Ty – sezon 2 [recenzja]. Romantyczny morderca wraca do gry jako zwykły wariat

Michał Małysa Seriale Publikacja: 29.12.2019, 20:00 Aktualizacja: 29.12.2019, 20:27
Zazwyczaj drugie sezony dobrych produkcji są niewypałem. Albo za bardzo próbują być powtórką z tego samego, albo za bardzo chcą być czymś innym niż pierwszy sezon i stają się groteską tego, co było. Drugi sezon serialu Ty nie jest wolny od tych problemów, ale ogląda się go całkiem ciekawie. Po prostu Joe jako bohater przestał wzbudzać pozytywne odczucia.
ty-2-serial-recenzja
18 Udostępnień

Ty od Netflixa. Joe powrócił w drugim sezonie

W pierwszym sezonie postać Joego Goldberga (w tej roli Penn Badgley) została poprowadzona w taki sposób, że mimo wiedzy o jego morderczych skłonnościach dało się go nawet lubić. Ot, raz wzbudził trochę współczucia, potem umiejętnie pokazał, że potrafi być “tym dobrym”. Serial opierał się na jego manii oraz na próbach balansowania między nią a jakimś w miarę zwykłym funkcjonowaniem w społeczeństwie. W drugim sezonie Joe ucieka przed swoją byłą dziewczyną, która ewidentnie (i słusznie) chce mu zaszkodzić. Zmienia tożsamość, miasto i wzory zachowań – a przynajmniej próbuje. Szybko jednak wpada w nową obsesję.

Tym razem pada na Love Quinn (Victoria Pedretti), która jest menedżerką w ekskluzywnym sklepie spożywczym i uwielbia gotować. W przeciwieństwie do Beck nie ma parcia na szkło, nie potrzebuje sztucznego potwierdzania własnej wartości. Potrzebuje za to prawdziwej uwagi, takiej, jaką może dać tylko głęboka relacja z drugą osobą. Pada na Joego, który “przypadkiem” spotyka Love w sklepie. Początkowo nowa główna bohaterka nie jest tak intrygująca, jak poprzednia, ale szybko daje widzowi nadzieję na to, że tym razem może nie skończy się morderstwem. W końcu Beck niezbyt radziła sobie w życiu i chętnie pozwalała, aby ktoś nią kierował. W przypadku Love nie ma mowy o takich zachowaniach, więc Joe ma trudniejsze zadanie. Poza tym Love też ma swoje tajemnice.

Serial Ty, sezon 2. Kto tu tak naprawdę jest psychopatą?

Joemu coraz trudniej zachować poczytalność, ponieważ – dosłownie – nawiedzają go duchy przeszłości. Wszystkie morderstwa, których dokonał oraz trudne dzieciństwo zostawiły mocny ślad na jego psychice. Czy da się długo funkcjonować w ten sposób i udawać, że jest się normalnym członkiem społeczeństwa? Niekoniecznie.

Na tym opiera się fabuła drugiego sezonu – tym razem po prostu obserwujemy to, jak Joe radzi sobie z życiowym syfem, który sam zrobił. Dodatkowo okazuje się, że to nie on ma najbardziej nierówno pod sufitem. Stara się zmienić, ale będzie ciężko, kiedy wreszcie naprawdę widzi, jak sam jest postrzegany przez innych. Kontynuacja serialu jest o tyle ciekawa, że tym razem nie tylko Joe jest psychopatą.

Teraz każdy z bohaterów jest w jakiś sposób nienormalny. Ty to misternie poprowadzona zagadka, którą ogląda się z ciekawością. Jej bohaterowie są wyraziści, więc żaden wątek nie nudzi. Każda z postaci ma do opowiedzenia swoją historię, dzięki czemu serial nie staje się nudny po pierwszych odcinkach.

Kiedy premiera 3. sezonu Ty od Netflixa?

Koniec drugiego sezonu jasno zapowiada kontynuację serialu. Z tym że już drugi sezon, mimo że ciekawy, był nico naciąganym przedłużeniem historii, która została zakończona ładną klamrą. Tutaj ta klamra jeszcze lepiej wszystko spięła, ale jak widać póki jest oglądalność, póty Netfix będzie kręcił kolejne sezony.

Zobacz także:

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o