Shadow of the Tomb Raider [RECENZJA]

Ewelina Zdancewicz-Pękala Recenzje gier Publikacja: 21.09.2018, 9:55 Aktualizacja: 22.02.2019, 15:26
Shadow of the Tomb Raider miał swoją premierę 14 września. To tytuł, którzy docenią nie tylko wszyscy gracze, którzy od dawna czekali na ostatnią (w tej trylogii) przygodę L.ary Croft. Choć gra ma swoje mankamenty i niedorzeczności, to Tomb Raider wciąż serwuje niezłą rozgrywkę i rozrywkę.
shadow of the tomb raider
0 Udostępnień

Południowoamerykańska przygoda Lary

Shadow of the Tomb Raider zaczyna się w Meksyku, ale szybko przenosi akcję do Peru, gdzie Lara usiłuje zapobiec wywołanym przez siebie kataklizmom oraz (jak zawsze) powstrzymać organizację, jaką jest Trójca. Ta jak zwykle depcze Larze po piętach i zmusza ją do dramatycznych kroków. Jednak młoda archeolog nie jest już po prostu dziewczyną zmuszoną do zabijania, a doskonale do tego wyszkolonym – można powiedzieć – robotem. Zabija bez zbędnych sentymentów zawsze, gdy zachodzi taka potrzeba.

Obsesje Lary Croft

Niektórym nowy charakter Lary może się nie spodobać, ponieważ bohaterka wraz z nabytą twardością straciła dużo na sympatyczności. Od początku ciężko ją polubić, bo Lara nabrała wręcz zbytniej pewności siebie, a jej poszukiwania i dążenie do ujawnienia tajemnicy zamieniły się w obsesję. Nawet jeśli jej decyzje krzywdzą innych, to myśli Lary nakierowane są tylko na osiągnięcie celu- choć z czasem zaczyna dostrzegać jak jej determinacja wpływa na ludzi dookoła. Z drugiej strony znajomość jej przeżyć pozwala zrozumieć taką postawę.

Pewne „zadufanie” Lary widać chociażby w scenie, w której pomaga ona Jonah i wyciąga mu z rany pasożyta. Dziewczyna doskonale wie, jak szybko zadziałać i rzeczywiście to robi, ale jest przy tym mało sympatyczna i raczej nie wspiera psychicznie swojego przyjaciela. Poza tym – kiedy ten tylko próbuje przemówić jej do rozsądku, to Lara natychmiast zmienia temat albo po prostu nie przyjmuje żadnych sugestii, że mogłaby się wycofać ze swojej misji.

Shadow of the Tomb Raider PS4

Inną kwestią jest fakt, że Trójca naprawdę ją skrzywdziła i żądza zemsty w takim przypadku nie jest niczym dziwnym. Jednak „nowa” Lara, czyli twarda i apodyktyczna zabójczyni na początku może nieco odrzucić. Swoje dokłada też tutaj polski dubbing – Karolina Gorczyca już wcześniej dawała głos Larze, ale tym razem momentami brzmi, jakby jej się już nie chciało. Chociaż to o tyle żaden problem, że można ustawić oryginalny dźwięk i nie przejmować się polskim dubbingiem.

Najładniejszy Tomb Raider w historii

Na pochwałę zasługuje grafika Shadow of the Tomb Raider. Lokacje są pięknie wykonane i w wielu sytuacjach chciałoby się po prostu stać i robić zdjęcia widoczków. Padanie światła w dżungli czy lśnienie wody w słońcu pokazują wyższy poziom graficzny gry. Graficznie urealnione zostały też twarze bohaterów – wyglądają lepiej, ale zupełnie inaczej niż w poprzedniej części (a osobiście bardziej podoba mi się twarz Lary z Rise of the Tomb Raider).

Lara w dżungli działa po cichu

Mechanika gry została wzbogacona o nowe elementy. Croft może teraz wykonywać specjalne mikstury poprawiające jej zdrowie i wytrzymałość, może też strzelać do przeciwników halucynogennymi strzałami. Zdecydowanie więcej jest też cichej eliminacji – można oczywiście iść w tradycyjną strzelankę, ale Lara świetnie sprawdza się jako cichy zabójca. Może ukryć się w nowych elementach otoczenia i czekać na swoją szansę.

Shadow of the Tomb Raider pełen absurdów?

A skoro o ukrywaniu mowa, to przejdźmy teraz do absurdów gry. Może nie będę komentować słynnej walki z jaguarem i realnych możliwości jej przeżycia – powiedźmy, że okej, to jest tylko gra, a gra ma swoje prawa. Na przykład takie, że jak możesz gdzieś doskoczyć, to możesz. Ale jak nie możesz, to najmniejsza belka będzie niepokonaną przeszkodzą dla Lary o nadludzkiej wręcz sprawności fizycznej, której czekany same materializują się w dłoniach…

Shadow of the Tomb Raider PS4

Dobra, ale miało być najpierw o ukrywaniu. Podwodne poziomy zawierają w sobie taki aspekt (podwodnych poziomów nie lubię, bo są upierdliwe – no i szukanie baniek powietrza w najbardziej niewiarygodnych miejscach pod wodą… ale ok). Kiedy pływamy, naszą bohaterkę może zaatakować drapieżnik murena albo stado piranii. Pomińmy fakt, że piranie generalnie nie atakują ludzi, bo wolą ranne zwierzęta i padlinę. Miejmy gdzieś rzeczywistość: Lara musi chować się w podwodnych zaroślach, inaczej rozszarpią ją te małe potworki.

Myślałam, że możemy to sobie wytłumaczyć tym, że laska ciągle chodzi ranna czy poobijana, to piranie mogą w sumie czuć krew. Ale w zaroślach jej nie czują, bo w końcu Lara jest schowana. Proste, prawda?

Wszyscy wiemy, że stuprocentowy realizm w grach byłby po prostu nie do zniesienia, ale pewnych absurdów lepiej unikać, bo powtarzają głupie stereotypy z horrorów. A to szkodliwe.

Lara Croft kontra koniec świata

Główny wątek fabularny – co by wiele nie zdradzać – opiera się na dążeniu do odnalezienia starożytnej srebrnej skrzyni, aby powstrzymać kataklizmy dążące do oczyszczenia Ziemi. To też nieustanne i frustrujące starcia z Trójcą, która wydaje się być wszędzie. Na przykład w trudno dostępnych miejscach, do których dostając się Lara ciągle ryzykuje życiem – ot, a oni już tam są. Głównie dlatego, że po prostu stosują prostsze metody i wysadzają sobie przejścia.

Shadow of the Tomb Raider PS4

Z kolei wątki poboczne zwiększają immersję, ale często są bez sensu – przynieś, pomóż, uwolnij. Można je pominąć, ale cała gra jest na tyle dobra, że warto je przejść.

Najlepsza Lara w historii?

Niektórzy twierdzą, że Shadow of the Tomb Raider to najlepsza odsłona serii i doskonałe zwieńczenie trylogii. Uważam, że Shadow of the Tomb Raider to na pewno tytuł wart zagrania, ale nie jestem pewna, czy można go określić najlepszą przygodą Lary. U mnie pierwsze miejsce zajmuje Rise of the Tomb Raider, ale wszystko jest kwestią gustu.

Plusy:
dobra grafika
nowa mechanika (np. produkcja strzał wywołujących halucynacje)
ciekawa historia
dobrze poprowadzone postacie
dopracowana rozgrywka
podzielenie poziomów trudności na trzy aspekty (walka, eksploracja, zagadki)
zwiększona immersja kulturowa przez rodzimy język postaci (jeśli ktoś chce taki mieć ustawiony)

Minusy:
polski dubbing – brzmi tak, jakby komuś się bardzo nie chciało
zbyt wiele irytujących podwodnych poziomów
brak oświetlenia (latarka nie zapala się automatycznie, choć powinna) w niektórych lokacjach

Shadow of the Tomb Raider sprawdziliśmy na konsoli PlayStation 4.

Ocena redakcji 8 / 10

Zobacz także:

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o