Silent Hill: reboot serii wspierany przez Sony

Stanisław Odoj Aktualności o grach Publikacja: 14.03.2020, 15:24 Aktualizacja: 14.03.2020, 15:37
Wszystko wskazuje na to, że seria Silent Hill doczeka się wznowienia. Reboot nie jest jeszcze pewny, ale kilka niezależnych źródeł jest przekonanych o tym, że prace nad grą rozpoczęły się już rok temu! Sony pozostało tylko przekonanie do współpracy Hideo Kojimy...
Silent Hill P.E.
12 Udostępnień

Skąd wiadomo o reboocie serii?

Amerykański serwis Rely On Horror podał, że ma wiarygodne źródło, które potwierdza reboot serii wspierany przez Sony. Nad nowym Silent Hillem ma pracować Masahiro Ito, jeden z designerów w poprzednich częściach gry. To samo źródło wskazuje jako głównego inicjatora restartu Silent Hill samo Sony.

Oprócz Masahiro Ito do prac nad grą zaangażowani mają być Keiichiro Toyama, reżyser i scenarzysta Silent Hilla z 1999 roku oraz Akira Yamaoka, kompozytor soundtracków do większości gier z serii.

Ta trójka ma razem stworzyć ‚miękki reboot’ serii, który ma być zwany po prostu Silent Hill. Za grę ma być częściowo odpowiedzialne SIE Japan Studio, które zajmowało się do tej pory Projektem Syrena, czyli serią gier Siren. Podobno prace nad nowym tytułem trwają już od roku!

Zobacz trailer poprzedniego wznowienia Silent Hilla:

A co z poprzednim rebootem Silent Hilla?

W 2014 roku również planowano dokonać restartu legendarnej serii. Ukazało się nawet demo niedoszłej produkcji zwane P.T.. Zaangażowani byli w nią znani z Death Stranding Norman Reedius, Guilermo Del Toro oraz oczywiście Hideo Kojima. Po porażce reboota Hideo Kojima obraził się na Konami (wydawcę Silent Hill) i odmawiał dalszej współpracy z tą firmą. Samo demo rozgrywki jest dziś legendą, a konsolę ze ściągniętą produkcją w wersji demonstracyjnej uzyskują na rynku naprawdę wysokie ceny!

Stosunki pomiędzy Hideo Kojimą a Konami ma naprawiać Sony, któremu bardzo zależy na wznowieniu Silent Hill. Podobno korporacja Sony miała zaproponować Kojimie pełną wolność artystyczną i dopuścić nacisk w grze na fabułę.

Nie jesteśmy pewni czy to dobry pomysł. Death Stranding zrecenzowaliśmy jako grę co najwyżej taką sobie. Głównym winowajcą było chyba właśnie pozwolenie Kojimie na pełną, a nie ukierunkowaną ekspresję artystyczną.

Grafika: YouTube.

Zobacz także:
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments