Switched 3 [RECENZJA]. Każdemu trzeba dać szansę?

Michał Małysa Recenzje komiksów Publikacja: 24.01.2020, 12:00 Aktualizacja: 24.01.2020, 7:35
Lubię krótkie serie. Zazwyczaj daje to pewność, że historia nie będzie przeciągnięta i nie straci pierwotnego sensu. Jednak w przypadku Switched jest mi smutno, że ta historia tak szybko się kończy. Co prawda wszystko, co miało być powiedziane, zostało powiedziane w bardzo dobry sposób, ale będzie mi brakować tych bohaterów i szalonych zmian ciał.
Switched 3 recenzja
0 Udostępnień

Switched – seria krótka, ale dobra

Switched to krótka seria – najnowszy, trzeci tom to już ostatnia część tej historii. Tak jak pisaliśmy w recenzji Switched 1 i recenzji Switched 2, to manga z dużą dawką emocji oraz potencjałem na dobry film. Zresztą już na Netflixie można zaleźć produkcję na podstawie mangi, choć to, czy jest dobra, to naprawdę kwestia gustu.

Nie jest to jednak typowy dramat, bo można w nim znaleźć wątki humorystyczne. Poza tym kwestie, które mogłyby zostać poprowadzone w bardzo dramatyczny sposób, zostały potraktowane łagodnie. Dzięki temu cała seria Switched to historia o nadziei i współczuciu niż mroczne science-fiction.

Współczucie i poświęcenie w Switched 3

Ostatni tom serii skupia się na działaniach bohaterów, którzy chcą odzyskać swoje ciała. Ayumi Kohinata chce wrócić do swojego życia i okazuje się, że jest na to sposób – ale nie będzie to łatwe, zwłaszcza, jeśli chce pozostać uczciwą osobą. Okazuje się, że wewnętrzne zepsucie Zenko Umine (dziewczyny, która ukradła ciało Kohinaty) wynika z cierpienia, które wcale nie ma początku w jej wyglądzie, tylko w relacji z matką.

Umine za każdym razem, kiedy próbowała być potrzebna, była niedoceniana i odtrącana. Dodatkowo los nie obdarzył jej umowę, więc musiała znosić pogardliwe określenia swojego wyglądu przez całe życie. Coś takiego niszczy poczucie własnej wartości. Switched 3 pokazuje, że nawet osobom, które są naszymi wrogami można współczuć. Wystarczy spróbować je zrozumieć… a może nawet uda się im pomóc?

Ważnym wątkiem jest także poświęcenie. Zarówno Kaga, jak i Koshiro są zakochani w Kohinacie – w jej charakterze – więc postanawiają się zaryzykować własnym życiem, aby dziewczyna mogła odzyskać swoje ciało. Czy ich plan wypali? Cóż, warto sięgnąć po Switched 3!

Nie możemy oczekiwać, że cały świat dozna przebudzenia

Pora na lekki spoiler. W zakończeniu serii pojawia się bardzo wymowna scena, której nie będziemy opisywać, ale warto podkreślić jej wymowność. Kilka ważnych kadrów pokazuje, że nawet jeśli pogodzimy się z pewnymi rzeczami w naszym życiu i uznamy, że tak już musi być, to inni wcale nie muszą mieć takiego samego podejścia.

Obecnie mówcy motywacyjny moment zrozumienia siebie i swojego postępowania nazywają “przebudzeniem”. Myślę, że w tym kontekście przebudzenie w Switched zdecydowanie następuje. Natomiast niektórzy tę zmianę zauważą, inni nadal będą powierzchowni i zajęci sobą – a my nic nie możemy z tym zrobić.

To ważny przekaz, ponieważ Switched to seria dająca nadzieję, ale tymi kilkoma kadrami na koniec zachowała realizm sytuacji. W końcu jeśli postanowimy zmienić swoja postawę, to oczywiście ją zmienimy, ale nie wpłyniemy na cały świat. Dlatego też najprościej jest uczynić naszych najbliższych całym światem. To bezpieczna opcja, która pomoże w budowaniu poczucia naszej wartości. W Switched 3 ten przekaz mocno wybrzmiewa. Warto więc ją przeczytać.

Jeśli znasz już serię Switched od Waneko i szukasz dla siebie podobnych propozycji, sprawdź nasze typy najlepszych komiksów i mang.

Fot. Waneko

Zobacz także:
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments