Spis powszechny twardzieli 2000-2010

Grzegorz Ćwieluch Publicystyka Publikacja: 13.05.2021, 11:25 Aktualizacja: 13.05.2021, 11:42
Poznaj nasze TOP 10 twardzieli i twardzielek gier komputerowych, w których się wcielaliśmy lub z którymi przyszło nam walczyć. Tym razem padło na lata 2000-2010. A jakie są wasze typy?
0 Udostępnień

Źródło: Flickr/Joshua Livingston – Max Payne 3

Dla każdego z nas gry pełnią inną funkcję i szukamy w nich spełnienia własnych potrzeb. Tak, wiem, że to stwierdzenie zalatuje truizmem, bo wszystkim ostatecznie chodzi o eskapizm, ucieczkę od codzienności. Jedni łakną eksplorowania nowych światów, wcielają się w przywódców wielkich armii poszerzających swoje imperia. Inni potrzebują zręcznościowych rozgrywek i to jest ich trucizna (HE HE). Dla każdego coś miłego. Nie brakuje też takich, którzy na te ulotne (a nieraz wielogodzinne) chwile przybierają tożsamość kogoś innego, bohatera, championa, twardziela… a czasem tego, który musi właśnie pokonać wszystkich twardzieli.

Przed wami druga część (pierwszą znajdziecie TUTAJ) SPISU POWSZECHNEGO TWARDZIELI NA LATA 2000-2010.

  1. Master Chief – Halo

Wielki genetycznie modyfikowany (z tego co pamiętam) chłop z serii Halo. Wiecie, czym jest seria Halo? Odpowiada: połączeniem WH40K, Doom i Stargate. Zbroja Johna – 117 aka Master Chiefa jest prawie totalnie zerżnięta z pancerza wspomaganego Doom Marinesa. Sam pomysł genetycznie modyfikowanej kosmicznej piechoty morskiej w pancerzach wspomaganych to już dzieło twórców lore WH40K. Jak widać, można to zlepić i z pozytywnym skutkiem skapitalizować po latach, sprzedając jako swój własny produkt. Dziesiąte miejsce Master Chief – Marine z recyklingu ejtisowo-najntisowych klisz. Postać gada więcej od kosmicznego marynarza, więc jest progres w stosunku do pierwowzoru. Posłuchajmy.

  1. Dante – Devil May Cry

Czy za dzieciaka mieliście głowę w chmurach jeżeli chodzi o prawa fizyki i lubiliście Clouda z Final Fantasy? Jeżeli tak, to Dante na pewno przypadł wam do gustu, bo łączył dwie najfajniejsze postacie z tej serii w dizajnie, jaki nadali mu twórcy Devil May Cry. Zmiksowano Clouda i Sephirotha. Dodano jeszcze od siebie, że jest potomkiem demona walczącego w obronie ludzkości. Miecz z kolei został mu po krewnym z Soul Calibura, czyli złym Siegfriedzie aka Nightmare. Dziewiąte miejsce dla demon huntera z rodziny demonów polujących na inne demony. Nie jest to Geralt, który nie miał wyboru przy doborze profesji tylko postać, która zwyczajnie robiła to co od pokoleń robiono w jego rodzinie. Trochę to miałkie zagranie fabularne jak na lata 00’s

  1. Marcus Fenix – seria Gears of War

Barbarzyńca o gołębim sercu jako archetyp kosmicznego komando? Hell Yeah!!! Co z tego, że wizualnie to gwardziści z Catachan na jeszcze większej ilości teścia i sterydów. Gearsi to tak miodna gra. Szczególnie w co-opie. Mocna ósemka dla tej ostatniej nadziei ludzkości.

  1. Rayne – seria Bloodrayne

Ta twardzielka przypomina jak bardzo incelskie były 00’s. Bohaterka w stroju charakterystycznym dla jakiejś pani z okładki słynnego magazynu Cats (kto pamięta, ten pamięta). Do tego – koniecznie – ruda, bo najwyraźniej taki był w tamtych czasach klimat. Z drugiej jednak strony to jak seksownie starano się tę postać spozycjonować działa do dziś, bo jaki smalczyk nie chciałby mieć goth waifu?

Półwampirzyca Rayne poluje na potwory, nazistów i całą masę innych przeciwników. Kawał wybitnie badassowej postaci kobiecej. Kanoniczna pozycja o wampirach. Pisałem o niej więcej TUTAJ.

  1. Postal Dude – seria Postal

Wyobraźcie sobie grę o zwykłym świrze. O typie, który odkleił się bardziej niż Michael Douglas w filmie Upadek. Trochę niepokojący jest ten branch gier będących tylko czystym kultem przemocy w kontekście powtarzających się problemów w Stanach z pełną dostępnością do broni palnej. Co jakiś czas jakiś dzieciak robi automatem masakrę swoich rówieśników w szkole. Pod tym kątem bezrefleksyjne jaranie się takimi postaciami jak Postal Dude jest trochę chybotliwe etycznie. Niemniej jednak jest to ikoniczna postać, która w 00’s doczekała się aż trzech gier, a później nawet filmów od Uwe Bolla.

  1. James Earl Cash – seria Manhunt

Kolejna postać z branchu gamedevu kokietującego temat seryjnych morderców i krawędziowej patologii. Nie dziwi mnie fenomen popularności seriali o seryjnych mordercach czy sektach na Netflixie. W świecie bez sacrum i mitologii zwyczajnie ciągnie nas zwykła ciekawość do psychologicznej matni jednostek, które dopuszczają się bestialskiego okrucieństwa.

Seria Manhunt jest właśnie takim tripem bez trzymanki. Foliowa torebka jako broń do duszenia w grze komputerowej. Rockstar w Manhuncie dowiózł tego typu rozwiązania. Klimat tej gry kojarzył mi się bardzo z przerysowaniem patologii, które pojawia się w Świecie Mroku, a sam James jest postacią, którą na pewno zainteresowaliby się redaktorzy pisma Detektyw. Manhunt to krawędziowy personal horror. Ciężko obok tej gry przejść obojętnie. Obrazuje ona też ewolucję charakterologiczną w storytellingu gamedevowym 00’s. W tamtych latach bardzo niejednoznaczne postacie rozpoczęły swój prym.

  1. Vault Dweller – Fallout 1 

Bezimienny. Świetnym zabiegiem było zrobienie takiego archetypu typa, o którym mówi się jak o legendzie. Mówi o nim cała postnuklearna Kalifornia i jej okolice. Tak to wygląda w dwójce i New Vegas. Chłop bądź baba, którzy uratowali tę krainę od niechybnej zagłady 2.0. Po drodze stoczyli potyczki ze zmutowaną megafauną, raidersami, dzikimi ghulami i super mutantami. Zwykła osoba spędzająca całe życie wewnątrz schronu zwalczyła niechybną agorafobię i uratowała postnuklearny świat (na miarę lokalnego makrokosmosu). Czy istnieje lepsza metafora wyjścia ze swojej strefy komfortu i walki z własnymi słabościami? Myślę, że nawet konsultant Mateusz Grzesiak zgodziłby się w tym momencie ze mną.

  1. Ezio Auditore da Firenze – seria Assasin’s Creed

Do naszego spisu dołącza zabójca z poetycko-filozoficznym zacięciem. Kolejna postać, która udowadnia, że 00’s lubowały się w niejednoznacznych profilach charakterologicznych. Gamedev ewoluował w stronę dojrzałego storytellingu, opowieści zasadzających się fabularnie na wielu poziomach. Heroizmu tu na tyle, by dać temu wyjątkowemu człowiekowi trzecie miejsce.

  1. Max Payne – seria Max Payne

Chyba nikogo nie dziwi drugie miejsce. To chyba największa apoteoza niejednoznaczności postaci w 00’s. Oprócz tego, że to kozak pokroju Punishera tylko zamiast stroju to w klasycznej, sztywniutniej pękawie w formie półpłaszcza to też świetny narrator. Aktorzy odgrywający te postacie i sam aktor odgrywający Maxa to po prostu kwintesencja tego jak to powinno się robić w dobrych grach. Klimat gęsty jak hummus. Do tego wręcz komiksowa narracja w tych cutscene’kach. Twardzielstwo twardzielstwem, ale to jedna z najlepiej rozpisanych postaci w gamedevie ever. Tak filmowego zacięcia zwyczajnie w gamingu jeszcze nie było.

  1. Kratos – seria God of War 

Półbóg, Spartanin. Nie ma chyba ludzi interesujących się gamingiem, którzy nie kojarzą tego chłopa. Dla jednych to tylko naparzanin, dla drugich do dekonstrukcja mitologii i zrzucenie z piedestału toksycznego ojca. To nie jest tylko kawał maszyny do zabijania. To kawał maszyny do zabijania, którą stworzyła egzystencja. To jest bardzo dobra historia poza tym, że to dobra gra akcji. Tak się robi nadpop.

  1. Geralt z Rivii – seria Witcher

Wiecie, co odróżnia Sapkowskiego od tych, którzy zdominowali polską fantastykę? Mnóstwo. Między innymi to, że jako jedyny z popularnych polskich pisarzy fantasy umie w miarę nieźle napisać kobiece postacie. Romanse Geralta jako jedyne mają trochę polotu, a nie są jakimś wykrzywionym, seksistowskim bagnem fantazjowania o gwałcie.

Co prawda Geralt to niejednoznaczna postać z czasów kiedy jeszcze nie było to ani standardem, ani mile widziane. To mutant, zgadza się, ale jednak porywa się na potwory, którym nikt nie sprostał, a jednocześnie to pracownik najemny, freelancer, outsourcer, który boryka się z kiepską sytuacją na rynku pracy. Poza tym wstawia się za mniejszościami, które uciska represyjny system. Dlatego Wiedźmin to nasz joker i ukryty zwycięzca tego plebiscytu.

Zobacz także:
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments