Take-Two sceptycznie o growych abonamentach pokroju Game Pass

Bartosz Witoszka Aktualności o grach Publikacja: 9.11.2020, 10:34 Aktualizacja: 9.11.2020, 10:34
Nie można ukryć tego, że coraz więcej graczy podejmuje decyzje o opłacaniu jednej z kilku dostępnych subskrypcji, a liczba użytkowników Game Passa czy EA Play stale rośnie. Karl Slatoff, jeden z dyrektorów Take-Two, nie jest aż tak pozytywnie nastawiony do tej koncepcji, a stanowisko firmy przedstawił na ostatniej rozmowie z inwestorami.
gta 5
0 Udostępnień

Idea “growego Netfliksa” nie przypadła wszystkim do gustu

W jednym z wielu wywiadów, które ukazały się na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy, Phil Spencer, szef growego oddziału Microsoftu, podkreślał, że o ile zależy mu na dobrym debiucie nowych Xboksów, tak ważniejsza pozostaje dla niego dobra kondycja Game Passa. Dotyczy to zarówno liczby subskrybentów (we wrześniu tego roku było ich aż 15 milionów), jak i gier dostępnych w usłudze. Tych z kolei nie powinno brakować, zwłaszcza odkąd Microsoft przejął Bethesdę.

Inni wydawcy również postanowili pójść śladem Giganta z Redmond – EA Play od Electronic Arts przyciągnął blisko 6,5 miliona subskrybentów, a odkąd usługa jest również dostępna na Steamie (początek września tego roku), to liczba zainteresowanych będzie najprawdopodobniej rosnąć. Uplay+ od Ubisoftu funkcjonuje już od zeszłego roku, a Sony także postanowiło wprowadzić swoją usługę subskrypcyjną, aczkolwiek trzeba przyznać, że PlayStation Plus Collection daleko do tego, co oferuje Game Pass.

wymagania sprzetowe red dead redemption 2 na pc

Choć tendencja wskazuje na to, że rozwój usług abonamentowych będzie postępował, to jeden z dyrektorów Take-Two jest “wysoce sceptyczny” co do tej koncepcji. Stanowisko firmy w tym temacie przedstawił Karl Slatoff podczas niedawnej telekonferencji z inwestorami, na której podsumowano mijające półrocze. Korporacja już wcześniej dość chłodno wyrażała się o abonamentach i choć aktualnie pozostaje otwarta na różne koncepcje, to:

Jesteśmy bardzo sceptyczni co do tego, że subskrypcje takie jak Game Pass będą jedynym lub podstawowym sposobem dystrybucji rozrywki interaktywnej, głównie ze względu na sposobu, w jaki ludzie ją konsumują. Warto również pamiętać o cenie za posiadanie tytułu na własność – w przeliczeniu na godziny zabawy, kwota jest bardzo rozsądna i wyjątkowo niska.

Ta druga kwestia (cena gier) była już poruszana przez Straussa Zelnicka, szefa Take-Two, który podczas tego samego spotkania sugerował, że gry produkowane przez jego firmę sprzedawane są po kosztach. Warto jednak zauważyć, że GTA V i Red Dead Redemption 2 od Rockstar Games (firmy należącej do Take-Two) były przez pewien czas dostępne w Game Passie.

Slatoffowi chodziło zapewne o budowanie swojej strategii w oparciu o abonamenty lub przynajmniej inwestycję pewnych środków w ich rozwój, tak jak zrobiły to wcześniej wymienieni wydawcy. W Game Passie gry od wewnętrznych studiów Microsoftu czy innych firm, które zdecydują się na rozpoczęcie współpracy z “Zielonymi”, od dnia premiery będą dostępne w abonamencie.

Mimo swojego sceptycyzmu, dyrektor podkreśla, że to gracze ostatecznie zdecydują, który z modeli dystrybucji, zostanie w branży na dłużej.

Zobacz także:
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments