Valorant. Streamy z kluczami wróciły po krótkiej przerwie!

Michał Wieczorek Aktualności o grach Publikacja: 8.04.2020, 22:08 Aktualizacja: 8.04.2020, 22:10
O League of Legends mówi się jako Królowej Esportu. Czy w takim razie najnowsza produkcja twórców LoL-a zostanie do pary Królem? Wszystko wskazuje, że Valorant może mieć na to zadatki. Deweloperzy już teraz powinni świętować, ponieważ gra zdobyła świetny wynik oglądalności na Twitchu. Na pewno przyczyniła się do tego możliwość wydropienia klucza do bety, blokująca w pewnym momencie serwery. Na całe szczęście znów są dostępne!
premiera valorant już latem!
11 Udostępnień

Valorant zagrożeniem dla CSGO, Overwatch i Rainbow Six Siege?

Riot Games w ostatnim czasie stwierdził, że poszerzy swoją teczkę wydanych tytułów i zaczął inwestować w nowe projekty. Padło między innymi na zupełnie nową markę, jaką jest Valorant – taktyczny FPS posiadający mechaniki podobne do Counter Strike’a, Overwatcha czy Rainbow Six Siege.

Gracze, wybierając postacie różniące się umiejętnościami, mierzą się w starciach 5v5. Do dyspozycji twórcy dają nam pełną gamę broni palnych oraz umiejętności, które w większości są wybierane podczas już trwającego meczu. Mechanika ta sprawia, że rozgrywka powinna być niezwykle dynamiczna. Riot zapewnia, że postawił ogromny nacisk na odpowiedni balans gry i zabezpieczenia antycheaterskie. Za działanie Valorant odpowiada zoptymalizowany Unreal Engine 4.

Bardzo możliwe, że to są właśnie powody, przez które wydawcy wcześniej wymienionych produkcji powinni zacząć się obawiać utracenia swoich pozycji na rynku gier esportowych. Choć gra jeszcze oficjalnie nie wyszła, a dopiero co wystartowała jej otwarta beta, to zaczęła bić rekordy popularności na Twitchu. W szczytowym momencie prawie 1,7 miliona widzów oglądało poczynania streamerów we wspomnianym tytule.

Jest to bardzo zbliżona liczba oglądających wydarzenie czarnej dziury na start pierwszego sezonu Fortnite: Rozdział 2. Osiągnięcie takiego wyniku jak gra, która jest już parę lat na rynku, budzi nie lada podziw. Możliwe, że jedną z przyczyn zdobycia tak sporej oglądalności była ciekawa promocja Valoranta na jednym z najpopularniejszych serwisów streamingowych. Jaką taktykę objął producent?

Za popularnością stoją dropy kluczy do bety

Riot Games postawił na promocję swojej gry poprzez jeden z najbardziej rozchwytywanych w czasach kwarantanny sposobów. Niedawno opublikowaliśmy artykuł, w którym poinformowaliśmy o znacznym zwiększeniu zasięgów Twitcha w związku z kwarantanną. To właśnie na ten serwis streamingowy postawili twórcy LoL-a. Użytkownicy, którzy powiążą swoje konto Twitch z kontem Riotu, mają szansę na otrzymanie kluczy do zamkniętej bety Valoranta podczas oglądania specjalnych streamów najpopularniejszych streamerów.

W Polsce są to takie osoby jak Izakooo, Saju, PashaBiceps czy Brunecia. Dla każdego widza szanse są równe niezależnie od tego, czy subskrybuje dany kanał lub czy go obserwuje. Jedyne, czego potrzebujemy, aby spróbować swojego szczęścia w losowaniu kluczy, to oglądać streamy biorące udział w promowaniu Valoranta i mieć sparowane konta Twitcha i Riotu.

Po jednodniowym wstrzymaniu dropy znów aktywne!

Niestety, nie obyło się bez pewnych komplikacji. Drop kluczy rozpoczął się 3 kwietnia, jednakże sama beta ruszyła dopiero 4 dni później. Co w takim razie było w tym czasie streamowane? Otóż gameplaye wcześniej nagrane, kiedy to streamerzy mieli przedwczesny dostęp do Bety. Zdarzało się nawet, że była to po prostu retransmisja poprzednich streamów. Jakby tego było mało, 7 kwietnia serwery Riotu nie wytrzymały obciążenia i drop kluczy został tymczasowo wstrzymany.

Na całe szczęście nie minęły nawet 24 godziny, gdy serwery na nowo stały się sprawne i gotowe do przyjęcia kolejnych fal graczy!

W zaistniałej sytuacji wygląda na to, że nawet twórcy produkcji nie spodziewali się aż takiego zainteresowania. Popularność Valorant jeszcze przed oficjalną premierą na pewno zadziwia, szczególnie, że już teraz w internecie panują mieszane odczucia odnośnie twórców najpopularniejszej MOBY na świecie.

Jeżeli nie udało się komuś załapać na darmowy klucz do zamkniętej bety, radzimy zaczekać do sierpnia 2020. Wtedy właśnie już każdy będzie mógł zagrać. A wam jak się podoba Valorant, z perspektywy grających lub nawet oglądających?

Zobacz także:
FIFA 20 FUT: Ultimate Squad już dziś!
Aktualności o grach, 5 Cze 2020
PS Store. Promocje i zniżki wypełniły sklep PS4
Aktualności o grach, 5 Cze 2020

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o