CD Projekt zapobiega rozpowszechnianiu kodu źródłowego Gwinta

Bartosz Witoszka Aktualności o grach Publikacja: 23.02.2021, 9:24 Aktualizacja: 23.02.2021, 9:24
Twórcy growego Wiedźmina próbują poradzić sobie ze skutkami cyberataku, o którym dowiedzieliśmy się dwa tygodnie temu. Choć dane znalazły kupca, a kod źródłowy Gwinta trafił do sieci, warszawska spółka próbuje przeciwdziałać dalszemu rozprzestrzenianiu się swojej własności. Na mocy ustawy DMCA CD Projekt wysnuł żądanie do Twittera, by z serwisu zniknęły posty prowadzące do kodu źródłowego Gwinta.
0 Udostępnień

Walka z wiatrakami

Jak zauważyło Vice, CD Projekt na mocy DMCA, amerykańskiej ustawy o ochronie praw autorskich, wystosowało żądanie do Twittera w celu usunięcia z serwisu przynajmniej dwóch postów, w których znalazły się odnośniki do kodu źródłowego Gwinta. Osoby odpowiedzialne za moderację treści zajęły się już całą sprawą, a w nocie zgłoszenia znalazła się następująca informacja:

Nielegalnie uzyskany kod źródłowy Gwinta: Wiedźmińskiej Gry Karcianej. Wysłany bez upoważnienia, nie jest przeznaczony do publicznego udostępniania.

Cała sprawa to pokłosie cyberataku, jaki haker lub grupa hakerska przeprowadzili dwa tygodnie temu na infrastrukturę sieciową CD Projektu. Wtedy to właśnie z serwerów warszawskiej spółki zostały wykradzione kody źródłowe Cyberpunk 2077, Wiedźmina 3 (w tym wersji przystosowanej do ray tracingu), Wojny Krwi: Wiedźmińskich Opowieści i Gwinta. “Trzewia” pierwszych trzech gier zostały sprzedane na aukcji w Darknecie za “satysfakcjonującą kwotę” kupcowi niewiadomego pochodzenia, dzień wcześniej natomiast kod źródłowy Gwinta trafił do sieci.

Przedłużenie prac na naprawą Cyberpunk 2077

Miała to być kara za to, że CD Projekt nie zdecydował się na negocjacje i wykupienie danych – zgodnie z wiadomością pozostawioną przez hakera lub hakerów, firma miała 48 godzin na podjęcie działania, jednak już na wstępie spółka odrzuciła żądanie okupu.

Jak zapewnia CD Projekt, zarówno byli, jak i obecni pracownicy, a także gracze korzystający z usług warszawskiej spółki (np. GOG-a) nie muszą martwić się o swoje dane osobowe. Mimo to część zatrudnionych zdecydowała się na wymianę dowodów osobistych, a jak zauważył Marcin Kosman na Twitterze, niektórzy otrzymali informacje od banków o planowanym kredycie, mimo że te osoby nie miały zamiaru w najbliższym czasie brać pożyczki.

Adam Badowski, szef CD Projektu, zauważył, że cyberatak może znacząco wpłynąć na dalsze prace nad Cyberpunk 2077, co najpewniej oznacza opóźnienie dalszych aktualizacji czy dodatków. Nie mówiąc już o module wieloosobowym, który najpewniej nie jest teraz priorytetem dla firmy.

Zobacz także:
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments