Walka Stanisława Szukalskiego [RECENZJA]

Grzegorz Ćwieluch Seriale Publikacja: 10.01.2019, 11:35 Aktualizacja: 25.02.2019, 19:31
Stanisław Szukalski był za życia osobą skomplikowaną, do dziś budzącą tyleż kontrowersji, jak i irracjonalnej, a niekiedy niezdrowej fascynacji. Film dokumentalny o jego życiu w klarowny sposób oddał niuanse życiorysu i charakteru tego nietuzinkowego Polaka. Film dostępny jest na Netflixie.
Struggle_Szukalski
55 Udostępnień

Stanisław Szukalski – kontrowersyjna postać

Zdania co do Szukalskiego są podzielone. Nieprzychylni uważali go jedynie za pseudonaukowego szarlatana albo nawiedzonego, neopogańskiego demagoga, któremu brakowało piątej klepki. Nie można jednak przejść obok jego prac obojętnie.

Masywne, majestatyczne, z jednej strony kojarzące się z futuryzmem rodem z Metropolis, a z drugiej z totalitarnym sznytem socrealizmu czy rzeźbiarzy tworzących na zlecenia NSDAP. Niemniej jednak prace „Stacha z Warty” charakteryzował wypracowany, unikalny, nieco toporny styl. W Stanach zdobył ogromną popularność, a gazety często opisywały jego dzieła przymiotnikiem „barbarzyński”. Z gracją łączył słowiańskość z motywami prekolumbijskimi i nordyckimi.

Amerykanie jednak znali tylko powierzchowną tożsamość artysty. Nic nie wiedzieli o jego poglądach politycznych.

Poglądy Szukalskiego

Szukalski przed 39′ zadeklarowany antyklerykał i antysemita był w istocie śliskim człowiekiem, który w Stanach Zjednoczonych nie afiszował się z poglądami wobec swojego, żydowskiego przyjaciela Bena Hechta (reżysera min. Przeminęło z Wiatrem). W czasach PRL wyklęty przez działaczy PZPR, nie ma możliwości przyjazdu do ojczyzny. Dziś posiada status kultowej wręcz postaci w polskich środowiskach nacjonalistycznych i neopogańskich.

Wcześniej celowo wspomniałem o totalitarystycznym sznycie jego prac. Wykonał rzeźbę przedstawiającą Mussoliniego. Dostał zlecenie od Hitlera. Na filmie już jako leciwy mężczyzna opowiada zabawną historyjkę o tym, jak wysłał do Reichstagu projekt Hitlera w stroju baletnicy. Nikłe szanse, żebyśmy mogli zweryfikować prawdziwość tej historii.

Struggle_Szukalski

 

Warszawa w dokumencie

Nasuwa się teza, że to po prostu bajeczka wymyślona na potrzeby jego młodszego przyjaciela – wydawcy komiksów z kosmopolitycznych Stanów Zjednoczonych. Im dalej jednak oglądamy ten dokument, tym bardziej zaczynamy rozumieć motywacje starzejącego się na przedmieściach Los Angeles artysty. Na nagraniach VHS kręconych przez przyjaciela czuć autentyczną trwogę.

Cała koncepcja pieczołowitego szukania i próby poskładania jednorodnego mitu kosmogonicznego dla całej ludzkości to kompulsywne uciekanie przed samym sobą. Wypieranie prawdy i tego jak los tragicznie zakpił z ambicji artysty. Ideologia, którą hołubił i promował pogrzebała niemal cały jego dorobek artystyczny w zrujnowanej Warszawie.

Twórcom filmu należy oddać, że fragment o tragicznej historii Warszawy nie został pominięty lub potraktowany zdawkowo. Cele kampanii hitlerowskiej wymierzone w tkankę społeczeństwa polskiego zostały w dokumencie ukazane z historiograficzną powagą. Słusznie zresztą, bo jak podsumowuje to niedawno zwolniony ( bez podania przyczyny zwolnienia ) zastępca dyrektora Muzeum Narodowego – zupełnie jak w przeddzień II Wojny światowej ruchy skrajnie prawicowe rosną dziś w siłę. Słowa dr Piotra Rypsona są jedną z najważniejszych puent tego dokumentu.

Walka: Życie i zaginiona twórczość Stanisława Szukalskiego to ważna pozycja

Dojrzały, poturbowany przez wojenne żarno totalitaryzmu Szukalski ze swoim konceptem yetisynów jest absolutnie przeciwny przemocy. Uznaje ludzi nieradzących sobie z agresją za niższe genetycznie istoty. Rozpaczliwie łapie się swoich archaicznych, pseudonaukowych teorii, by uporządkować sobie chaos z kosmosem. Zupełnie jak Lovecraft (choć nie odlatuje tak bardzo jak on) tworzy swoje mity i kosmogonie.

Oceniając go należy mieć na uwadze fakt, iż Stanisław Szukalski również urodził się w XIX wieku. Pod koniec życia zdaje się szukać odkupienia i twierdzi, że posiada dowody na to, że wszystkie rasy pochodzą z Wyspy Wielkanocnej.

Walka: Życie i zaginiona twórczość Stanisława Szukalskiego to ważna pozycja nie tylko dla Polaków. To dokument traktujący o uniwersalnej problematyce, który zwraca uwagę na zagrożenia płynące z przyjmowania totalitarnej optyki, i to szczególnie w czasach kiedy na całym świecie taki punkt widzenia pulsuje hasztagiem „trending”.

Zobacz także:

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o