Fire Force [RECENZJA]. Propozycja Waneko dla fanów płomiennych opowieści

Ewelina Zdancewicz-Pękala Recenzje komiksów Publikacja: 11.02.2020, 11:01 Aktualizacja: 11.02.2020, 11:02
Obecnie ludzie nie boją się chorób, wypadków czy napaści. Najbardziej przeraża ich śmierć w płomieniach. Z niewyjaśnionych przyczyn zwykli ludzie nagle stają w ogniu, po czym zmieniają się w tzw. Płomiennych - przerażające stwory pozbawione ludzkich odruchów. Nikt nie wie, kiedy przyjdzie jego kolej. Na szczęście istnieją specjalne jednostki strażackie!
Fire Force [RECENZJA]
2 Udostępnień

Manga o niezwykłych strażakach

Zjawisko ludzkiego zapłonu ciągle pozostaje niewyjaśnione. Podobnie jak fakt, dlaczego niektórzy ludzie rodzą się z umiejętnością wzniecania bądź też kontrolowania ognia. Minęło już trochę czasu od pierwszych mutacji i ludzie przyzwyczaili się do życia w strachu przed śmiercią w płomieniach. Powstały nawet specjalne jednostki strażackie, które pomagają osobom zmieniającym się w potwory. W szeregach tych jednostek są zwykli strażacy, ludzie ze specjalnymi zdolnościami (mutacjami) oraz… siostra zakonna, która modli się za dusze palących się osób.

Pewnego dnia do jednostek dołącza dziwny młodzieniec nazywany Demonem – Shinra Kusakabe. Chłopak posiada mutację, dzięki której potrafi kontrolować i wzniecać ogień. Ma też nietypową i uciążliwą przypadłość, jaką jest straszny, zdecydowanie zbyt szeroki uśmiech wypływający na jego twarz, kiedy się stresuje. Z tego powodu ludzie myślą, że Shinra jest szaleńcem i unikają go, a często wręcz piętnują jako nienormalnego. Shinra jednak nie zamierza stać z boku, kiedy świat potrzebuje pomocy! Chce w pewien sposób naprawić błędy przeszłości, dlatego postanawia zostać bohaterem i pomóc tak wielu ludziom, ilu tylko zdoła!

Kreska w Fire Force

Postacie i ich otoczenie narysowane są w sposób dokładny i sprawny, ale bez zbytniej dbałości o to, aby manga była “ładna”. Są serie, w których kreska ma być przede wszystkim estetyczna. Tutaj kreska jest konkretna. Autor postawił na szczegółowość, zwłaszcza podczas rysowania strojów strażaków. Osobiście nie mogę przekonać się do nietypowego sposobu rysowania płomieni, wydają mi się one zbyt “zwarte” w kształcie (jak na coś, co w praktyce nie ma konkretnego kształtu przez cały czas).

Warto zauważyć, że mimo elementów ecchi w końcu mamy mangę, w której piersi bohaterek nie mają monstrualnych rozmiarów. Im bliżej końca, tym więcej elementów związanych z komediową erotyką. Wydanie Fire Force jest porządne, Waneko jak zwykle trzyma dobry poziom w tym temacie. Obwoluta przyciąga wzrok i nie pozostawia wątpliwości, że czeka nas ciekawa lektura.

Czy warto sięgać po Fire Force?

To ciekawa seria, którą czyta się równie dobrze jak pierwszy tom Dr. Stone’a. Jest jakaś tajemnica i misja do spełnienia. Są wyraźnie zarysowani charakterologicznie bohaterowie. Może nie do końca pasuje mi w tym wszystkim postać zakonnicy, ale to też nadaje Fire Force klimat wyjątkowości. To sprawnie przygotowana – pod względem rysunku i historii – manga, więc warto sprawdzić, czy to coś akurat dla nas.

Fire Force – podsumowanie

Fire Force spodoba się fanom My Hero Academia. Podobnie jak w tej serii, w Fire Force zarówno zwykli, jak i niezwykli bohaterowie starają się ocalić świat przed straszną zagładą (choć zagrożenia oczywiście są zupełnie inne). Polecamy!

Gatunek/tematyka: akcja, fantasy,
Autor: Atsushi Ohkubo
Data wydania: 13 grudnia [I tom]
Druk: czarno-biały
Oprawa: miękka
Cykl: Fire Force
Wydawca: Waneko

Fot. (obwoluta): Waneko

Zobacz także:

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o