Mike Morhaime: Blizzard to kultura crunchu

Ewelina Zdancewicz-Pękala Aktualności o grach Publikacja: 28.06.2019, 14:48 Aktualizacja: 28.06.2019, 14:49
Mike Morhaime, były prezes Blizzarda podczas konferencji Gamelab w Barcelonie poruszył temat przepracowujących się deweloperów i częstotliwości z jaką firma wypuszcza na rynek kolejne gry.
0 Udostępnień

“Blizzard nie miałby takiej pozycji na rynku, gdyby nie crunch”

Mike Morhaime ustąpił ze stanowiska prezesa Blizzard Entertainment w październiku 2018 roku. Jego stanowisko objął J. Allen Brack. Teraz podczas konferencji Gamelab podzielił się z jej uczestnikami tajnikami pracy w Blizzardzie oraz opowiedział o warunkach pracy deweloperów w tej firmie. Przekonywał, że “Blizzard nie miałby takiej pozycji na rynku, gdyby nie crunch”.

Opowiedział, że początki pracy firmy (30 lat temu) były pełne okresów, w których deweloperzy pracowali przez całe doby, żeby tylko zamknąć projekty zgodnie z deadlinem. Były prezes Blizzarda podkreśla, że – patrząc na dzisiejsze standardy – nie wydaje się to zdrowym podejściem, jednak to właśnie na tych fundamentach firma ewoluowała przez lata. W dzisiejszych czasach nawet mała studia mają środki, aby zatrudnić większą liczbę pracowników, dzięki czemu crunche nie są tak dotkliwe.

To stwierdzenie jest o tyle ciekawe, że deweloperzy CD Projekt jeszcze nie tak dawno skarżyli się na nieludzkie cruchne. Przed premierą Cyberpunk 2077 w teorii ma się to zmienić, ale jak wyjdzie – to się okaże.

Cyberpunk 2077

Skąd się biorą przedpremierowe crunche? Morhaime wyjaśnia

Morhaime podkreślił także, że masa dodatkowej pracy przed premiera gry pojawia się nale, bo im bliżej zakończenia projektu, tym ciężej dostrzec mnóstwo szczegółów, które wymagają jeszcze sporego nakładu sił deweloperów. Crunchy nie da się więc uniknąć, choć można je nieco załagodzić.

Co ciekawe były prezes Blizzarda przyznał przy okazji, że wiele projektów Blizzarda nigdy nie zostało ujawnionych. Zauważył, że jedynie połowa z nich ostatecznie trafia na rynek. Niektóre projekty były wyrzucane, bo po prostu nie pasowały do reszty gier Blizzarda.

Blizzard i inne studia wdrażają politykę unikania crunchu

John Hight z Blizzarda niedawno mówił o tym, że studia od dłuższego czasu wdrażają politykę unikania crunchu, ale do całkowitego sukcesu tego działania jeszcze długa droga. A my zastanawiamy się, czy to w ogóle jest możliwe – bo patrząc na specyfikę pracy deweloperów i ilość błędów, które wychodzą chociażby tuż przed lub od razu po premierze, chyba ciężko będzie sprawić, żeby pojęcia crunch zniknęło z branży.

Źródło: gram.pl

Zobacz także:
Aktualizacja w The Sims 4. Co EA zmieni tym razem?
Aktualności o grach, 16 Lip 2019
Tropico 6 na konsole z nową datą premiery
Premiery i zapowiedzi, 16 Lip 2019
Książka Cyberpunk 2077 już w przedsprzedaży
Aktualności o grach, 16 Lip 2019

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o