Nowa strategia CD Projektu ogłoszona. Co czeka graczy?

zagrano Aktualności o grach Publikacja: 31.03.2021, 11:55 Aktualizacja: 31.03.2021, 12:00
Zapowiedziana tydzień temu prezentacja mająca nakreślić nową strategię CD Projektu przyniosła kilka ciekawych informacji związanych zarówno z dalszym funkcjonowaniem firmy, jak i podejściem do tworzenia gier czy rozwoju posiadanych marek. Półgodzinny materiał oraz późniejsza telekonferencja z inwestorami doczekała się szeregu newsów, dlatego postanowiliśmy zebrać wszystkie najważniejsze informacje w jednym miejscu. Wygląda jednak na to, że pokaz nie przypadł do gustu wszystkim – spółka zanotowała kolejny, poważny spadek wyceny na giełdzie.
0 Udostępnień

Nowe plany, ale bez konkretów

Zgodnie z zapowiedziami szefostwo CD Projekt ujawniło, jak zamierza dalej rozwijać swoją spółkę i co przygotuje dla graczy w najbliższym czasie. Nie będzie to raczej nic zaskakującego i potwierdzono to, o czym przedstawiciele warszawskiej spółki mówią od dawna – CD Projekt dalej skupiał się będzie na Wiedźminie i Cyberpunk. Na razie nie wiadomo nic o nowych markach (ani tym bardziej tych stworzonych od podstaw przez firmę), więc przez najbliższe kilka lat wszystko kręcić się będzie wokół wiedźminowych i cyberpunkowych wariacji związanych z gadżetami, mniejszymi produkcjami, serialami czy też grami wysokobudżetowymi.

Prace nad tymi ostatnimi rozpocząć się mają w 2022 roku – Wiedźmin 4 i kolejny Cyberpunk powstawać mają równolegle, ale to wszystko, co wiadomo o tych grach. Samo studio CD Projekt Red liczyć ma około 900 pracowników, a ze względu na rozległość obu marek powołano specjalny zespół ekspertów w ramach systemu RED 2.0. W założeniu pozwoli na pracę nad kilkoma projektami jednocześnie, a pomóc mają w tym zmiany związane z technologią wykorzystywaną przez CD Projekt. W skrócie: deweloperzy chcą rozwijać REDengine (autorski silnik studia) w taki sposób, by przygotowane w ramach niego elementy dało się wykorzystać zarówno przy produkcji Wiedźmina, jak i Cyberpunka.

Być może będzie to przypominało elementy i funkcje przygotowywane przez różne zespoły Ubisoftu w ramach rozwoju serii Assassin’s Creed, Far Cry i Ghost Recon – kolejne odsłony tych gier mają zaimplementowane podobne mechanizmy, a co za tym idzie, przypominają budowle wykonane z podobnych klocków. Być może CD Projekt w przyszłości również przygotuje takie “klocki”, które będzie mógł swobodnie wymieniać i przestawiać.

Co dalej z Cyberpunkiem 2077?

Na powyższe pytanie udzielono dość lakonicznej odpowiedzi i nie odniesiono się zbytnio do wizerunkowej porażki, jaką była premiera Cyberpunk 2077. Przede wszystkim dalej nie wiadomo, kiedy produkcja powróci do PS Store’a (ostatnia aktualizacja sugeruje, że nie stanie się to zbyt prędko), choć pojawiła się już karta produktu w sklepie Sony z dopiskiem “zapowiedź”. Michał Nowakowski, członek zarządu spółki, podczas rozmowy z inwestorami nie był w stanie podać przybliżonej daty powrotu. Powiedział jedynie, że w tej sprawie “ostateczna decyzja należy do Son”, ale on sam wierzy, iż kolejne aktualizacje przybliżają grę do powrotu do sklepu “Niebieskich”.

W tym roku gra ma otrzymywać kolejne aktualizacje poprawiające wydajność i działanie na wszystkich platformach. W ręce graczy trafią również darmowe, pomniejsze DLC (studio nie odniosło się do ostatniego wycieku ujawniającego nazwy rozszerzeń) oraz wersja na konsole obecnej generacji. W przyszłości pojawić się mają także nowe figurki, gadżety i inne elementy związane z rozwojem marki. Ponadto odniesiono się do animacji Cyberpunk: Edgerunners autorstwa studia Trigger, która w 2022 roku zadebiutuje na Netfliksie. CD Projekt w przyszłości chce rozwijać wszystkie swoje produkcje i serie w taki właśnie sposób. 

Moduł sieciowy również jest w planach, aczkolwiek nie będzie to już oddzielna gra, a subtelniejszy element rozwijający grę sieciową. W związku z tym ogłoszeniem pojawiło się kilka nieścisłości, dlatego aktualnie czekamy na doprecyzowanie ze strony CD projektu, a “Cyberpunk 2077 Multiplayer” poświęcimy oddzielny wpis.

Wiedźmin 3 na konsole nowej generacji

Zgodnie z wcześniejszymi informacjami Dziki Gon trafi jeszcze w tym roku na Xboksa Series X|S oraz PlayStation 5. Nie wiadomo, kiedy dokładnie to nastąpi, więc pozostaje czekać na dalsze informacje. Przy tej okazji poinformowano, że growa trylogia Wiedźmina sprzedała się w liczbie przekraczającej 50 milionów egzemplarzy. Jak się łatwo domyślić, większość tego wyniku to zasługa Dzikiego Gon, ale nie podano, jak wygląda dokładna sprzedaż poszczególnych części.

Tu również mamy spodziewać się dalszych elementów rozwijających markę – nowa kolekcja gadżetów jest już w drodze, a jeszcze w tym roku globalną premierę zaliczy Wiedźmin: Zabójca potworów (ang. The Witcher: Monster Slayer). Gra tworzona z myślą o urządzenia mobilnych, która bazuje na pomyśle rozpowszechnionym przez Pokemon Go, rozwijana jest przez Spokko, oddział firmy utworzony w 2018 roku. A, no tak, Gwint otrzymywać ma kolejne aktualizacje, ale jemu szefostwo nie poświęciło na prezentacji zbyt wiele czasu (tak naprawdę w ogóle o nim nie wspomnieli).

Krótsze kampanie marketingowe

Ostatnim wartym wspomnienia punktem była zmiana nastawienia w kwestii marketingu przyszłych projektów. Kampanie promocyjne mają być krótsze i rozpoczynać się dopiero wtedy, gdy studio będzie pewne co do daty wydania gry. Zwrócono również uwagę na nie prezentowanie materiałów z rozgrywki – studio ma od teraz pokazywać fragmenty ze wszystkich platform, na jakich pojawi się dany tytuł, a nie – tak jak w przypadku Cyberpunk 2077 – tylko na tych wybranych.

Giełda reaguje na nową strategię

Sporo zapowiedzi potencjalnie atrakcyjnych dla inwestorów spółki (pamiętajmy, że to właśnie do nich, a nie graczy, kierowana była wczorajsza prezentacja), niemniej wygląda na to, że nie wszystkim się ona spodobała. Dzisiejsze otwarcie na GPW było dla CD Projektu najgorszym pod względem wyceny spółki od dwóch lat – w marcu 2019 roku za jeden walor warszawskiej spółki trzeba było zapłacić około 180-190 złotych. Aktualna cena jednej akcji CD Projektu również oscyluje wokół tej wartości, a przypomnijmy, że przed premierą Cyberpunka 2077 wartość jednej akcji osiągała aż 460 złotych.

Po premierze wycena akcji drastycznie spadła, a od kilku tygodni utrzymywała się na stałym poziomie około 220 złotych za akcję. Wczorajsze otwarcie dla spółki było wyjątkowo optymistyczne (250 złotych za akcję), ale teraz ponownie mamy do czynienia z załamaniem.

Zobacz także:
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments