Observation. Jak wypadła gra od studia No Code? [RECENZJA]

Michał Małysa Recenzje gier Publikacja: 27.05.2019, 16:22 Aktualizacja: 27.05.2019, 16:22
“Observation, nietypowy thriller science-fiction ma zachwycać fanów gatunku, a jednocześnie stanowić fantastyczną zabawę także dla innych graczy”. Tak zapowiadaliśmy grę Observation tuż przed jej premierą. Jak się okazało fani gatunku rzeczywiście są produkcją zachwyceni. Moje uczucia są z kolei mieszane.
15 Udostępnień

Średnie oceny Observation

Jako dziecko chciałam być astronautą. To marzenie szybko zamieniło się w inną ścieżkę kariery, ale fascynacja przestrzenią kosmiczną pozostała. Dlatego gdy zobaczyłam zapowiedź Observation od studia No Code pomyślałam, że to może być coś ciekawego. Świeży, intrygujący pomysł na pokazanie samotności i walki o przeżycie w kosmosie. Gra, w której nie kierujemy głównym bohaterem, tylko pomagającą mu sztuczną inteligencją. Zamysł był świetny. Wykonanie nie każdemu się spodoba.

Observation miało swoją premierę 21 maja. Od tej pory otrzymało na Metacritic średnią ocenę 8/10. Wychodzi więc na to, że jest to dobry tytuł, w który warto zagrać. Tyle tylko że po odpaleniu tego tytułu albo się w niego mocno wciągnięcie, albo natychmiast go wyłączycie. Ja po godzinie rozgrywki miałam już mocno dość i zmuszałam się do skończenia gry (całość trwa ok. 4h). Observation to owszem, dobrze wykonana gra, pokręcona historia i powiew świeżości, ale osobiście ten powiew świeżości do mnie nie trafia. Jednocześnie widzę wszystko, co jest w nim dobrze wykonane. Gra spełnia zupełnie inne oczekiwania niż te, które wobec niej miałam, dlatego warto przyjrzeć się jej najważniejszym elementom, jeśli poważnie myślicie o jej zakupie.

Fabuła – o czym opowiada Observation?

Observation to historia dr Emmy Fisher, która próbuje przeżyć na stacji kosmicznej. Cała załoga znika w niewyjaśnionych okolicznościach, Emma nie może nawiązać łączności z Houston, a na statku co chwila coś się psuje albo wybucha na nim pożar. Bohaterka może liczyć tylko na pomoc sztucznej inteligencji (S.A.M.) – czyli gracza. Bez jego działalności nie jest w stanie przekroczyć niektórych śluz czy sprawdzić sytuacji w niedostępnych częściach stacji.

S.A.M. pomaga Emmie, ale od czasu do czasu jego system jest hakowany, a coś lub ktoś wysyła mu jedno polecenie: “przyprowadź ją”. Kto to robi i dlaczego chce mieć dostęp do tej kobiety? Co się stało i dlaczego stacja przestała działać prawidłowo, a także co się stało z resztą załogi? I najważniejsze: jak wrócić na Ziemię?

Fabuła jest dobrze przemyślana. Ma ciekawe zakończenie, które jest mocno niepokojące. Teoretycznie wprost odpowiada na najważniejsze pytania (po co to wszystko było i czy się udało), ale jednocześnie wielu rzeczy nie tłumaczy. Zakończenie jest otwarte, dlatego możemy przypuszczać, że istnieje możliwość kontynuacji Observation. Końcowa scena jest natomiast tak przeciągnięta, że gdybym tylko mogła to przewinęłabym ją do przodu jak nudny film na Netfixie tylko po to, żeby zobaczyć, co się stało.

Ciekawą fabułę zabija tempo akcji, którego nie było. Niby wiele się dzieje (tu pożar, tam zwłoki, tu kontakt z czymś dziwnym), a na dobrą sprawę z perspektywy gracza nie dzieje się nic. Twórcom zapewne chodziło o oddanie klimatu zagrożenia, klaustrofobii i tajemniczości. Zamiast tego wszystkiego odczuwałam jednak zniecierpliwienie. Gdyby Observation było o połowę krótsze, to byłoby o wiele lepszą grą. Z drugiej strony nastawiłam się na grę akcji, a No Code zaserwowało produkcję zmuszającą do przemyśleń i oddającą poczucie samotności w kosmosie.

Gameplay Observation

Mechanika w grze to nawiązywanie interakcji z otoczeniem oraz rozwiązywanie zagadek. Same zagadki nie są specjalnie trudne, ale niektóre trzeba rozwiązać w wyznaczonym czasie. Polegają m.in. na zapamiętywaniu i odtwarzaniu symboli, ustawianiu linii w odpowiednim miejscu czy odtworzeniu szlaku (linii, sekwencji), który widzieliśmy wcześniej w grze. Nierzadko Emma poprosi nas o sprawdzenie sytuacji lub ocenę skali zniszczeń w wyznaczonej części stacji kosmicznej.

Jest nietypowo, bo wszystko to robimy jako AI. Plus dla No Code za takie podejście. Jest jednak także żmudnie, bo wykonywanie tych czynności zajmuje sporo czasu. Chodziło zapewne o oddanie klimatu wyczekiwania i niepewności przeżycia całej tej “przygody”, natomiast czekanie aż coś się stanie w związku z podjętym przeze mnie działaniem strasznie mi się dłużyło. Poleć tam, sprawdź to, wykonaj to, napraw tamto, a teraz zepsuła się kolejna rzecz, więc zrób tę sekwencję ponownie, tylko gdzie indziej. Tak jednym zdaniem można opisać cały gameplay Observation. Nie można mu natomiast odmówić dobrze oddanego klimatu.

Kwestie techniczne gry

Trójwymiarową oprawę graficzną można określić jako “w porządku”. Jest realistycznie, widać szczegóły, a w nielicznych momentach w których widać twarz bohaterki widać także cienie pod jej oczami i pory skóry. Sama stacja kosmiczna jako lokacja jest świetnie zaprojektowana.

W wielu momentach na ekranie praktycznie nic nie widać, co ma pokazywać graczowi skalę zniszczeń dokonanych w systemie. Obraz miga jak na starym telewizorze albo gwałtownie przeskakuje, kiedy próbujemy zobaczyć stację z zewnątrz za pomocą kamery. To efekty wykonane specjalnie, a nie złe działanie gry, tylko że takie efekty bardziej mnie męczą niż rajcują. Ale wszystko jest kwestią podejścia, dla kogoś może to oznaczać większą immersję.

Dodatkowo ważna sprawa: Observation nie jest dostępne w wersji polskiej. Grałam więc po angielsku, niby nic nowego, ale w niektórych momentach przerastał mnie techniczny język używany przez Emmę. Większość tego, co mówiła, da się streścić tak: poleć tam i sprawdź ten element. Dla ułatwienia ustawiłam napisy, ale ich czcionka jest mało czytelna. Znowu: miało być klimatycznie, ale zamiast zwiększonej immersji czułam zniecierpliwienie. Ponownie mamy tu kwestię bardzo indywidualną, bo wiele osób zwraca uwagę na takie smaczki. Ja zwracam uwagę przede wszystkim na czytelność.

Observation – kupić, poczekać na wyprzedaż czy się nie zbliżać?

Nie jestem w stanie powiedzieć wam, czy warto kupić tę grę. Jeśli jara was klimat filmów Interstellar czy Gravity, to warto spróbować. Jeśli nie oczekujecie gry akcji ani mocnego dreszczowca – także. Jeśli lubicie doceniać smaczki i drobiazgi, których zazwyczaj nie widać na pierwszy rzut oka – tym bardziej. Będziecie mogli spędzić kilka godzin w kosmosie bawiąc się w astronautę w niebezpieczeństwie. Nie otrzymacie żadnych podpowiedzi, tylko rozkazy od Emmy i będziecie szukać rozwiązań. Nie przeżyjecie szybkiej akcji, ale za to doświadczycie ciekawego pomysłu i będziecie eksplorować stację kosmiczną, a nawet zobaczycie Saturna.

W Observation wiele rzeczy jest dopracowanych, wiele rzeczy gra ze sobą nawzajem, a grafika jest całkiem niezła. A jednak choć jestem w stanie powiedzieć wiele dobrego na temat tej gry, to nie jestem w stanie jej szczerze zarekomendować jako grę, którą musicie mieć. Tak wiele tu zależy od gustu. Do mojego Observation nie trafiło – ale może u was będzie inaczej? Jeśli tak, to koniecznie podzielcie się ze mną wrażeniami.

Nasza ocena: 5,5/10

Zobacz także:
Ghost of Tsushima [RECENZJA]
Recenzje gier, 3 Sie 2020
Carrion. Paradoksalne monstrum
Recenzje gier, 28 Lip 2020

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o