Cyberpunk 2077 – książki i filmy przed premierą gry

Grzegorz Ćwieluch Publicystyka Publikacja: 3.08.2019, 16:06 Aktualizacja: 6.10.2019, 14:52
Dłuży się Wam czas między kolejnymi doniesieniami i przeciekami związanymi z Cyberpunk 2077? Do premiery gry jeszcze długa droga. Dla wszystkich głodnych cyberpunkowego klimatu przygotowaliśmy propozycje filmowych i książkowych pozycji, które umilą oczekiwanie na przebój CD Projekt RED.
bohaterowie cyberpunk 2077
21 Udostępnień

Johnny Mnemonic

Żeby zrozumieć jak wielopłaszczyznowy jest kontekst decyzji CD Projekt o zatrudnieniu Keanu Reevesa w ich superprodukcji, musicie obejrzeć ten film. Nie Johna Wicka, nie Matrixa – tylko ten konkretny skrypt opowieści.

Scenariusz oparty jest na opowiadaniu Williama Gibsona, czyli ojca gatunku cyberpunk. Macie w nim wszystko co potrzebne, by wiedzieć o tym temacie i trochę ponad to. Znajdziecie tu początkującego ulicznego samuraja, kuriera – cyberdżokeja (hakera), specjalistę od cybernetyki, fixera wraz z prywatnymi samurajami, solosów Yakuzy, CEO korporacji, doktora od cybernetyki, a także całą gamę innych, cyberpunkowych osobliwości.

Jeżeli nie widzieliście tego filmu to absolutny must see przed rozpoczęciem rozgrywki w CP 2077. Niech Was nie zrażają efekty – to klimat jest tutaj najważniejszy. No i to, co w towarzystwie Reevesa robią Ice-T, Henry Rollins i Dolph Lundgren.

Trylogia Neuromancer

Neuromancer, Graf Zero, Mona Liza Turbo – jeżeli nie mówią Wam nic te nazwy to w oczekiwaniu na grę od CDP powinniście się nimi zainteresować.

Trylogia Neuromancer to dzieło kanoniczne dla gatunku cyberpunk. Czyta się je doskonale, a jedyna rzecz, która jest nieco uciążliwa w piórze Williama Gibsona, to fakt, że nic nie jest podane na tacy. Postacie nie wyjaśniają zastosowania różnych produktów technologii – czytelnik musi sam wydedukować na podstawie treści do czego służy przedmiot o egzotycznej nazwie, którą wymyślił Gibson. Tych nazw pojawia się naprawdę mrowie – zresztą zobaczycie sami, gdy sięgniecie po te książki.

Jeżeli nie w smak Wam wycinka drzew albo wolicie słuchać, to dostępne są e-booki i audiobooki trylogii. Ja mam na kwadracie stare, papierowe wydania z wydawnictwa Książnica. Wracam do nich co jakiś czas.

Duch w Maszynie

Ghost in The Shell, ale nie ten ze Scarlett Johansson. Swoją drogi jaki szef Zaibatsu wybrałby na prototyp jakąś gaijin? Ciężko w to uwierzyć. W oczekiwaniu na CP 2077 sięgnijcie po anime Ghost in the Shell z 1995 roku. Części jest kilka – także jeżeli jeszcze nie widzieliście tej serii, czeka was sporo zabawy. Nie trzeba do tego kamienia milowego gatunku przekonywać, ale i tak to zrobię.

Obejrzałem GITS w podstawówce na VHS chyba z kilkanaście razy. Nie ma lepszej cyberpunkowej opowieści o wielkomiejskiej alienacji, nasuwającej pytania na temat istnienia duszy.

Oprócz filozofii film dostarcza również sporo scen akcji z cyberpunkowym hardware w roli głównej. Te obrazy walk nawet dziś robią niesamowite wrażenie, a nurkowanie bez zabezpieczeń pozwala naprawdę wsiąknąć w psychikę mjr. Kusanagi. Blau.

Czy Androidy Marzą o Elektrycznych Owcach?

Tak, obie części Blade Runnera są bardzo fajne i świetnie się je ogląda. Warto je obejrzeć, bo neonowy klimat BR to wizja pokrewna cyberpunkowej parafii. Ja jednak nie o tym chciałem.

Spokojnie można zaryzykować tezę, że gdyby nie wyżej wymieniona książka, to Gibson nie napisałby trylogii Neuromancer i Dick nie zostałby ojcem chrzestnym gatunku cyberpunk. Idąc dalej tym torem, nie powstałby ten artykuł, a my nie jaralibyśmy się nadchodzącą produkcją CDP na kanwie paper’n’pen RPG Cyberpunk 2020. Dobrze, że inspiracje w kulturze wchodzą w reakcje niczym papierek lakmusowy.

Poza tym książka Dicka mocno różni się fabularnie od adaptacji filmowej w reżyserii Ridleya Scotta. Tym bardziej warto po nią sięgnąć. Sam zapewne to zrobię po tym jak oddam dla was tę publikację.

Z kolei film z niezapomnianą kreacją Rutgera Hauera to naprawdę dobry wybór, by wczuć się w nadchodzący neonowy, dystopijny thriller cRPG.

Akira

W Akirze purysta gatunkowy dostrzeże trochę elementów, które nie pasują do klasycznej wizji cyberpunka. Dominują w nim jednak elementy turbokanoniczne dla gatunku. Mamy tu dystopijną przyszłość w ogromnej aglomeracji, wojny gangów i dzieciaki próbujące się odnaleźć i uczynić życie nieco znośniejszym w tym cholernym leju po bombie.

Czymże jest cyberpunk jeżeli nie “Aniołami o Brudnych Twarzach” w dystopijnej przyszłości? Aż chce się puścić kawałek o tym samym tytule w wykonaniu Sham 69.

Wycieczka do NeoTokyo to po Ghost in The Shell absolutny must cyberpunkowego anime.

Dredd 3D

Kiedy oglądam footage z Cyberpunk 2077 od razu nasuwają mi się obrazy związane z tym filmem. Nie wiem co wszyscy mają z tymi skojarzeniami z GTA (włącznie z Gibsonem), ale kiedy widzę te materiały, to totalnie rozumiem imperatyw CDP. Brutalizm i jego główny atrybut, czyli beton brut gargantuicznej wielkości to idealna forma do przedstawienia klimatu gatunku. To oraz wszędobylskie styropianowe kubki do kawy to chyba dwie najbardziej kojarzące się z sesjami Cyberpunka 2020 i powieściami Gibsona rzeczy.

Poza tym Mega City z komiksów Dredda to klasyczna cyberpunkowa, dystopijna, mega (jak sama nazwa wskazuje) aglomeracja. Dredd w wykonaniu Karla Urbana wypada fajniej i mniej przerysowanie niż w kreacji Stallone. W filmie pojawia się też sędzia – telepatka o nazwisku Anderson, którą komiksiarze pewnie pamiętają z rysunków Bisleya w crossover Sąd nad Gotham. Czekam na więcej.

Chodzą plotki, że ma powstać serial Dredd z Karlem Saganem, który nie zdjął ani razu (w żadnej scenie) hełmu z sagana, czaicie? Takiego Dredda szanuję – nigdy nie wiadomo jak wygląda. Sędziowie w Dreddzie ze Stallone ciągle biegali bez hełmów. Bez sensu.

Ghost Rider 2099

Jedną z najlepszych rzeczy jaka przytrafiła się komiksowi było przeniesienie idei mistycznego mściciela w cyberpunkowe realia. W Polsce wydawnictwo ™ Semic wydało to cudo w serii Mega Marvel.

Przywrócone do życia przez SI byty zamieszkujące cyberprzestrzeń (nawiązanie do Neuromancera) Cochrane, lepiej znany jako Zero, to zamordowany haker. Kiedyś drobnej budowy, a po przemianie napakowany gadżetami z włókna węglowego i pokryty chromem demon zemsty. Jakie to jest dobre. To, co wyrabia podczas tej swojej wojennej ścieżki vendetty, naprawdę jest ucztą dla ultrasów cyberpunkowego klimatu.

Ta komiksowa opowieść aż prosi się o adaptację w formie giery albo filmu. Może popularność Cyberpunk 2077 sprawi, że ktoś zdmuchnie kurz z tej historiii o anarchizującej, chromowanej zemście na bezwzględnych korporacjach i brutalnej policji. Cyberpunkowe idee w Pigułce.

Judge Dredd (1995)

Choć wieszałem psy na tym filmie, to jednak mamy tu do czynienia z czymś absolutnie istotnym z punktu widzenia lore Cyberpunk 2020/2077. Mianowicie z gliną, który ma tylko gnata z przeciwpancerną amunicją, a stają przed nim augmentowane technologiczne świry. Takim świrem jest występujący w tym filmie villain znany jako Paskudna Machina. Jeżeli kiedykolwiek przyjdzie komuś prowadzić sesje do Cyberpunk 2020 to ten typ jest absolutnie wspaniałym archetypem na przywódcę jakiegoś pomylonego gangu nomadów.

Dredd ze Stallone jest może trochę cringe, ale to cały czas Dredd i warto sobie obejrzeć tę wizję dystopijnej, cyberpunkowej przyszłości.

Robocop

Nie sposób o tym filmie nie wspomnieć. Tutaj do czynienia mamy z augmentacją gliny. No cóż – w cyberpunku to chyba tylko w miastach z dobrą budżetówką takie cuda się zdarzają. Na uwagę jednak zasługuje właśnie temat transhumanizmu i augmentacji.

Robo w końcowej scenie pierwszej części dojeżdża swoich niedoszłych zabójców. Wali do nich z giwery bez hełmu i pokazuje im jakim jest permanentnym, augmentowanym kozakiem. Oczywiście niesie to ze sobą element tragiczny – nigdy nie będzie mógł się pojednać ze swoimi bliskimi. Staje się maszyną wymiaru sprawiedliwości w pełnym przemocy i gangów Detroit.

Temat augmentacji i technologicznej implantacji to jeden z najważniejszych aspektów cyberpunka – nie zapominacie o tym. Dlatego nie śmiejcie się gdy ktoś mówi, że zrobi coś jak kop robo, bo znaczy to jedynie, że chce to zrobić srogo.

Tetsuo: The Iron Man

Film ten jest co prawda nieco artystowski, ale ma ogromną wartość edukacyjną w ramach lore – podobnie zresztą jak w głównym wątku Johnny’ego Mnemonic’a.

Technologia i augmentacja homo sapiens ma swoją cenę. Gliny i Trauma Tema zgarniają świrów, którym przez źle podkręconą implantację lub po prostu zbyt dużą ilość wszczepów w ciele odbija, ale dodatkowo tracą też z kolejnym implantem ostatnie skrawki człowieczeństwa. A co za tym idzie tracą empatię lub przekierowują ją gdzieś indziej.

Jeżeli spotkacie w Cyberpunk 2077 albo na sesji w Cyberpunk 2020 faceta, który wyprowadza na spacer swój toster zrozumiecie o co mi chodzi.

Texhnolyze

Kolejne anime na naszej liście. Japończycy jako chyba najbardziej technokratyczne społeczeństwo globu totalnie wpisują się w klimat gatunku. Siepacze Yakuzy to postrach wśród cyberpunkowych najemników. Puryści mogą kręcić nosem, ale jednak paradygmat rdzenia tego filmu animowanego jest transhumanistyczny i cyberpunkowy.

Wizja przedstawiona w tym filmie rysunkowym jest bardzo ciekawa. Nie będę się wzniecał, że świetny klimat z elementami techno noir – napiszę jedynie, że warto po tę pozycję sięgnąć.

Ergo Proxy

Ergo Proxy kontynuuje zadawanie tych samych pytań co Ghost in The Shell. Zniuansowane społeczeństwo zbudowane na zgliszczach starego świata. Podobnie jest również w Cyberpunk 2020 – z tego co pamiętam to część Europy Wschodniej to szklane pustkowie po wojnie nuklearnej, a Afryka oberwała jeszcze mocniej.

Wizja z tej cyberpunkowej opowieści z lekką domieszką gotyku. Na ile cyberpunk może być oniryczny? Ergo Proxy i Ghost in The Shell pokazują jak daleko można rozciągnąć granice gatunku.

Cyberpunk 2020

Jeżeli dalej nie zaspokoiliście swojego głodu na cyberpunkowy klimat to zamówcie podręcznik do paper’n’pen rpg o nazwie Cyberpunk 2020. Dzięki niemu stworzycie własne historie w świecie cyberpunka. Potrzebujecie tylko wydrukować karty postaci i naostrzyć ołówki. U góry macie tutorial jeżeli mechaniak wyda Wam się zbyt skomplikowana.

Wystarczy tylko skrzyknąć kilku znajomych i może pozwoli to spalić ten czas, który pozostał do premiery Cyberpunk 2077. Nie zapomnijcie kupić kostek.

Zobacz także:

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o