The Sims 4: Wyspiarskie życie. Całkiem dobry dodatek [RECENZJA]

Ewelina Zdancewicz-Pękala Recenzje gier Publikacja: 6.07.2019, 16:00 Aktualizacja: 5.07.2019, 14:30
Wyspiarskie życie to jeden z najciekawszych dodatków do The Sims 4. Otwiera zupełnie nowe ścieżki kariery, daje ciekawe odświeżenie wyglądu postaci i domu, a także oferuje nowy, piękny świat: archipelagi Sulani. Sporo zrzyna od Rajskiej wyspy z The Sims 3, ale jakoś to wcale nie razi.
The Sims 4 wyspiarskie zycie
5 Udostępnień

Ewolucja The Sims na przestrzeni 19 lat

Powiedzieć, że The Sims pokonało olbrzymią drogę od 2000 roku, to jak nie powiedzieć nic. Do dziś z rozrzewnieniem wspominam, jak jako małe dziecko siedziałam przyklejona do komputera i sterowałam Simem, którego wygląd i charakter dało się ustawić tylko w bardzo podstawowym zakresie i którego otaczały toporne przedmioty. Mój zakres ruchów ograniczał się tylko do własnego podwórka, a o podróżach, jakie obecnie wykonuję w The Sims 4 nie było mowy.

Teraz coraz częściej wracam do Simsów, zwłaszcza kiedy chcę się po prostu zrelaksować – a tworzenie postaci i budowanie im domów, jakich sami nigdy nie będziemy mieć jest w sumie całkiem relaksujące. Ostatnio sięgnęłam po dodatek Wyspiarskie życie, wydany pod koniec czerwca. I choć mocno bazuje on na Rajskiej Wyspie z The Sims 3, to wciąż sprawia frajdę. Czy warto go kupić? Zdecydowanie tak – sprawdźcie dlaczego.

Archipelag Sulani. Otoczenie jeszcze piękniejsze niż Windenburg

Kiedy kupiłam dodatek do The Sims 4: Spotkajmy się, zachwyciłam się nowym dostępnym światem – Windenburgiem. Ruiny, klify i piaszczyste plaże sprawiły, że rozgrywka w The Sims 4 stała się znacznie przyjemniejsza – jeśli bawimy się tylko w samej podstawce, szybko zaczniemy się nudzić. Okazuje się jednak, że świat archipelagu Sulani z nowego dużego dodatku jest jeszcze piękniejszy.

Nowe otoczenie składa się z trzech elementów: wioski rybackiej, tropikalnego raju i otoczenia dookoła aktywnego wulkanu. Można tam wybudować swój dom, ale liczmy się z tym, że aktywność wulkaniczna może go zmieść z powierzchni ziemi. Przy okazji może zabić też naszego Sima, ale za to miejscówka jest wyjątkowo piękna. Zawsze to też jakaś większa ekscytacja niż wpuszczanie Sima do basenu i zabieranie mu drabinki.

Wyspiarskie życie oferuje tak piękne otoczenie, że po raz pierwszy nie muszę zastanawiać się, gdzie na mapie umieścić swoją parcelę. Każde miejsce jest dobre i miłe dla oka, poza tym w każde miejsce możemy podpłynąć, dojść lub po prostu pojawić się tam za pomocą opcji szybkiej podróży.

Wygląd postaci oraz budowa i wyposażenie domu w Wyspiarskim życiu

Wyspiarskie życie, jak każdy dodatek, oferuje nowe stroje, fryzury, dodatki i modyfikacje skóry. Nowy pakiet tatuaży przypomina klimat znany z filmu Vaiana: Zew Oceanu, a luźne, kolorowe i mało formalne stroje sprawiają, że aż chce się stworzyć postać z wyjątkowo wyluzowanym podejściem do życia. Aspiracje dziecię wysp i dziecię oceanu jak najbardziej mile widziane.

Możemy stworzyć także postać nadnaturalną – syrenę. To trochę powtórka z The Sims 3: Rajska Wyspa, ale w ulepszonej wersji.

Jak zostać syreną w The Sims 4: Wyspiarskie życie?

Syrenę można stworzyć na dwa sposoby: od razu w CAS albo za pomocą odpowiedniego jedzenia. W pierwszym przypadku wystarczy wybrać postać nadnaturalną w CAS – i uwaga, istniejących już Simów nie można zmienić w syrenę korzystając z tego sposobu. Można natomiast znaleźć i zjeść tzw. syreni wodorost.

Wodorost warto znaleźć podczas nurkowania oraz w jaskini na wyspie z wrakiem statku. Po zjedzeniu dwóch wodorostów w odstępstwie maks.4 godzin Sim musi wejść do wody w ciągu 24 godzin. Wodorost można kupić też w sklepie z nagrodami za 500 punktów życiowych.

System kariery w Wyspiarskim życiu

Nowy dodatek to nowy system kariery. Zapomnijcie o sztywnych godzinach pełnego etatu. Jeśli chcecie w pełni wczuć się w wyspiarski klimat, zrelaksować i zwolnić, to możecie korzystać z prac dorywczych lub pracy na pół etatu. Nie zdobędziecie w ten sposób wielkich pieniędzy, ale za to wasz Sim będzie znacznie bardziej wyluzowany. Poza tym warto dać sobie czas na zwiedzanie pięknych wysp, które kryją w sobie sporo tajemnic – jedną z ciekawszych atrakcji jest jaskinia pod wulkanem, w której można znaleźć… na przykład stary portfel, co da nam trochę gotówki. Ale zdarzają się też ciekawsze przedmioty.

Prace dorywcze polegają nie tylko nie wypełnianiu konkretnych zadań. Ktoś może sobie zażyczyć, żebyście kogoś wkurzyli, a on wam za to zapłaci. Wprowadza to ciekawe odświeżenie i daje większe poczucie celu. Dzięki temu zazwyczaj nie kończę już rozgrywki tak, jak kiedyś – czyli na budowie wypasionego domu na kodach i stworzeniu ładnej postaci. Do wypełnienia mamy konkretne questy, więc nuda nas omija.

Ciekawostką w Wyspiarskim życiu jest kariera ekologa. Możecie stworzyć Sima kochającego wyspę i naturę, który nie będzie mógł znieść widoku śmieci na plaży. W tej ścieżce kariery podejmujecie zadania, które polegają na ochronie środowiska wyspy. Poza nową aktywnością daje to fajny akcent edukacyjny – pokazuje przede wszystkim młodym graczom, że poniesienie śmieci z ziemi i wyrzucenie ich do kosza to żadna ujma na honorze, wręcz przeciwnie. Może to za daleko wybiegająca myśl, ale może zdarzy się tak, że młodsi grający w The Sims z tym dodatkiem będą potem bardziej świadomi ekologicznych zachowań?

The Sims 4 to gra tylko dla dzieci?

Za każdym razem, kiedy ktoś hejtuje Simsy i nazywa je grą dla małych dzieci (co na szczęście nie zdarza się często), robi mi się przykro, że ktoś może mieć tak ograniczone pojmowanie rozrywki. Jasne, nie jest to wielopłaszczyznowe Detroit: Become Human czy brutalne i trudne Sekiro: Shadows Die Twice, ale czy to automatycznie skreśla The Sims 4 z listy gier dobrych także dla dorosłych?

Chyba najprościej określić ją grą familijną; produkcją dobrą dla wszystkich. Jeśli szukasz przemocy większej niż niedookreślone zjedzenie postaci przez rekina, to sobie odpuść. Jeśli chcesz zbudować sobie dom, stworzyć postać i poudawać, że masz inne życie niż masz, to The Sims 4 – z dodatkami lub bez – są dla ciebie.

Fakt, że nie jest to emocjonująca rozwałka nie powinien dyskredytować tej produkcji. Nie bez powodu doczekała się milionów fanów na całym świecie oraz dziesiątek dodatków. A The Sims 4: Wyspiarskie życie to jedno z najlepszych rozszerzeń do czwartej części. Nie odkrywa Ameryki na nowo, zrzyna motywy z Rajskiej Wyspy, ale jest po prostu przyjemna. A o to w The Sims chodzi.

Nasza ocena:
8/10

Zobacz także:

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o