Red Dead Redemption 2 [RECENZJA]

Ewelina Zdancewicz-Pękala Recenzje gier 07/11/2018
Red Dead Redemption 2 - o tej grze było głośno na długo przed jej premierą. Fani serii pilnie śledzili wszystkie doniesienia na temat RDR 2. Sukces był gwarantowany. Gra od razu pobiła kilka rekordów. Tylko podczas pierwszego weekendu zarobiła 725 mln dolarów. Rockstar wykonał kawał dobrej roboty.
Red Dead Redmeption 2
8 Udostępnień

Red Dead Redemption 2. Dziki Zachód w najlepszym wydaniu!

Przepiękny otwarty świat. Dobre, mocne dialogi, dopracowanie w tak małych szczegółach, że czasem bywa to zadziwiające… O Red Dead Redemption 2 można powiedzieć naprawdę wiele dobrego. O szczególnej dbałości o szczegóły było głośno jeszcze przed premierą – chociażby o tym, że bronie w RDR 2 są najbardziej klimatyczne w historii serii. Rockstar konsekwentnie wypuszczał kolejne gameplaye i podawał nowe informacje przed premierą gry. Hype był mocny i jest to w pełni zasłużone, ponieważ RDR 2 jest świetne.

Jeśli chcecie wiedzieć więcej o historii serii Red Dead Redemption 2 – zapraszamy do tego artykułu. A jeśli chcecie już przejść do konkretów na temat wielkiego dzieła Rockstara – zapraszamy dalej!

gameplay red dead redemption 2 premiera

Fabuła gry

Fabularnie RDR 2 jest prequelem pierwszej części gry, która ukazała się 8 lat temu na PS3 i Xbox 360. Głównym bohaterem gry jest Arthur Morgan, cyngiel gangu Dutcha van der Linde. Arthur wraz z bandą musi uciekać po nieudanym napadzie w Blackwater. Banda walczy o przetrwanie i nie chce pogodzić się z tym, że czas Dzikiego Zachodu zmierza ku końcowi. W grze pojawiają się postacie znane z Red Dead Redemption, w tym główny bohater pierwszej części, John Marston.

Choć jest to gra z otwartym światem i daje nam dużo wolności, to jednak wszystko podporządkowane jest opowieści. Rockstar kolejny raz serwuje nam dojrzałą historię. RDR przypominało GTA IV na Dzikim Zachodzie. Teraz RDR 2 jest już grą, która ma swój własny charakter.

Narracja prowadzona jest przez dużą część fabuły bardzo powoli, dzięki czemu poznajemy poszczególne historie członków naszego gangu, złożone relacje ich łączące. W trakcie kilkudziesięciu godzin czeka nas kilka twistów fabularnych. Rytm opowieści pozwala nam też na wczucie się w postać, którą kierujemy. I nie tylko w nią, bowiem fabuła RDR 2 to tak naprawdę dwadzieścia dwie opowieści o wszystkich wyrzutkach tworzących bandę Van Der Linde.

Red Dead Revolver do Red Dead Redemption 2

Mechanika gry

Akcję obserwujemy zza pleców Arthura. Nasz bohater bierze udział w napadach, pomaga napotkanym osobom bądź zostawia ich na pastwę losu (w skrócie: zdecyduj, czy jesteś dobrym bandytą), a do dyspozycji ma różnego rodzaju rewolwery i strzelby. Łącznie korzystamy z pięćdziesięciu dziewięciu sztuk różnorodnej broni.

W trakcie polowań trzeba użyć odpowiedniego wyposażenia, na przykład łuku lub strzelby, która nie uszkodzi zbytnio skóry. Złowioną zwierzynę trzeba samemu oprawić i zanieść w odpowiednie miejsce. Upolowana sarna może potem wspomóc mieszkańców naszego obozu.

Sam obóz można zresztą wspierać na różne sposoby, choćby dając pieniądze na jego utrzymanie. Środki finansowe można zdobyć m. in. poprzez wykonywanie zadań pobocznych, napady albo wykonywanie drobnych przysług dla NPC-ców. Pieniądze najłatwiej uzyskać podczas napadów i polowań. Jednak trzeba uważać, bo przez napady równie łatwo jest stracić pieniądze – zostając ukaranym grzywną.

Oczywiście w RDR 2 nie brakuje też pojedynków w samo południe – to w końcu Dziki Zachód. Łatwo wdać się w bójkę lub strzelaninę, nawet jeśli się tego nie chce. W RDR 2 mamy też kilka mini gier:

  • 5 palców,
  • poker,
  • domino,
  • blackjack,
  • łowienie ryb.

Ponadto w grze umieszczono aż ponad 170 gatunków zwierząt. Na znaczną część z nich można polować.

Grafika i ścieżka dźwiękowa

Grafika i ścieżka dźwiękowa są na wysokim poziomie. Emocje na twarzach postaci są doskonale widoczne, nawet jeśli prezentują tylko drobne skrzywienia. Aż chciałoby się powiedzieć, że emocje widać nawet na końskich pyskach…

Największy zachwyt wzbudzają jednak niesamowite krajobrazy. Dzięki temu, że Rockstar postawił na klimatyczne przemierzanie Dzikiego Zachodu (szybka podróż w grze jest ograniczona, gdyż twórcy zachęcają do podróżowania wszędzie konno) mamy mnóstwo czasu na podziwianie pracy deweloperów. Spoglądanie w rozgwieżdżone niebo czy pływanie łódką po lśniącej wodzie to prawdziwa przyjemność.

Muzyka jest dobrze dopasowana, nastrojowa i klimatyczna. A sami bohaterowie też potrafią zadbać o “ścieżkę dźwiękową”, śpiewając sprośne piosenki. Co za klimat!

Red Dead Redmeption 2

Konie w Red Dead Redemption 2

Konie z Red Dead Redemption 2 zasługują wręcz na osobny artykuł. To ogromna część gry, którą twórcy dopieścili w najmniejszych szczegółach. Pewnie większość z was kojarzy przedpremierową informację o tym, że jądra konia będą zmieniały wielkość po wejściu zwierzęcia do zimnej wody. Sprawdziliśmy – to prawda!

Podczas galopu czy kłusu widać też, jak poruszają się mięśnie tych zwierząt. Widzimy też prawidłowe anglezowanie – bohaterowie nie odbijają się od siodeł jak piłki, tylko wykonują prawidłowe ruchy jeźdźca. Zauważy to każda osoba, która kiedykolwiek jeździła konno.

A jak zdobyć konia w RDR 2? Można go kupić bądź złapać (dzikiego) na lasso, a następnie ujarzmić. Każdemu koniowi trzeba kupić siodło – wybór jest naprawdę spory. W stajniach można mieć maksymalnie trzy konie. Do stajni oczywiście udajemy się też kiedy chcemy coś ulepszyć czy kupić do wyposażenia swojego rumaka.

Konie w Red Dead Redemption 2 nie są jak Płotka w Wiedźminie – nie pojawią się wszędzie. Musimy być wystarczająco blisko naszego konia, żeby zagwizdanie go przywołało (choć może to przywołać praktycznie każdego konia). Trzeba dbać o swoją więź z koniem. Im jest ona silniejsza, tym więcej “tricków” możemy wykonywać. Poza tym dzięki więzi z koniem rośnie jego poziom zdrowia i wytrzymałość.

Żeby dbać o konia, należy go tak jak w prawdziwym życiu karmić, czyścić i uspokajać, gdy wymaga tego sytuacji. I przywiązywać – szkoda by było, gdyby w pełni oswojony koń nam uciekł. Niestety, im więź z koniem silniejsza, tym większy smutek, kiedy ten z jakiegoś powodu zginie, choćby wpadając pod pociąg.

Przemierzanie Dzikiego Zachodu i podziwianie tych niesamowitych widoków z siodła jest bezcenne.

Sterowanie w grze

Do sterowania trzeba się przyzwyczaić. Z początku Arthur wydaje się ociężały, czy to w walce, czy w poruszaniu się. Pewne kombinacja przycisków są nietypowe. Przykładowo: podczas walki celujemy do przeciwników za pomocą L2 oraz przemieszczamy się za pomocą lewego analoga. W momencie, kiedy celujemy do nich z prawego analoga, nie mamy już możliwości podbiegnięcia do przeciwnika X-em. Albo chcemy się poruszać szybciej, albo chcemy celować. A przeciwnicy cały czas biegają i strzelają do Arthura.

Za to ułatwieniem sterowania jest fakt, że jeśli przytrzymamy X i ustawimy kamerę filmową, to koń powinien sam podążać wybraną trasą. Łatwa jest również walka wręcz. Polega głównie na używaniu kółka i kwadratu. Z jakiegoś powodu unik jest pod kwadratem (skok), a zwyczajowo bywa pod X-em (przyśpieszenie kroku).

Glitche w RDR 2

RDR 2 to gra ogromna – zajmuje prawie 100 GB na konsoli i mieści się na dwóch płytach. Tytuł tak duży, mimo nawet najlepszych chęci twórców, nie może być wolny od błędów. W RDR znajdziemy więc kolekcję śmiesznych glitchy. Jeden z najbardziej zabawnych błędów to ten, w którym postaci zaczynają udawać deski, a potem kręcą się w powietrzu. Zresztą zobaczcie sami:

Udało mi się też znaleźć bardzo głodny kosz z bułkami, który samoistnie się poruszając zjadł talerz, a następnie wypadły z niego ogórki (dla jasności – cały czas z tego samego kosza). Konie też potrafią pokazać “dziwny taniec” (ale do słynnej Płotki im daleko). W RDR 2 bugi się jednak po prostu zdarzają, a nie są nagminne. Zdecydowanie nie jest to Mafia 3.

NPC-ce w RDR 2 wyjątkowo agresywni

W RDR 2 wyjątkowo łatwo dostać w mordę. O ile znakomicie oddaje to klimat Dzikiego Zachodu i buduje ogólną otoczkę gry, o tyle dla gracza potrafi być frustrujące. Nawet jeśli zostanie się zaatakowanym i załatwi się kogoś w obronie własnej, to i tak gra uzna to za przestępstwo gracza. A naprawdę nie jest sztuką wkurzyć jakiegoś NPC-a – wystarczy najechać na kogoś koniem albo go szturchnąć przechodząc. Świt żywo reaguje na wszystkie działania gracza, czasem nawet zbyt żywo.

Dlatego też obrona może zostać uznana za przestępstwo, a wraz z przestępstwem pojawiają się świadkowie. Jeśli nie chcemy mieć kłopotów z grzywną, to musimy gonić gościa, który sam sprowokował zajście i chciał nas zastrzelić bądź pobić.

Red Dead Redmeption 2

Jak powstrzymać świadka w RDR 2 i nie dostać grzywny?

W RDR 2 podobnie jak w GTA zaimplementowany został system przestępstw i poszukiwań (to zresztą jedno z wielu podobieństw, tak jak GTA mamy też m. in. pościg za pociągiem). Można uniknąć skutków przestępstwa, jednak nie wszystkich, zazwyczaj i tak zostanie na nas nałożona grzywna.

System zbrodni – jak uniknąć konsekwencji

  • Zadbaj o brak świadków. Najlepiej żeby nikt cię nie widział. Schowaj ciało, jeśli jest.
  • Jeśli byli świadkowie przestępstwa, zastrasz ich lub zabij. Tu trzeba się pośpieszyć, bo jak dotrą do stróżów prawa, to oficjalnie zaczniesz być poszukiwany.
  • Jeśli ktoś biegnie zgłosić przestępstwo, to na mapie pojawia się jego znacznik.
  • Jeśli nie zneutralizujesz świadka, musisz wyjść z czerwonego obszaru, który się pojawi. Inaczej stróże prawa od razu zaczną do ciebie strzelać.
  • Po ucieczce z czerwonego obszaru rozpocznie się pościg – musisz go przeczekać, aż napis “poszukiwany” zrobi się całkowicie szary.
  • Jeśli ci się uda – nie jesteś już poszukiwany, ale niestety nałożona została na ciebie grzywna. Wyjątek: nie zostanie, jeśli np. dokonałeś rabunku w masce.

RDR 2 – dotychczas pobite rekordy

Spektakularny sukces sprzedażowy, najlepsza gra od Rockstar Games, najlepsze weekendowe otwarcie w historii showbiznesu. To tylko niektóre z określeń, jakie pojawiają się w licznych recenzjach Red Dead Redemption 2. Zachwyty są w pełni zrozumiałe, bo tytuł robi wielkie wrażenie, ale jeszcze większe wrażenie robią liczby. Tak jak wspomnieliśmy na początku – tylko w ciągu pierwszego weekendu RDR 2 zarobiło ponad 700 mln dolarów.

A to nie jedyny sprzedażowy rekord, jaki pobił najnowszy tytuł Rockstara:

  • RDR 2 zostało największą rozrywkową premierą 2018 r.
  • Red Dead Redemption 2 zyskało też miano najczęściej zamawianego tytułu przed premierą w PlayStation Network.
  • Poza tym jest też tytułem najlepiej sprzedającym się w PS Network w dniu premiery.
  • A przede wszystkim jest drugim najlepiej sprzedającym się w okresie premiery produktem rozrywkowym w historii.

Red Dead Redemption 2 – czy warto?

Większość serwisów ocenia Red Dead Redemption 2 w skali od 9 do 10. Niższe oceny są rzadkością. My nie wyróżnimy się z tego grona. Moim zdaniem RDR 2 zasługuje na solidną dziewiątkę. Czemu nie dziesiątka? Choć jest to świetny tytuł, to jednak toporne sterowanie, rodem jeszcze z poprzedniej generacji może popsuć czasami zabawę. Wiele osób czekało na niego z wielką niecierpliwością. Moim zdaniem dziesiątka oznacza pełną perfekcję. A do tej RDR 2 jeszcze trochę brakuje.

Nie zmienia to jednak faktu, że w tę grę powinien zagrać każdy, kto tylko ma taką możliwość. Nawet jeśli nie kręcą was klimaty Dzikiego Zachodu, to jest to tytuł, którego po prostu trzeba spróbować. Mamy nadzieję, że niezwykły klimat RDR 2 poczują wkrótce także PC-towcy – na razie to tylko spekulacje, ale kto wie?

Tymczasem my dalej zachwycamy się RDR-em i czekamy na tryb online, który ma pojawić się już niedługo!

P.S. Jeśli chcecie dobrze przygotować się do Red Dead Redemption 2 i jesteście w stanie poczekać na rozgrywkę, to polecamy nasz klimatyzator.

Plusy

  • grafika – przemierzanie Dzikiego Zachodu na koniu to uczta dla oczu,
  • świetnie oddany klimat Dzikiego Zachodu,
  • realizm – główny bohater jeszcze nigdy nie był tak “ludzki”,
  • fabuła,
  • dopieszczenie wszystkich możliwych szczegółów – wyglądu postaci, lokacji, interakcji postaci ze sobą i otoczeniem, czynności (raz przewracając się na koniu udało mi się przez przypadek zabić królika – bo akurat tam był),
  • ścieżka dźwiękowa,
  • wspaniały, otwarty świat,
  • konie i wszystko, co się z nimi wiąże w grze, ich dopracowanie w najmniejszych szczegółach,
  • mnóstwo easter eggów,
  • postać Ślązaka w grze – jego prośby o łaskę Arthura po polsku-angielski-niemiecku wygrywają wszystko,
  • każda misja fabularna jest wciągająca – ale zadania poboczne też, nie są upierdliwe,
  • mnóstwo aktywności pobocznych,
  • wysoki poziom immersji,
  • bardzo dopracowane postacie – przekonujące same w sobie.

Minusy

  • ”rockstarowe” sterowanie,
  • bardzo późne i ograniczone odblokowanie szybkiej podróży,
  • glitche (choć jest ich mało).

Ocena redakcji 9.5 / 10

Zobacz także:
Artemizja [RECENZJA KOMIKSU]
Recenzje komiksów, 19 maja 2019
FaZe Clan trenuje w Warszawie!
Aktualności o grach, 19 maja 2019
Borderlands 3 znika z Epic Games Store
Aktualności o grach, 19 maja 2019

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o