Batman Toma Kinga zmieni się nie do poznania?

Michał Małysa Komiksy Publikacja: 14.05.2019, 16:47 Aktualizacja: 14.05.2019, 16:52
Seria Batman pisana przez Toma Kinga stale zaskakuje entuzjastów człowieka-nietoperza, jednak plany na przyszłość scenarzysty są jeszcze bardziej ambitne. Poprzez pokazanie ludzkich słabości superbohatera chce on zmienić postrzeganie Batmana dla całego pokolenia, a może i dłużej.
batman toma kinga
7 Udostępnień

Batman – DC Odrodzenie

O tym, jak zaskakujące mogą być wydarzenia z serii Batman wydawanej w ramach kolekcji DC Odrodzenie, najlepiej świadczy fabuła kilku najbliższych zeszytów z cyklu pisanego przez Toma Kinga. I nie chodzi tu wcale o szalone wydarzenia w stylu recenzowanego przez nas Batman Metal. Już w lipcu ukazywać zaczną się w Stanach zeszyty z historią składającą się na opowieść o podtytule City of Bane, w których Batman zmierzy się z porzuceniem przed ołtarzem.

batman toma kinga

Przez kilkanaście ostatnich zeszytów scenarzysta rozrywał Bruce’a Wayne’a w niezwykle okrutnym stylu. Tom King z pełną dezynwolturą deklaruje, że jego głównym celem jest wpłynięcie na postrzeganie postaci Batmana przez co najmniej całe pokolenie, a być może i odmiana jego percepcji na zawsze. Dokonać tego można wyłącznie poprzez całkowite wstrząśnięcie światem Batmana i tym, co o nim wiemy.

Tom King obiecuje zredefiniowanie Batmana dla całego pokolenia

W jaki sposób Tom King chce zredefiniować postać Batmana i sprawić, aby o tej postaci myślało zupełnie inaczej całe pokolenie? – Sercem pomysłu jest złożoność, idea tajemnicy, której nie da się rozwiązać. Bohater musi zdać sobie sprawę z tego, co czyni go silnym. Sądzę, że w większości historii o Batmanie przeciwnicy roztrzaskują go fizycznie, a on rzuca na to „okej, mimo to nadal jestem smutny z powodu śmierci rodziców, więc otrzepię się i spuszczę wam łomot” – diagnozuje autor w wywiadzie dla The Hollywood Reporter. – Tak wygląda 90 procent historii o Batmanie, wśród których znajdują się najlepsze opowieści o Batmanie, te, które kocham. Pytanie, co jeśli mu to zabierzemy? – zastanawia się King.

batman toma kinga

Pomysłem Kinga jest pokazanie słabości głównego bohatera, co ma go uczynić o wiele bardziej realnym. – Mam na myśli to, że postawa „nie ważne kto się na mnie zaweźmie, i tak po prostu stłukę go na kwaśne jabłko” nie jest zbyt dojrzała. W prawdziwym świecie musisz czasami pokazać swoje słabości, prawdziwy świat wymaga od ciebie, abyś od czasu do czasu na kimś polegał, popełniał błędy i je naprawiał – tłumaczy scenarzysta komiksów z serii Batman. – Właśnie to chcę przed nim postawić, co wymaga zredefiniowania postaci Batmana i tego, co może powiedzieć nam o nas samych. Pozwala mu to na znacznie lepsze wyrażenie siebie niż poprzez czystą, surową zemstę – podsumowuje King.

A wam która kreacja strażnika Gotham najbardziej przypada do gustu? Wybuchowy człowiek-nietoperz z Batman Metal, czuły twardziel Toma Kinga czy może Mroczny książę z bajki, który ukaże się w czerwcu w komiksach Egmontu?

Źródło: The Hollywood Reporter. Grafika: materiały prasowe.

Zobacz także:

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o