Wywiad z Jordan Reyne, autorką muzyki do Władcy Pierścieni czy Resident Evil 7

Grzegorz Ćwieluch Publicystyka Publikacja: 27.04.2019, 12:51 Aktualizacja: 27.04.2019, 12:53
Zapraszamy do lektury wywiadu z Jordan Reyne, pochodzącą z Nowej Zelandii wokalistką i kompozytorką, która na co dzień mieszka obecnie w Toruniu. Wykonawczyni alternatywnego, industrialnego folku jest autorką piosenek ze ścieżki dźwiękowej Władcy Pierścieni czy Resident Evil 7: Biohazard.
jordan reyne
0 Udostępnień

Ku mojemu zdziwieniu artystka i współtwórczyni soundtracków do Lord of the Rings i Resident Evil 7 chciała koniecznie rozmawiać ze mną po polsku. Nie mam problemu z angielskim, bo podobnie jak nowozelandzka songwriterka mieszkałem przez pewien czas w Londynie. Pytania napisałem po angielsku, ale ze względu na prośbę artystki rozmawialiśmy po polsku. Czemu tak się stało?

Mieszkasz od pewnego czasu w Polsce, a dokładniej w Toruniu.

Powodem, jak to zazwyczaj w takich sytuacjach bywa, był facet. Poznałam Polaka, kiedy mieszkałam w Niemczech. Byliśmy razem siedem lat. On urodził się w 1970 roku i pamiętał komunizm. Był dla mnie fascynujący. Nowa Zelandia to przecież młody kraj. Pierwsi ludzie, maori, pojawili się tam dopiero tysiąc lat temu. Nie mieliśmy nigdy takiej politycznej zawieruchy jak u was. Samo obserwowanie europejskich budynków, które stały u was już w czasach, kiedy w moim rodzinnym kraju nie było jeszcze ludzi.

Początkowo mieszkaliśmy razem w Niemczech. Potem wyprowadziliśmy się do Wielkiej Brytanii. Gdy się rozstawaliśmy, on postanowił tam zostać, a ja uparłam się, że chcę mieszkać w Polsce. Mieszkam tutaj do teraz. Co zabawne, kiedy zdarza mi się z nim rozmawiać, to mówimy po niemiecku, a nie po polsku. Teraz z kolei mówi więcej po angielsku, a ja zaczęłam mówić po polsku.

Zdarza ci sięgać po gry komputerowe? Jakie są twoje ulubione tytuły?

Kiedy mieszkałam w Anglii, miałam taką koleżankę, która zawsze podchodziła do gier od strony filozoficznej i socjologicznej. Tłumaczyła mi różne rzeczy i dzięki niej zainteresowałam się sagą The Witcher. Ona ciągle grała w The Witcher, a ja jej ciągle mówiłam „zmieniamy język na polski”. Grałam też w mniej skomplikowane fabularnie gry jak na przykład Heroes of Might & Magic, Civilization, Diablo czy Worms. Tutaj chyba zdradziłam swój wiek…

jordan reyne

Michał Sobociński

Lubiłam też grać w Everquest kiedy jeszcze studiowałam software. Spotykaliśmy się z moim znajomym ze studiów online na serwerach i wspólnie graliśmy, polowaliśmy itd. Potem mocno zainteresowałam się Second Life. To właściwie bardziej wirtualne uniwersum niż gra. Możesz tam grać koncerty, więc robiłam to przez cztery lata. Możesz tam zarabiać pieniądze, dostajesz gaże czy napiwki w tzw. linden dollars. Może niewiele tych pieniędzy tam było, ale jak grałam cztery koncerty dziennie, to nie było tak źle.

Zastanawiałem się nad twoim dzieciństwem w najmniej zurbanizowanej części Nowej Zelandii. Twoi rodzice kupili ci gitarę, bo biegałaś po okolicy i uderzałaś metalowymi przedmiotami o różne rzeczy.

Miejsce, w którym się wychowałam, jest pełne pól. Krowy i pola. Najbardziej utkwił mi w pamięci septic tank, czyli po angielsku duży zbiornik na deszczówkę.  Zbiorniki te są na dachach. Jeden z nich spadł. Kiedy w niego bijesz jakimś przedmiotem, wydaje super echo. Wchodziłyśmy tam czasem z koleżanką i biegałyśmy w środku jak chomiki. Było to dosyć niebezpieczne.

Wychowanie w takich okolicznościach przyrody, gdzie zewsząd otaczała cię natura musiało mocno wpłynąć na twoją wrażliwość i przemyślenia na temat świata (Jordan prowadzi ekologiczno-edukacyjne konto swojego psa na instagramie).

Kiedy byłam mała, czułam fascynujący kontrast między tymi metalowymi przedmiotami, a oszałamiającą naturą. Góry wchodzą w Nowej Zelandii bezpośrednio do morza. Mamy bardzo mało przestrzeni między górami a morzem. Stąd poczucie, że jesteś zupełnie nieistotny, bo natura jest taka stara i taka silna. Bywa, że jest strasznie głośno przez te bijące fale, co jeszcze wzmaga poczucie tej małości względem natury.

Jak doszło do tego, że nagrałaś piosenkę do Resident Evil 7? Jej tekst bardzo pasuje do fabuły gry.

Ten tekst jest z perspektywy psychopaty, bo niestety mój ojciec był tego rodzaju osobą. Kiedy przysłali zlecenie to pomyślałam, że super pasuje do mojej osoby. Często piszę z takiej perspektywy, dlatego mam tyle mrocznych piosenek.

jordan reyne

Michał Sobociński

Nagrywanie tej piosenki było super przeżyciem. Facet, z którym współpracowałam, mieszkał w Stanach, ja siedziałam w Londynie, a cały zespół ze strony Capcom był w Japonii. Najwięcej było czekania, bo twórcy byli bardzo skrupulatni, o różnych rzeczach decyduje tam cały sztab ludzi. Długo czekaliśmy na odpowiedzi i było to fajne, zupełnie nowe doświadczenie.

Nie wiem jak długo uczysz się polskiego, ale masz naprawdę niezły zasób słów jak na obcokrajowca. A nie jest to łatwy język.

Trzy albo cztery, tak na poważnie. Jeszcze jak byłam w Anglii to znalazłam bajki dla dzieci z serii Franklin i Przyjaciele. Słownictwo było proste, mówiłam powoli, miałam też parę aplikacji na komórkę. Wcześniej próbowałam w Anglii i po roku płakałam i mówiłam, że nigdy się go nie nauczę. Z niemieckim było bardzo łatwo – nauczyłam się go w dwa lata. Z polskim jest o wiele trudniej, jest dla nas bardzo ciężki do nauczenia.


Jordan Reyne – ur. w 1974 r. wokalistka i kompozytorka pochodząca z Nowej Zelandii. Jej muzyka określana jest jako alternatywny, industrialny folk. Prócz licznych muzycznych nagród oraz tras koncertowych znana jest również z nagrania piosenek z soundtracku Lord of the Rings Petera Jacksona czy gry Resident Evil 7: Biohazard.

Fot. Michał Sobociński

Zobacz także:

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o