EA przenosi mikrotransakcje na nowy poziom drapieżności? [UPDATE]

Michał Małysa Aktualności o grach Publikacja: 2.10.2019, 11:30 Aktualizacja: 3.10.2019, 9:48
Patent EA na lootboksy jeszcze bardziej rozwścieczyć może graczy irytujących się na drapieżne skłanianie do mikrotransakcji. EA chce, aby zaimplementowana została możliwość czynienia loot boksów mniej wartymi dla graczy, którzy zdobywają je w trakcie gry, a nie kupują.
ea lootboksy
6 Udostępnień

AKTUALIZACJA + OŚWIADCZENIE ELECTRONIC ARTS:

W aktualizacji oryginalnego newsa z Segment Next pojawiło się oświadczenie EA na temat ewentualnego użycia mikrotransakcji:

Patent nie jest częścią żadnej z obecnych gier czy technologii EA i nie zamierzamy używać go w żadnej z naszych gier. Wniosek patentowy został złożony wiele lat temu bez naszego zaangażowania i wszedł w posiadanie EA za sprawą wcześniejszych przejęć.

EA przeniesie mikrotransakcje na nowy poziom

Jak donosi SegmentNext, Electronic Arts złożyło wniosek o patent na nowy mechanizm wspierający mikrotransakcje. Choć oczywiście nie jest to napisane wprost, z technologii opracowywanej przez EA wynikać ma możliwość czynienia loot boksów mniej wartymi dla graczy, którzy zdobywają je w trakcie gry, a nie kupują. Wynagradza to graczy, którzy wykupują mnóstwo paczek czy skrzynek, naciskając jednocześnie graczy free to play na dokonywanie zakupów, aby rozwój konta z grą nie wymagał więcej i więcej wysiłku.

Podejście giganta do kwestii mikrotransakcji jest znane od dawna – to niezwykle dochodowy biznes, który przynosi producentom i wydawcom gier spore zyski. Ewentualne kontrowersje są bagatelizowane. Podczas przesłuchania przed brytyjską komisją Izby Gmin ds. techniki cyfrowej, kultury, mediów i sportu wiceprezes EA, Kerry Hopkins bronił lootboksy jako etyczne. Jego zdaniem zawierają one przyjemny element zaskoczenia i właściwie nie różnią się niczym od Kinder Niespodzianki.

Jak ograniczyć lootboksy?

Ograniczanie lootboksów postulowane jest przez wielu graczy, a zorganizowane akcje działają tylko w skrajnych przypadkach. Tak było w przypadku Star Wars Battlefront II – po zmasowanej akcji minusowania wypowiedzi przedstawiciela Electronic Arts, EA trafiło do Księgi Rekordów Guinnessa za najmniej lubiany komentarz. Post EA doczekał się 683 000 łapek w dół, podczas gdy miejsce drugie doczekało się zaledwie 89 000 głosów na nie. Oznacza to różnicę rzędu kilkuset tysięcy łapek!

Ze sprawą nie potrafią poradzić sobie również ustawodawcy, a i giganci branży gier wideo mają związane ręce. Opinia Sony, Microsoftu i Nintendo względem lootboksów jest zresztą mieszana. Firmy te widzą potencjalne zagrożenia, ale także czerpią z mikrotransakcji zyski. Jeśli kolejne państwa nie będą ograniczały lootboksów ustawowo, ich coraz większa drapieżność doprowadzić może do wkurzenia graczy i kryzysu. W uspokojeniu nastrojów z pewnością nie pomoże zaś najnowszy pomysł na patent EA.

Zobacz także:

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o