CD Projekt mówi nie rasizmowi. Cyberpunk lewicowy nie tylko na pokaz

Michał Małysa Aktualności o grach Publikacja: 3.06.2020, 11:44 Aktualizacja: 3.06.2020, 11:44
Cyberpunk 2077 ma mieć charakter mocno polityczny i lewicowy, czego twórcy gry nie ukrywali od samego początku. Teraz pokazują, że wcześniejsze deklaracje nie były zwykłymi sloganami. CD Projekt RED w związku z napiętą sytuacją w USA zdecydował się przełożyć prezentację Night City Wire i powiedzieć stanowcze nie wobec rasizmu, nietolerancji oraz przemocy.
Najbogatszą dzielnicą Night City z Cyberpunk 2077 jest Westbrook
73 Udostępnień

CD Projekt RED przekłada Night City Wire

Wszyscy gracze wyczekujący gorąco na prezentację Night City Wire będą musieli uzbroić się w cierpliwość. Zaplanowany na 11 czerwca sieciowy event miał nam pokazać kolejne kąski Cyberpunka. Przełożony na wrzesień hit CD Projekt RED określany jest nawet jako najważniejszy produkt polskiej gospodarki (producent stał się spółką o największej rynkowej kapitalizacji na polskiej giełdzie), więc na pokaz zwrócone były oczy nie tylko graczy.

CD Projekt RED stawia sprawę jasno. W chwili tak olbrzymich napięć społecznych, jakie przetaczają się przez Stany Zjednoczone, odciąganie medialnej uwagi od pokojowych protestów byłoby zdecydowanie nie na miejscu. – Zdecydowaliśmy o przesunięciu Night City Wire na 25 czerwca. Oczekujemy, aby podzielić się nowymi informacjami o CP’77, ale w tej chwili odzywają się znacznie istotniejsze głosy i chcemy, aby był usłyszane – czytamy na oficjalnym Twitterze gry.

W przeciwieństwie do wielu innych podmiotów, CD Projekt RED całkowicie jasno i klarownie opowiada się za protestami przeciwko policyjnej przemocy oraz systemowej dyskryminacji afroamerykańskiej mniejszości. – Całym sercem sprzeciwiamy się rasizmowi, nietolerancji oraz przemocy. Black Lives Matter – zakończyli oświadczenie administratorzy profilu Cyberpunk 2077 na Twitterze.

„Czarne życie ma znaczenie” to hasło szczególnie aktualne w obliczu pokojowych protestów, które przetaczają się po Stanach Zjednoczonych po brutalnym zabiciu George’a Floyda przez policjanta. Chociaż na wrześniową premierę Cyberpunk 2077 nie powinny mieć one większego wpływu, opóźnienie o dwa tygodnie kolejnej prezentacji (Night City Wire jest wszak odpowiedzią na odwołanie najważniejszych wiosennych targów gier) może wpłynąć niekorzystnie na nerwowych inwestorów giełdowych.

Cyberpunk 2077 będzie grą lewicową, to nie ulega wątpliwości

Jak podkreślali twórcy Cyberpunka 2077 w jednej z wypowiedzi, w tej grze nie będzie chodzenia na skróty. – Podczas gdy inne studia mówią „Nie, nie, nie, absolutne nie ma w naszej grze nic politycznego”, my odpowiadamy: „Tak, jak najbardziej jest”. To niekoniecznie to, czego się spodziewacie i nie zamierzamy mówić o tym, co będziemy chcieli przekazać. Będzie to zależało od was – zadeklarował wówczas Patrick Mills, quest designer przy najnowszej produkcji CD Projekt RED.

Ze strony producentów Cyberpunk 2077 pojawiają się jednak także głosy, że pewne tematy potraktować z nieco większą ostrożnością niż inne. Tak będzie na przykład z religiami przyszłości. Mimo iż początkowo wywiad z WP Technologie wywołał sporą burzę, w rzeczywistości był bardzo wyważony.  – […] u nas religie pełnią bardzo ważna rolę, jeśli chodzi o społeczeństwo. W grze zobaczymy chrześcijaństwo i jego różne odłamy czy religie Wschodu – przyznał.  – [W] przygotowanych przez nas misjach, które dotykają tematów religijnych, będziemy oczywiście dbali o to, żeby nie wyszły lekceważąco – dodał jednak.

Wychodzi więc na to, że Cyberpunk 2077 ma być grą prawdziwie polityczną. A biorąc pod uwagę nastawienie twórców klasycznego RPG Cyberpunk, na którym bazuje gra, zdecydowanie lewicową. Choć wydawałoby się, że sprzeciw wobec nietolerancji, rasizmowi oraz przemocy powinien być uniwersalny.

Zobacz także:
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments