Diablo: historia serii. Jak Blizzard zdefiniował hack’n’slash

Radosław Dąbrowski Publicystyka Publikacja: 9.11.2019, 16:00 Aktualizacja: 9.11.2019, 16:00
Na Diablo 4 trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Kiedy odbędzie się premiera gry, której póki co znamy zwiastun oraz gameplay? Nie wiadomo, zatem nie ma nawet do czego odliczać. Aby nieco umilić czas oczekiwania, warto przypomnieć sobie historię serii Diablo.
diablo historia serii
20 Udostępnień

Diablo 1 – droga do piekła

Historia serii Diablo, gier z klimatem dark fantasy i typu hack’n’slash, rozpoczęła się 31 grudnia 1996 roku. Najważniejszym zadaniem, jakie stało przed bohaterem, to rzecz jasna zwalczenie tytułowego antagonisty. Droga do niego jest jednak daleka i musimy pokonywać istny labirynt, odwiedzać mnóstwo lochów, jaskiń, przemieszczać się z poziomu na poziom, aż wreszcie trafimy na sam dół do prawdziwego piekła.

Myślę, że wielu graczy pamięta tak charakterystyczne elementy jak portale, kolekcjonowane zwoje, rozsuwane krypty czy podgląd na wyposażenie naszego protagonisty, gdzie mogliśmy wymieniać mu hełm, zbroję, jakieś inne mniejsze atrybuty czy przede wszystkim wyposażać w konkretną broń.

Co warte zauważenia, w Diablo możemy zagrać obecnie przez przeglądarkę. Jest to w pełni legalny projekt, którego powstanie nadzorowało Blizzad Entertainment. Jedyny mankament stanowią pewne ograniczenia dotyczące np. wyboru postaci, dlatego pierwszą odsłonę w historii serii Diablo w nie mającej braków wersji można zakupić na gog.com.

Średnia ocen Diablo na Metacritic to 8.7. W 1997 roku ukazał się do niej dodatek Diablo: Hellfire, który oferował trzy nowe postaci (ukończonego Mnicha oraz odblokowywanych poprzez edycję plików gry Barbarzyńcę i Barda), a także zbroje, zaklęcia czy czyhające na nas pułapki.

Diablo 2 – największy sukces w historii serii Diablo

Na sequel Diablo należało poczekać do roku 2000. Po wielkim sukcesie pierwszej części stworzenie kontynuacji wydawało się oczywistością, tym bardziej że świat Sanktuarium ponownie został nawiedzony przez złe moce, a Diablo powrócił. Naszym celem jest ponownie unicestwienie Pana Grozy, ale żeby nie było za łatwo – tym razem może on liczyć na wsparcie swoich braci – Baala oraz Mefista.

O ile w pierwszej części do wyboru były trzy klasy ikoniczne dla historii serii Diablo, tak w dwójce użytkownik ma do dyspozycji pięć (Amazonkę, Nekromantę, Paladyna, Czarodziejkę, Barbarzyńcę). Ulepszono tryb multiplayer (dodając możliwość jednoczesnego grania dla ośmiu osób), wprowadzono trzy poziomy trudności, wyraźnie udoskonalono warstwę graficzną, a także dorzucono szereg nowych przedmiotów. Za pokonywanie kolejnych potworów zwiększają się punkty doświadczenia, dzięki czemu nasz protagonista awansuje na następne poziomy umiejętności i staje się coraz silniejszy.

Oczywiście zdolność do przemocy u potworów także została poprawiona i w drugiej części są nie tylko trudniejszymi rywalami, lecz część z nich zyskała odporność na poszczególne żywioły czy zaklęcia. W efekcie użytkownik musi obrać konkretną strategię, aby wyeliminować danego rywala. Gra odznaczała się również najwyższym poziomem w dotychczasowej historii serii Diablo. Średnia ocen Diablo 2 na Metacritic to 8.8, czyli zauważalny jest pewien wzrost w porównaniu z jedynką.

W 2001 roku ukazał się dodatek Diablo II: Lord of Destruction, w którym zawarto dodatkowy rozdział. Na użytkownika czekało do wykonania sześć nowych zadań, a najważniejsze wyzwanie stanowiło pokonanie w bezpośredniej potyczce wspomnianego już Baala. Gdzie kupić Diablo 2? Na oficjalnej stronie Blizzard Enterteinment (www.blizzard.com).

Diablo 3 – początek kłopotów Blizzarda

Z trzecią częścią było trochę problemów, a mianowicie czas wyczekiwania na nią dłużył się niemiłosiernie, a premierę nieustannie przekładano. W efekcie Diablo 3 ujrzało światło dzienne dopiero 15 maja 2012 roku w wersji komputerowej, 3 września 2013 natomiast w formacie na konsole PlayStation 3 oraz Xbox 360. W kolejnym roku uradowano użytkowników PlayStation 4 i Xbox One.

Akcja rozgrywa się w dwadzieścia lat po wydarzeniach z dwójki. Demony powróciły, a głównymi antagonistami są Belial oraz Azmodan. Zadaniem dla użytkownika jest nie tylko zwalczenie zła, lecz również zdobycie Czarnego Kamienia Dusz, który pozwoli zaprowadzić porządek. Ponadto zastąpi on zniszczony Kamień Świata, który dotychczas chronił Sanktuarium, w którym rozgrywa się cała historia serii Diablo.

Do dyspozycji jest jedna z siedmiu klas (Barbarzyńca, Czarownik, Szaman, Łowca Demonów, Krzyżowiec, Mnich, Nekromanta) i tym razem zaistniała możliwość wyboru obu płci dla każdej z nich. Co ciekawe, nawet w przypadku rozgrywki indywidualnej, wymagane jest stałe połączenie sieciowe. Ulepszono z kolei stronę wizualną oraz zwiększono jakość efektów specjalnych, co jest od razu zauważalne choćby na pojedynczych kadrach z gry.

W 2014 roku można było zaopatrzyć się w dodatek Diablo III: Reaper of Souls (będący składową specjalnej edycji Diablo III: Ultimate Evil Edition, wydanej na konsole PlayStation 4, Xbox One, PlayStation 3 oraz Xbox 360). Tradycyjnie oferował on nowe postaci, zbroje, bronie czy przedmioty. Nie zabrakło także niespotykanych dotąd potworów oraz wyzwań. Główne zadanie dla grającego (wcielającego się w postać Nefalema) natomiast stanowi pokonanie Maltaela, zwanego przez samego siebie Aniołem Śmierci. Warto zaznaczyć, że sporym powodzeniem cieszyła się ścieżka dźwiękowa do tego dodatku, jakiej zakup możliwy był zarówno w wersji CD, jak i w formacie cyfrowym.

Na Metacritic średnia ocen Diablo 3 to 4.1, zatem obniżka lotów jest drastyczna. Niemniej dla tych, który zapragnęliby odświeżenia sobie trójki, istnieje możliwość jej zakupu także na oficjalnej stronie Blizzard Enterteinment (www.blizzard.com). Na całe szczęście historia serii Diablo nie skończy się na takiej porażce, chociaż rozgoryczeni gracze wątpią w powodzenie Diablo Immortal oraz Diablo 4.

Diablo Immortal – mobilna porażka przekuta w sukces?

O tej części zapewne wielu użytkowników chciałoby zapomnieć. Dokładnie rok temu na Blizzconie prezentacja Diablo Immortal okazała się jednym z głośniejszych momentów wydarzenia. I to nie z powodu wysokiej jakości zademonstrowanego utworu. Wielkie oczekiwanie ze strony graczy spotkało się z olbrzymim rozczarowaniem, gdy okazało się, że Blizzard Entertainment przygotowało grę na telefony komórkowe oraz inne sprzęty mobilne. Nie tego się spodziewano. W efekcie doszło do masowych gwizdów, buczenia czy ironicznych komentarzy.

Być może to nad wyraz krytyczne podejście i wylanie pomyj na twórców gry było zbyt pochopnym posunięciem. Wraz z kolejnymi nowinkami dotyczącymi Diablo Immortal powszechne negatywne emocje zdają się nieco ostudzać. Nie brakuje już skrajnych głosów, że produkt ten może okazać się prawdziwym hitem.

W ramach wyrobienia własnej hipotezy można zapoznać się z opublikowanymi materiałami promocyjnymi. Jednym z nich jest oczywiście gameplay.

Według zapowiedzi twórców w Diablo Immortal nie zabraknie nowych umiejętności i technik, jakie nie występowały w poprzednich częściach serii. Spodziewać się należy sześciu klas – Barbarzyńcy, Łowcy Demonów, Mnicha, Nekromanty, Krzyżowca oraz Czarownika, a połączyć siły jednocześnie będzie mogło aż dziesięciu użytkowników. A to tylko najważniejsze informacje dotyczące Diablo Immortal. Być może nie jest to dzieło, jakie należałoby już definitywnie skreślać. Może być w końcu ciekawym dodatkiem do historii serii Diablo.

Diablo 4 – najnowszy rozdział w historii serii Diablo

O najnowszym rozdziale w historii serii Diablo już co nieco wiadomo, ale brakuje tak ważnych informacji jak choćby data premiery. Luis Barriga, reżyser gry, podczas panelu dyskusyjnego na BlizzCon 2019 na pytanie o termin wydania nie odpowiedział niczego konkretnego. Zapowiedział wręcz, że Diablo 4 nie należy się spodziewać w najbliższej przyszłości i być może jest to kwestia nawet kilkunastu miesięcy. Niedawno amerykańskie Blizzard Entertainment podrzuciło wyczekującym na ich nowy produkt użytkownikom kilka innych prezentów.

Co takiego obiecano nam w zapowiedzi Diablo 4?

Na stronie internetowej nowego dziecka Blizzad Entertainment można poznać pięć klas postaci (dotychczas twórcy ujawnili Czarodziejkę, Barbarzyńcę oraz Druida). Aby móc korzystać z większej liczby bohaterów, trzeba będzie zaopatrzyć się w rozmaite dodatki.

Istotną kwestią jest brak trybu offline. Co prawda twórcy zapowiedzieli, że miejscami pojawi się możliwość indywidualnej rozgrywki, niemniej nieustannie wymagane będzie połączenie sieciowe. Autorom gry szczególnie zależało na dopracowaniu trybu kooperacji i tym bardziej interesującym wydaje się spotykanie się z innymi użytkownikami w miastach jednej z pięciu lokacji i wspólne zwalczanie przeszkód. To więc pewne – w Diablo 4 zagramy tylko online.

Jeżeli chodzi o warstwę fabularną, to akcja rozgrywać się będzie wiele lat po wydarzeniach z trzeciej części. Świat wciąż czuje się zagrożony, a to za sprawą Matki Demonów – głównego antagonisty. Potężnego, tym razem żeńskiego, przeciwnika możemy poznać nie tylko za sprawą audiowizualnych materiałów promocyjnych. Blizzad Entertainment przygotowało specjalną figurkę Lilith z Diablo 4, na której temat kilka dni temu poświęciliśmy osobny artykuł.

Diablo 4 ukaże się na PC, PlayStation 4 oraz Xbox One, ale nie powinno zabraknąć również możliwości konwersji na konsole nowej generacji: PlayStation 5 oraz Xbox Scarlett.

Zobacz także:

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o