitnym projektem urbanistycznym, ale skończył się on porażką. To dzielnica biedy i przemocy, sypiąca się oraz kontrolowana przez gangi, ale jednak pulsująca życiem.

prezentacja cyberpunk 2077

W ważniejszych dla lokalnej społeczności miejscach pełna jest przechodniów (u których da się jednak zauważyć te same animacje ruchu). Tu ktoś ostrzeliwuje przelatującą AV-kę, tam ktoś brzdąka sobie na gitarze, a w tle latający pojazd bojowy demoluje pociskami jedno z mieszkań wieżowca. To miasto ma swoje wibracje, które czuć.

Zróżnicowany system Cyberpunk 2077

Po drugie – gra odchodzi nieco od pierwotnego, papierowego systemu RPG. W przeciwieństwie do oryginału nasza postać zdobywa kolejne poziomy doświadczenia (oddzielnie leveluje się też uliczny szacunek), brak jednak sprecyzowanych profesji. Solo czy Netrunner to tylko pewne schematy czy wzorce, w które możemy się wpisać, idąc w określone buildy postaci.

prezentacja cyberpunk 2077

W efekcie – po trzecie – gra daje wybór, czy chcemy się bardziej skradać, czy zdamy się na hakowanie, czy preferujemy rozwiązania charakteryzujące Rambo. Możemy się spodziewać wielu dróg, bo możliwa jest interakcja z otoczeniem, elektroniką czy cybernetyką przeciwników, których możemy hakować. W bezpośrednim starciu do naszej dyspozycji oddano nie tylko przekrój broni palnej, ale też nanolinkę, która sieje spustoszenie w bezpośrednim kontakcie, czy dopalacze refleksu, otwierające zaledwie listę cyborgizacji.

Klimat, który budzi apetyt

Po czwarte – neonoirowy klimat świata Jutra oraz stawianie gracza pomiędzy wyborami złymi i gorszymi. Trudno tu obstawiać w momentach kryzysowych, na czym nam bardziej zależy. Wybieramy raczej czego bardziej byśmy nie chcieli, bo prezentowany fragment gry pakował gracza pomiędzy niehonorowych gangusów a zdemoralizowaną instytucję. Co w takim razie powoduje, że naszemu bohaterowi chce się pakować w ten światek, gdzie człowiek człowiekowi wilkiem? Tajemnica potężnego czipu, z którym jest związany.

prezentacja cyberpunk 2077

Nowa prezentacja Cyberpunka znowu wzbudziła u mnie apetyt, choć nie aż taki, co poprzednia. Pochwalenie się udziałem Reevesa nie było chyba zresztą aż tak bardzo skierowane do fanów – dzięki niemu wieść o grze trafiła poza środowisko graczy. Co jednak ta prezentacja mówi, a raczej czego wciąż nie mówi, szczególnie tym, którzy od paru lat nie mogą doczekać się premiery Cyberpunk 2077?

Lista pytań nie skraca się

Nie wiemy do końca jak rozwiązane będą mechanicznie strzelaniny i kwestia ewentualnego skalowania hitpointów do poziomu przeciwników. Od tego niby prostego detalu zależy, czy wyzwaniem będzie dobranie wyposażenia i uzbrojenia do wyzwań, czy też po prostu co jakiś czas będziemy trafiać na przepakowanych koksów, których nie da się zdjąć nawet serią w głowę z CKM-u, co oczywiście psuło będzie immersję.

prezentacja cyberpunk 2077

Istotniejsze wydaje się jednak pytanie o optymalizację. Cyberpunk 2077 może okazać się szczytową grą swojej generacji, ale nie wiadomo, czy studio nie przelicytowało. Radykalne cięcia dotyczące generowania żywej tkanki miasta mogą doprowadzić downgrade do poziomu, który okaże się dla fanów zawodem. Pozostaje mieć nadzieję, że studio odnajdzie złoty środek, bo o kwestie fabularne czy narracyjne nie ma się co obawiać, a prezentowane fragmenty potwierdzają, że na tych płaszczyznach studio dowiezie to, czego oczekujemy.

Zobacz także:
Zombie  w Red Dead Online. O co chodzi?
Aktualności o grach, 19 Wrz 2019
Football Manager 2020 w ekologicznym opakowaniu
Aktualności o grach, 18 Wrz 2019

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o