W segmencie rozrywki skierowanej przede wszystkim do konserwatywnego męskiego odbiorcy, postawienie w centrum postaci takich jak Ellie czy Dina to realny krok naprzód. Tym bardziej szkoda, że uwikłane są w nieznośnie zacofany gameplay, będący realizacją dziecięcej fantazji o sile - pisze w recenzji The Last of Us 2 Tomasz Pstrągowski. Jaką ocenę przydzielił najgłośniejszej grze roku?

Kilka akapitów bez spoilerów

Jeżeli śmiertelnie obawiacie się spoilerów i interesuje was tylko opinia na temat tego, czy The Last of Us 2 to dobra gra, oto kilka akapitów dla was.

Tak, The Last of Us 2 to porządna wysokobudżetowa gra akcji. Żadne arcydzieło, ale i nie katastrofa. Ot, kolejne sprawnie wyreżyserowane 7/10 od studia specjalizującego się w dostarczaniu popcornowej rozrywki na najwyższym poziomie.

Druga część oparta jest na dokładnie tych samych mechanikach shootera z elementami skradanki. Wiele detali gameplayu zostało tu celowo niedopracowanych, by dodać rozgrywce dramatyzmu i realizmu. Bohaterowie The Last of Us 2 nie są tak szybcy, jak większość bohaterów gier akcji. Nieintuicyjny ekwipunek sprawia, że nawet zmiana broni podbija adrenalinę. Celowanie jest nieprecyzyjne. Wyciąganie koktajlu mołotowa trwa długo. Konstruowanie go jeszcze dłużej. A płynne przechodzenie pomiędzy skradanką, strzelanką i improwizacją dodaje temu wszystkiemu emocji.

Rozumiem, że takie postawienie sprawy nie każdemu może się podobać (seria Uncharted tego samego studia ma o wiele precyzyjniejsze i bardziej responsywne sterowanie), ale osobiście bawiłem się świetnie. The Last of Us 2 zapewniło mi rzadkie w grach wideo poczucie niepewności i zagrożenia. Problemem jest jednak długość 25-godzinnej kampanii. Takie kampanie sprawdzają się w przypadku dużych gier z wieloma zazębiającymi się mechanikami – jak RPG czy sandboxy. Ale żaden shooter nie powinien tyle trwać, bo staje się po prostu męczący.

Mroczne tony, piękna apokalipsa

Gra wygląda i brzmi fenomenalnie. Olbrzymie wrażenie robią zwłaszcza animacje twarzy, oddające nawet naprawdę skomplikowane stany emocjonalne bohaterów. Jest w tej grze scena pocałunku, wyglądająca jakby kilkudziesięciu animatorów spędziło nad nią co najmniej kilka miesięcy. To chyba pierwsza scena pocałunku wygenerowanych komputerowo postaci, którą oglądałem bez zażenowania.

Piorunujące wrażenie robią efekty pogodowe – wraz z rozwojem historii sytuacja meteorologiczna w Seattle się pogarsza i śledzimy, jak ładna pogoda przechodzi w uporczywą mżawkę, ta w deszcz i ulewę, a następnie apokaliptyczną burzę. Jest też segment rozgrywający się podczas burzy śnieżnej. Dodano możliwość pływania i skakania.

kiedy premiera serialu The Last of Us?

Gra aktorska jest na najwyższym poziomie. Świetnie sprawdza się polski dubbing. Odgrywająca Ellie Anna Cieślak podoba mi się nawet bardziej niż Ashley Johnson. Twórcy z Naughty Dog przygotowali pięć poziomów trudności i naprawdę dużo opcji dostępności, ułatwiających dostosowanie gry pod siebie.

The Last of Us 2 opowiada dużo brutalniejszą i mroczniejszą historię niż część pierwsza. Nie boi się skrzywdzić bohaterów ukochanych przez graczy czy postawić ich w niekorzystnym świetle. Otwarcie przedstawia także konsekwencje ich czynów – a te są krwawe i okrutne. Dużo mówi się tu o bezsensie zemsty i zaklętym kręgu przemocy, z którego nie sposób się wyrwać.

poradnik jak zrobić cosplay Ellie z The Last of Us 2

To sprawnie napisany scenariusz z twistem, uczący, że nie ma ludzi z gruntu złych i nawet za najgorszymi czynami stoi jakaś motywacja. I choć zdarzają mu się poważne wpadki – niektóre sceny nie lądują emocjonalnie, twórcy nadużywają kiczu i szantażu emocjonalnego (zwłaszcza w przypadku przemocy wobec zwierząt, dzieci i kobiet w ciąży), konstrukcja gry jest wyboista, a ostatni akt zupełnie przestrzelony – to koniec końców bawiłem się doskonale i naprawdę ciekawiło mnie, w jakim kierunku rozwinie się fabuła.

Prawdziwa recenzja The Last of Us 2 (ze spoilerami)

By prowadzić rzeczową dyskusję na temat The Last of Us 2 należy zdradzić przynajmniej dwa ważne zwroty w fabule. Po pierwsze: niemal na samym początku gry Joel Miller – główny bohater pierwszej części – zostaje brutalnie zamordowany przez Abby Anderson. Rzecz dzieje się na oczach Ellie, a jej żądza zemsty – z początku zrozumiała, z czasem coraz bardziej obłąkana – jest motorem napędowym niemal całej fabuły. Po drugie: Abby Anderson jest grywalną postacią, z którą gracz spędza mniej więcej 12 godzin gry. W tym czasie poznaje jej przeszłość i motywacje. I dowiaduje się, dlaczego zamordowała Joela.

the last of us 2

Konstrukcja scenariusza ma w zamierzeniu uczynić z The Last of Us 2 tekst o niszczycielskiej naturze przemocy. Zaślepiona bólem po stracie Joela Ellie nie jest w stanie dostrzec w Abby i jej towarzyszach ludzi. Nie widzi też, że im bardziej zatraca się w zemście, tym bardziej upodabnia się do ściganej kobiety (a przynajmniej do jej wyobrażenia, które pielęgnuje).

Zabijanie ludzi jest niedobre

Morał, iż po obu stronach barykady znajdują się istoty ludzkie, zabijanie jest złe, przemoc rodzi przemoc, a stereotypowi złoczyńcy nie istnieją, nie jest być może szczególnie odkrywczy, ale w infantylnym świecie wysokobudżetowych gier AAA wybrzmiewa donośnie. Przekraczająca kolejne granice Ellie coraz bardziej oddala się od gracza, uwalniając się w końcu z roli awatara wypełniającego wolę gracza i stając niepodległą postacią, którą łatwo zrozumieć, ale ciężko się z nią utożsamiać.

Pierwsza część kampanii The Last of Us 2 przepełniona jest trudnymi do przetrawienia scenami okrucieństwa, egzekucji i tortur. Przedstawionymi tak naturalistycznie i stanowiącymi tak duże obciążenie psychiczne dla bohaterów i gracza, że w pewnym momencie najsensowniejszą decyzją wydawało mi się po prostu odłożyć pada i przestać grać. A przecież Ellie i Abby nie robią nic, czego nie robiliby uwielbiani bohaterowie innych tekstów kultury popularnej. Twórcy z Naughty Dog postanowili po prostu potraktować ich czyny serio, nie biorąc w nawias wyrządzanych krzywd.

premiera the last of us 2 - zapowiedź

Druga część kampanii skupia się na przedstawieniu Abby jako istoty ludzkiej, a nie stereotypowego złoczyńcy. Zabójczyni Joela okazuje się mieć doskonały powód do zemsty i nie być wcale oszalałą z nienawiści psychopatką. Gracz ma okazje poznać jej przyjaciół, i przekonać się, że obie kobiety zaskakująco dużo łączy. Obserwuje też z perspektywy Abby ogrom krzywd wyrządzanych przez Ellie.

Co ciekawe, z punktu widzenia fabularnego kampania Abby jest często ciekawsza niż Ellie. O ile bowiem ta druga napędzana jest jedną emocją – nienawiścią – o tyle Abby poznajemy w momencie, gdy jej zemsta się dokonała i musi sobie poradzić z poczuciem winy. Żyjąca w Seattle Abby znajduje się też w samym środku konfliktu pomiędzy dwiema walczącymi o miasto frakcjami – paramilitarnym Frontem Wyzwolenia Waszyngtonu i przypominającą talibów sektą Sarafitów. Gdy Ellie obserwuje wojnę z boku, Abby znajduje się w jej epicentrum.

wciąż czekamy na premierę the last of us 2

Obie kampanie intrygująco się uzupełniają. Obserwując rzeczywistość oczami Ellie, widzimy świat wypełniony bólem i przemocą, w którym zwyciężają egoistyczne impulsy – także pragnienie zemsty dokonanej za wszelką cenę; pragnienie podpalenia całego świata, tylko po to, by wyrównać rachunki. Przejmując władzę nad Abby, dowiadujemy się, jak nieznacząca jest indywidualna zemsta w kontekście konfliktu szargającego Seattle i jak pomijalna jest krzywda wyrządzona jednemu człowiekowi (nawet jeżeli to Joel!) w ogromie krzywd, na których oparty jest postapokaliptyczny świat.

Ambicje vs systemy

Przesłanie, w myśl którego zabijanie jest złe, trudno nazwać odkrywczym, ale w segmencie gier AAA może uchodzić za odważne. Niestety, ambicje The Last of Us 2 rozbijają się o materię medium. Koniec końców, mowa o grze, której główną mechaniką jest strzelanie do ludzi tak długo, aż umrą. O grze mającej bardzo bogaty wachlarz krwawych egzekucji. Co więcej, pomimo pewnej niewygodny i braku precyzji, o których wspominałem wcześniej, większość zaimplementowanych w TLoU2 systemów sprawia graczowi frajdę.

Obojętne jak często bohaterowie mówią o bólu; obojętne jak wiele brutalnych egzekucji pokażą cutscenki; obojętne jak bardzo straumatyzowana będzie na końcu Ellie i jak wielu przyjaciół straci Abby – nic nie zmieni faktu, że wymowa The Last of Us 2 brzmi fałszywie. To gra z jednej strony krytykująca przemoc, z drugiej zaś monetyzująca i fetyszyzująca ją, nie oferująca tak naprawdę żadnej alternatywy.

the last of us 2

Tym bardziej, że twórcy The Last of Us 2 postawili na pełną immersję i nie pokusili się o ogólniejszy komentarz na temat medium gier. W ten sposób z pułapki „gry o przemocy krytykującej jednocześnie przemoc” wyszli chociażby twórcy Spec Ops. The Line. Ich gra nie tylko mówiła, że przemoc jest zła, ale i namawiała gracza do zadania sobie pytania, dlaczego przemoc go bawi. TLoU idzie bardziej konserwatywną ścieżką. Nie przełamuje czwartej ściany. Nie zwraca się do odbiorcy.

The Last of Us 2 cierpi też na typową dla popkultury przypadłość, zgodnie z którą ważne są tylko śmierci istotnych fabularnie postaci. Ellie i Abby mordują setki ludzi i wielu nieumarłych. I choć wszystkie egzekucje wyglądają odpychająco, to bohaterki zdają się w ogóle tymi śmierciami nie przejmować. Dopiero gdy docierają do kogoś ważnego na tyle, by poświęcić mu przerywnik filmowy, okazuje się, że obie mają ludzkie emocje.

W rozkroku

Zachowawcze podejście do mechanik stoi również w konflikcie z progresywną wymową gry. Obie protagonistki The Last of Us 2 to kobiety. Ellie jest lesbijką. Heteroseksualnej Abby daleko do stereotypowych kanonów piękna. W grze ważną rolę odgrywa także ukochana Ellie – Żydówka Dina – i przyjaciel Abby – transseksualny nastolatek. Wszystkie te postaci przedstawione są z czułością i zrozumieniem. To ludzie z krwi i kości, kierujący się własnymi motywami. Mający przeszłość i osobowość. Pełni sprzecznych emocji.

Wydawałoby się to normalne, ale w segmencie rozrywki skierowanej przede wszystkim do konserwatywnego męskiego odbiorcy, postawienie w centrum postaci takich jak Ellie czy Dina to realny krok naprzód. Tym bardziej szkoda, że uwikłane są w nieznośnie zacofany gameplay, będący realizacją dziecięcej fantazji o sile.

premiera the last of us 2 już w maju

I na tym polega największa słabość The Last of Us 2. Koniec końców to tylko wysokobudżetowa gra akcji. Uwikłana w typowe dla gier uproszczenia. Po uszy zanurzona w dysonansie ludonarracyjnym. Skonstruowana z wprawą, ale bez świadomości medium. Opowiadająca wciągającą historię o ciekawych bohaterkach przy pomocy utartych schematów fabularnych i prostackich szantaży emocjonalnych.

Ot, kolejny spektakl przemocy, tyle tylko, że nieco ładniej zrealizowany, nieco lepiej napisany.

I stanowczo zbyt długi.

Zdjecie recenzji

Dobra

Kolejny spektakl przemocy, tyle tylko, że nieco ładniej zrealizowany, nieco lepiej napisany.

Oceń grę

  • rewelacyjna grafika

  • udźwiękowienie

  • wielowymiarowe postaci

  • emocjonująca rozgrywka

  • wciągająca historia

  • polski dubbing

  • odważny, zaskakujący scenariusz

  • Dina <3


  • szantaże emocjonalne

  • fatalny, przeciągnięty, rozmemłany ostatni akt

  • zbyt długa kampania

  • rozdźwięk pomiędzy tematem gry a rozgrywką

Tony Hawk’s Pro Skater 1 + 2. Remaster idealny

Nowy gameplay Layers of Fear 2 pozwala mieć nadzieję, że druga odsłona przeboju Bloober Team także przypadnie do gustu graczom.

Loki w Fortnite

Nowy gameplay Layers of Fear 2 pozwala mieć nadzieję, że druga odsłona przeboju Bloober Team także przypadnie do gustu graczom.

Nie żyje pierwowzór psa z Fallout 4

Nowy gameplay Layers of Fear 2 pozwala mieć nadzieję, że druga odsłona przeboju Bloober Team także przypadnie do gustu graczom.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
9 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Mateusz
Mateusz
6 lata temu
Ocena :
     

Ogólnie zgadzam się z większością argumentów. Jest jednak kilka miejsc, gdzie moja opinia się różni. W scenariuszu jest zbyt dużo przypadków żebym mógł w nie wszystkie uwierzyć. Często zachowanie bohaterów jest irracjonalne. Jak to że Tommy bez problemu oznajmiający kim są. Abby przez kilka lat szukała Joela i ostatecznie wpada na niego przypadkiem mimo że specjalnie się nie ukrywał jeśli wszystkim napotkanym oznajmiał swoje imię. Później Ellie w kilka tygodni znajduje Abby mimo że nie miała wcale więcej informacji o jej położeniu. Nie zauważyłem też żadnych emocjonalnych konsekwencji u Abby. Nie widziałem żadnych prób radzenia sobie z poczuciem winy. Wręcz… Dowiedz się więcej »

Mateusz
Mateusz
6 lata temu
Odpowiedź do  Mateusz

To był mój pierwszy komentarz, myślałem że to ocena artykułu nie gry. Szczególnie, że autor ocenia x/10. Jeśli miałbym możliwość edycji to postawiłbym 3/5

ja ja
ja ja
6 lata temu
Ocena :
     

Tekst jak zwykle genialny

Nie zgodzę się tylko z jednym: ” w segmencie rozrywki skierowanej przede wszystkim do konserwatywnego męskiego odbiorcy”

Gry nie są skierowane do „prawiczków” są oni po prostu głośną i irytująca mniejszością.
Większość, wierzę, jest normalniejsze ale to też wiąże się z tym że nie czują potrzeby ciągłego wylewania żalów w internecie.

Whitewolf
Whitewolf
6 lata temu
Ocena :
     

Bardzo fajny tekst, przyjemnie się czytało. Jedyne z czym bym się nie zgodził to stwierdzenie o „segmencie rozrywki skierowanej przede wszystkim do konserwatywnego męskiego odbiorcy” które zresztą fajnie kontrujesz w „Niezatapialnych” mówiąc o 4 mln sprzedanych kopi gry. TLoU było grą z tymi samymi problemami co 2 a myślę że dla wielu to i tak jedna z najlepszych gier. Mimo tylu negatywnych opinii wynik osiągnięty w 3 dni. Nie chcę mi się wierzyć że siedem lat starsi odbiorcy pierwszej części poszli do sklepu, praktycznie w ciemno, i dają jej 0 czy 1 na 10.

Woroq
Woroq
6 lata temu

Grę skończyłem, uważam, ze TLOU2 jest dziełem wybitnym ale mesjaszem nie jest. Mam wrażenie, że w większości recenzji, exclusive’y od Sony, z automatu dostają +2 do oceny. Z większością tez Tomasza się zgadzam, recenzja jest zdecydowanie lepsza od tekstów nt. Dooma czy DS. Jednak to, co mi się nie podoba: 1. Bezwartościowa bezspoilerowa cześć recenzji. Po co to? Nie rozumiem. 2. Niestety, po raz skłonność do przesady. Coś, co doskonale sprawdza się w niezatapialnych, w tekście wyglada pretensjonalnie. Np. „ Ot, kolejny spektakl przemocy, tyle tylko, że nieco ładniej zrealizowany, nieco lepiej napisany.”. Przecież podobał się Tobie odważny, zaskakujący scenariusz,… Dowiedz się więcej »

Dyzio
Dyzio
6 lata temu
Ocena :
     

Piękna fabuła nic dodać nic ująć lecz wspomnę tylko ze bez śmierci nie ma dalszego obrotu spraw 😉

Maciej
Maciej
6 lata temu
Ocena :
     

Przereklamowana , czasami wręcz nudna . To trochę tak jak z MTV wywal mnóstwo kasy na reklamę i dobre recenzje , a produkcja która jest powiedzmy taka sobie sprzeda się za kolosalne pieniądze . Nie tego oczekiwałem po takiej promocji , no ale każdy chce żyć …….

Radek
Radek
4 lata temu
Ocena :
     

Słaba recenzja.

Zagrano.pl - Recenzje, premiery, zapowiedzi

Zagrano.pl to portal dla dojrzałych graczy i fanów jakościowej rozrywki. Znajdziesz tu nie tylko newsy ze świata gier na każdą z platform, ale też trafne i wyważone opinie o najnowszych i nieco starszych produkcjach. Zagrano.pl to jednak coś więcej niż gry. To newsy i ciekawostki na temat ulubionych seriali i kinowych nowości oraz recenzje komiksów i gier planszowych. Nie wiesz, czy długo wyczekiwany tytuł na PlayStation 4 wart jest ogrania? Sprawdź opinie naszych recenzentów! Planujesz kupić nowe słuchawki czy gogle VR, ale nie wiesz, na co dokładnie się zdecydować?

Doświadczeni gracze specjalnie dla ciebie testują najnowsze sprzęty i podpowiadają, co sprawdza się najlepiej. Na Zagrano.pl odnajdą się wszyscy: niedzielni gamerzy i oraz gracze z wieloletnim doświadczeniem. Daty premier wyczekiwanych tytułów, newsy i wrażenia z przedpremierowych pokazów gier, ciekawostki i wyjaśnienia dotyczące tych elementów gry, które bywają szczególnie zastanawiające. Świat technologii i dobrej rozgrywki nie ma przed nami tajemnic. Tradycja też jednak ma znaczenie, dlatego obszernie piszemy m.in. o komiksach, które cieszą się coraz większą popularnością (nie tylko wśród dojrzałych graczy). A dla tych, którzy nie mogliby żyć bez ulubionych seriali przygotowujemy solidną porcję ciekawostek na temat ich ulubionych bohaterów. Technologia, tradycja, recenzje, rozrywka i przede wszystkim jakość. Wszystko to zebraliśmy w jednym miejscu - na zagrano.pl. Twoim miejscu.

W aktualnościach znajdziesz najświeższe informacje ze świata gier i technologii. Newsy pobierane są ze sprawdzonych źródeł i dotyczą szerokiej tematyki - każdy gracz (i nie tylko gracz) znajdzie tu interesującą go informację. Chcesz sprawdzić, czy data premiery wyczekiwanej gry na PlayStation 4 nie została przesunięta lub na jakim etapie są prace nad nową produkcją? Albo kiedy na Netflixie pojawi się dobrze rekomendowany serial? Jeśli takie informacje są już dostępne - znajdziesz je także u nas.

Wiemy, jak trudno jest obecnie znaleźć sprawdzone informacje i jak ciężko jest wydobyć je z wielu fake newsów. Dlatego przekazywana jest nas wiedza weryfikowana jest przez kilku autorów, a jeśli aktualności dotyczą pogłosek i plotek na temat danej produkcji - wtedy jest to jasno podkreślane. Szanujemy czas graczy i pasjonatów technologii.

Subiektywna opinia może kogoś przekonać lub zniechęcić do zakupu gry, komiksu czy planszówki. Może też rzucić światło na mankamenty produkcji, których nie zauważa się wcześniej lub uznaje się je za mało istotne. Z kolei podkreślenie zalet może przekonać kogoś do kupna gry, której dany gracz wcześniej nawet nie chciał mieć w swojej kolekcji.

Nasi recenzenci dokładnie prześwietlają wszystkie produkcje i produkty po to, aby ułatwić wybór innym. Spędzają godziny przed konsolami i komputerami, a także przy stole za planszą lub przed ekranem z Netflixem, żeby wychwycić wszystkie nieprawidłowości i drobne smaczki. Później rzetelnie dzielą się wrażeniami z innymi graczami, widzami, czytelnikami.

I choć ich przeżycia są ważne, to każdy z recenzentów nie zapomina też o zdrowym obiektywizmie. Właśnie dlatego nasze recenzje są kompletne.

Komputery osobiste to coś, bez czego nie potrafimy już wyobrazić sobie życia. Pojawiły się w na początku lat 70. Pierwsze tego typu maszyny zostały wyprodukowane przez firmy Hewlett-Packard, IBM oraz Xerox. Spory o to, który producent był pionierem, trwają do dziś. Za pierwszy komputer osobisty zbliżony w swoim charakterze do obecnych maszyn, uważany jest Altair 8800, dzieło firmy MITS. Pojawił się w 1975 roku, a jego nazwa została prawdopodobnie zaczerpnięta ze „Star Treka”.

Kolejne lata w branży to dominacja dwóch firm – IBM oraz Microsoftu. IBM wprowadził modę na komputery osobiste i wyprodukował modele, które cieszyły się dużą popularnością. Z kolei firma Bila Gatesa, Microsoft, dostarczał do nich systemy operacyjne. Na początku był to DOS, a później kolejne wersje znanego wszystkim Windowsa. Zaletą komputerów była możliwość rozbudowy poprzez wymianę części. To z kolei napędzało rynek i ułatwiło rozwój branży. Z czasem komputery wyposażano w coraz bardziej wydajne podzespoły.

Obecne komputery znacznie różnią się od swoich pierwowzorów. Poza maszynami stacjonarnymi mamy możliwość korzystania z takich urządzeń jak laptop, netbook, ultrabook czy tablet. Warto pamiętać o tym, że komputery osobiste to nie tylko narzędzia do pracy. Z powodzeniem mogą konkurować z konsolami. Wśród kultowych gier dostępnych wyłącznie na tę platformę, znajdziemy takie tytuły, jak serie Age Of Empires, Heroes of Might and Magic, Cywilizacja, Settlers, Football Manager, czy pierwsze części Diablo lub Fallouta.

Xbox to dobrze znana marka stworzona przez giganta z Redmond, czyli Microsoft. Do tej pory w ramach serii na rynku pojawiły się trzy konsole, należące do szóstej, siódmej i ósmej generacji. Pierwszy model to Xbox, który zadebiutował w listopadzie 2001. W 2005 roku pojawił się jego następca, czyli Xbox 360.

Najnowszy model to Xbox One. Trafił na rynek 21 maja 2013 roku. Jego wielką zaletą jest częściowa kompatybilność wsteczna. Oznacza to, że bez problemu zagramy w większość starszych gier. Xbox one wyposażony jest w 8-rdzeniowy procesor z częstotliwością 1.75 GHz i 8 GB RAM-u. Atrakcyjnym dodatkiem do konsoli jest Kinect, czyli czujnik ruchu umożliwiający granie bez kontrolera. Do sterowania możemy wykorzystać własne ciało oraz głos.

W 2016 roku pojawiła się ulepszona wersja konsoli – Xbox One S. Charakteryzuje się białym kolorem i jest o 40% mniejsza niż wersja oryginalna. Jeśli chodzi o kwestie techniczne, nowy model umożliwia obsługę filmów w 4K oraz przeskalowanie gier do takiej rozdzielczości. Pełną obsługę i granie w 4K zapewniła dopiero kolejna wersja konsoli, czyli Xbox One X.

Historia PlayStation rozpoczęła się 3 grudnia 1994, kiedy pierwsza konsola Sony została wydana w Japonii. Jej „ojcem” nazywany jest Ken Kutaragi. PS4 to czwarta konsola z rodziny PlayStation wyprodukowana przez firmę Sony Computer Entertainment. Model należy do konsoli ósmej generacji. Został wyposażona w 8GB RAM-u oraz 8-rdzeniowy procesor, który zaprojektowała firma AMD. Konsola zadebiutowała w świecie elektronicznej rozrywki 20 lutego 2013 roku w Nowym Jorku. Obecnie dostępna jest także w wersji Slim (mniejszy rozmiar) oraz Pro (większa moc obliczeniowa, obsługa technologii 4K).

Standardowo konsola wyposażona jest w kontroler DualShock. Mamy możliwość podłączenia również innych akcesoriów, jak na przykład kierownice, pistolety czy kontrolery PlayStation Move, które razem z goglami VR umożliwiają grę w wirtualnej rzeczywistości.

PlayStation to najpopularniejsza marka konsoli dostępnych na rynku, posiadająca największą bazę graczy. Liczba sprzedanych egzemplarzy PS4 przekroczyła 75 milionów. Do gry przez sieć wymagane jest wykupienie PlayStation Plus. W ramach abonamentu subskrybenci otrzymują każdego miesiąca kilka gier do pobrania bez dodatkowych opłat.

Wśród ekskluzywnych tytułów, wydanych jedynie na konsole PlayStation, znajdują się takie gry, jak God of War, Bloodborne, Crash Bandicoot, popularna seria Uncharted, Gran Turismo czy The Last of Us.

Nintendo to japońska firma bardzo dobrze znana w świecie elektronicznej rozrywki. Jej specjalność to produkcja konsoli, w tym modeli przenośnych. Sukces przyniosło firmie wypuszczenie na rynek konsoli NES (Nintendo Entertainment System) w 1983 roku, w czasie kryzysu w branży gier. Kolejnym dobrym posunięciem było stworzenie Game Boya, który szybko stał się flagową produkcją Nintendo i dla wielu osób do dziś jest kultowy. Kolejne warte uwagi konsole wypuszczone przez Nintendo to SNES, Nintendo 64, Nintendo 3DS, następne wersje Game Boya oraz wyposażona w bezprzewodowe kontrolery Wii.

Nintendo Switch to najnowsze dzieło japońskiej firmy. Poręczna konsola zadebiutowała 3 marca 2017 roku. To bezpośredni następca Wii U. Główną zaletą Switcha jest to, że można grać zarówno w wersji przenośnej, jak i podłączyć konsolę do telewizora. Sprzęt został wyposażony w procesory firmy Nvidia, oparte na technologii Tegra X1. W zestawie znajdują się dwa kontrolery. Poza standardowymi rozwiązaniami, zostały wyposażone w żyroskop, akcelerometr oraz wibracje haptyczne. Dodatkowo prawy kontroler, Joy-Con R posiada także sensor podczerwieni, który pozwala identyfikować gesty i obiekty. Najpopularniejsze gry wydane na Switcha to The Legend of Zelda: Breath of the Wild, Super Mario Odyssey, Mario Kart 8 Deluxe, Celeste czy Rocket League.

Technologia nie ma przed nami tajemnic. Sprawdzamy zarówno nietłukące się wyświetlacze (czy rzeczywiście takie istnieją?), jak i najnowsze klawiatury czy gogle wirtualnej rzeczywistości. Podpowiadamy, jakie modele komputerów, gogli, smartfonów i klawiatur są najlepsze. Tylko porządny sprzęt uzyska nasze pozytywne opinie - nie akceptujemy technologii, która zamiast ułatwiać życie powoduje frustrację graczy lub użytkowników.

Jeśli więc nie wiesz, na co się zdecydować- nieważne czego szukasz - sprawdź nasze opinie o sprzętach. Być może właśnie dzięki nam wybierzesz dokładnie to, czego potrzebujesz.

Netflix to najpopularniejsza internetowa wypożyczalnia. Platforma oferuje dostęp online do filmów i seriali w ramach miesięcznego abonamentu. Swoim zasięgiem obejmuje prawie cały świat (oprócz Chin, Syrii, Krymu oraz Korei Północnej). Według danych ze stycznia 2018 roku, liczba osób opłacających abonament to 117 milionów.
 
Firma została założona w Kalifornii w 1997 roku. Na początku jej działalność opierała się na wypożyczaniu płyt DVD pocztą. Dopiero dziesięć lat później, po wypożyczeniu ponad miliarda płyt, Netflix wzbogacił swoją ofertę, udostępniając produkcje online. W Polsce platforma zadebiutowała oficjalnie we wrześniu 2016 roku. 
 
Dzięki serwisowi mamy możliwość oglądania produkcji filmowych oraz seriali w ramach usługi VOD. Platforma jest dostępna przez internet, ale niektóre pozycje można oglądać także offline. Po opłaceniu abonamentu możemy oglądać wszystkie materiały dostępne na stronie – nie ma żadnych dodatkowych opłat.
 
Firma zajmuje się także produkcją. Seria Netflix Originals to filmy i seriale stworzone lub współtworzone przez Netflixa. Najpopularniejsze tytuły to seriale: Stranger Things, Orange is the New Black czy Narcos oraz filmy: Gra Geralda, Okja , Mudbound.

Chcesz wiedzieć, po jakie komiksy warto sięgnąć albo przekonać się, że ten gatunek to nie tylko Thorgal i Sandman? Jeśli tak, to dobrze trafiłeś - w tym dziale odnajdą się zarówno zagorzali fani komiksów, jak i kompletni laicy, którzy dopiero zaczęli interesować się tematem.

Naszym najważniejszym przesłaniem jest to, że komiksy są dla każdego. Różne rodzaje historii dopasowane są do wieku i doświadczenia czytelnika oraz jego gustu. Nasi recenzenci podpowiadają, na co warto zwrócić uwagę oraz na bieżąco informują o nadchodzących premierach i najważniejszych wydarzeniach.

Nie możesz doczekać się premiery kolejnego sezonu swojego ulubionego serialu i zależy ci na wszystkich nowinkach, jakie go dotyczą? A może szukasz opinii na temat nowej produkcji, do której nie jesteś do końca przekonany? Nie martw się, jesteśmy tu dla ciebie. Na bieżąco piszemy o nadchodzących premierach i wszystkich ciekawostkach związanych z serialami, a m.in. Netflix nie ma przed nami tajemnic. Dzięki temu działowi możesz spędzić ze swoimi ulubionymi serialowymi bohaterami jeszcze więcej czas niż tylko ten, który poświęcasz im siedząc przed ekranem.